Do tragicznego zdarzenia doszło 3 czerwca. 18-letni mężczyzna wraz ze swoim ojcem udali się na pieszą wycieczkę do Parku Narodowego Wielkiego Kanionu w Arizonie. Jak poinformował w sobotę National Park Service, w środę po południu władze parku otrzymały zgłoszenie o tym, że poniżej Havasupai Gardens na popularnym szlaku Bright Angel Trail młody mężczyzna potrzebuje pomocy.
Okazało się, że 18-latek poczuł się źle po tym, jak przeszedł około 24 kilometry w upale. Doświadczał objawów typowych dla przegrzania organizmu. "Podejmował wysiłek fizyczny w najgorętszej porze dnia" - przekazała przedstawicielka parku Joelle Baird.
Ratownicy odnaleźli turystę około dziewięciu metrów poniżej szlaku, w odległym rejonie w pobliżu potoku Garden Creek. "Pomimo szybkiej reakcji strażników parku i skoordynowanej akcji ratunkowej z użyciem śmigłowca, działania ratunkowe nie przyniosły oczekiwanych rezultatów", 18-latka nie udało się uratować - poinformowało NPS.
Według dziennika "New York Times" tego dnia w parku temperatury przekraczały nawet 37 stopni Celsjusza. Baird poinformowała, że maksymalna temperatura wyniosła 41 stopni Celsjusza, zanotowano ją w Phantom Ranch na szlaku Bright Angel.
W zeszłym roku w Wielkim Kanionie zmarło 11 osób
Władze parku przypominają, że pokonanie całej trasy Bright Angel Trail może zająć od sześciu do dziewięciu godzin i zalecają skonsultowanie się z pracownikami obecnymi na miejscu przed wyruszeniem na wędrówkę.
Trasy położone poniżej Havasupai Gardens w parku nie są zalecane jako wycieczki jednodniowe ze względu na dużą odległość, znaczne wahania temperatur oraz różnicę wysokości wynoszącą około 1500 metrów. "Rozległe widoki na wnętrze kanionu i odległe formacje skalne często sprawiają, że spacerowicze tracą z oczu, jak daleko już zeszli w dół szlaku. Powrót na górę i wyjście z kanionu jest znacznie trudniejsze i wymaga znacznie większego wysiłku. Należy zaplanować co najmniej dwa razy więcej czasu na powrót, niż zajęło zejście" - ostrzegają władze.
Według NPS w zeszłym roku w Wielkim Kanionie zmarło 11 osób. W sprawie śmierci 18-latka wszczęto dochodzenie.