Niedziela upływała w części kraju pod znakiem burz. Grzmiało między innymi na Dolnym Śląsku, Mazowszu, Ziemi Łódzkiej, Lubelszczyźnie czy w Małopolsce. Zjawiskom towarzyszyły opady deszczu i silniejsze porywy wiatru. Lokalnie sypnęło też gradem.
Sypnęło gradem
Burza przeszła w niedzielę przez miejscowość Serokomla w województwie lubelskim. Podczas wyładowań spadł grad.
Grad pojawił się też na terenie Wielkopolski.
Sypnęło gradem też w Trzebini w województwie małopolskim.
Grzmiało w stolicy
Burzę, która przeszła przez warszawską Białołękę, uchwycił na nagraniu Reporter24 o nicku Matt. Wideo otrzymaliśmy na Kontakt24.
"Krowie wymiona" na niebie
W niedzielę pojawiły się na niebie ciekawie wyglądające chmury. Mammatusy, bo o nich mowa, z charakterystycznymi wypustkami, przypominającymi krowie wymiona, uformowały się nad miejscowością Piątek w województwie łódzkim.
"Krowie wymiona" zawisły też nad miejscowością Kotuń, która położona jest na Mazowszu.
Imponujące mammatusy zaobserwowano we wsi Cyców w województwie lubelskim.
Chmury mammatus znane są też jako zjawisko mamma. Związane one są z wieloma rodzajami chmur - nie mogą się samodzielnie formować. Najczęściej pojawiają się na niebie w towarzystwie chmur stratocumulus i cumulonimbus, rzadziej cirrus, cirrocumulus, altostratus i altocumulus. Zjawisko to zazwyczaj występuje u podstawy lub w dolnej części kowadła cumulonimbusa, czyli chmury burzowej.
Obecność charakterystycznych "wymion" świadczy o szczególnie dużej intensywności konwekcji.