Rtęć wpływa na środowiska morskie na całym świecie. Przedostaje się do oceanów głównie wskutek działalności człowieka, zarówno w postaci odpadów przemysłowych i kopalnianych, jak i w wyniku spalania węgla, który zawiera domieszkę tego metalu. Emisja rtęci do oceanów wzrosła od czasów rewolucji przemysłowej. Jej opary przemieszczają się na duże odległości za pośrednictwem wiatru i przedostają się do oceanu wraz z opadami deszczu oraz dzięki rzekom.
W środowisku morskim bakterie zamieniają związki rtęci w toksyczną metylortęć, która bioakumuluje się w rybach, szczególnie tych o znacznych rozmiarach, takich jak tuńczyk, miecznik czy makrela. Spożywanie ryb jest główną drogą narażenia ludzi na neurotoksyczne działanie rtęci. Gromadzi się ona również w tkankach ptaków morskich, które żywią się rybami i zooplanktonem.
Zbadali poziom rtęci w krwi ptaków
Dotychczas ilość i rozmieszczenie rtęci w oceanach szacowano za pomocą symulacji wykorzystujących biogeochemiczne modele komputerowe. Teraz po raz pierwszy udało się dokonać oceny opartej na biologii. Profesor Akiko Shoji, doktor Jumpei Okado z Nagoya University (Japonia) i doktor Bungo Nishizawa z Japońskiej Agencji Badań i Edukacji Rybołówstwa przeprowadzili międzynarodowe badanie z udziałem 12 instytucji z czterech krajów. Wyniki opublikowali w czasopiśmie "Science of The Total Environment".
Swoją analizę oparli na próbkach krwi pobranych od 11 215 ptaków morskich ze 108 gatunków. Przebadali 659 próbki pobrane w latach 2017-2024 od osobników należących do 10 gatunków żyjących w Japonii, na Alasce i w Nowej Zelandii, oraz ponad 10 556 z wcześniejszych badań. Ptaki pochodziły z całego świata i miały zróżnicowaną dietę. Naukowcy pobrali próbki krwi, gdy zwierzęta były w okresie lęgowym, podczas którego wychodzą na ląd. Zebrane próbki wysuszyli i poddali procesowi homogenizacji, a następnie zmierzyli całkowite stężenie rtęci z wykorzystaniem spektrometrii atomowej. Wyniki znormalizowali do całkowitej zawartości rtęci na gram suchej masy w pełnej krwi, aby ułatwić ich porównanie.
Jak wyjaśnili badacze, stężenia rtęci we krwi dorosłych ptaków w miejscach rozrodu odpowiadają spożyciu rtęci pochodzącej z pożywienia w określonych obszarach oceanu. Stężenie to utrzymywało się do dwóch miesięcy przed pobraniem próbek. Nowa metoda umożliwia dokładniejszą korelację poziomów rtęci z określonym czasem i miejscem niż dotychczas stosowane techniki. Ponadto pobieranie krwi powoduje minimalne szkody dla ptaków.
- Ptaki morskie żyją w zróżnicowanych środowiskach, od stref przybrzeżnych i tropikalnych po regiony polarne. Ich zróżnicowane wzorce żerowania sprawiają, że są skutecznymi wskaźnikami globalnego stanu oceanów - dodał Shoji.
Gatunki ptaków najbardziej narażone na rtęć
Analiza wykazała, że poziom rtęci we krwi ptaków morskich różni się w zależności od tego, jakimi gatunkami ryb się odżywiają, ich masy ciała oraz głębokości żerowania. Gatunki o większej masie ciała, na przykład zjadające ryby, które odżywiały się innymi rybami drapieżnymi - a także zdobyczą żerującą na głębokości od 200 do 1000 metrów, mają wyższe poziomy rtęci we krwi. Najbardziej narażone na działanie rtęci okazały się albatrosy i burzyki.
Ponadto analiza wykazała wyraźne regionalne wzorce skażenia rtęcią. Poziomy rtęci były wyższe na północnym Atlantyku, północnym Pacyfiku, południowym Pacyfiku poniżej 40. stopnia szerokości geograficznej południowej oraz na obszarach o niskiej produktywności, na co wskazuje obniżony poziom chlorofilu A, świadczący o małej liczebności glonów i sinic. Natomiast poziom rtęci był znacznie niższy w południowym Atlantyku i Oceanie Południowym.
Zdaniem autorów publikacji zastosowana przez nich metoda może posłużyć do monitorowania poziomów rtęci i weryfikacji skuteczności międzynarodowych przepisów dotyczących jej emisji, takich jak Konwencja z Minamaty. Powinno to wspomóc globalne wysiłki na rzecz zmniejszenia zanieczyszczenia rtęcią w ekosystemach morskich.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: AdobeStock