Zbadali rozmieszczenie rtęci w oceanach. Pomogły ptaki

Wzburzone morze, fale, ocean
Gniazda orłosępów skrywają wielowiekowe artefakty 
Źródło: 2025 Cable News Network All Rights Reserved
Naukowcy przeprowadzili pierwszą biologiczną ocenę globalnego rozmieszczenia rtęci w oceanach. Wykorzystali w tym celu próbki pobrane od tysięcy ptaków morskich. Badacze określili też gatunki, które są najbardziej narażone na działanie tego niebezpiecznego pierwiastka.

Rtęć wpływa na środowiska morskie na całym świecie. Przedostaje się do oceanów głównie wskutek działalności człowieka, zarówno w postaci odpadów przemysłowych i kopalnianych, jak i w wyniku spalania węgla, który zawiera domieszkę tego metalu. Emisja rtęci do oceanów wzrosła od czasów rewolucji przemysłowej. Jej opary przemieszczają się na duże odległości za pośrednictwem wiatru i przedostają się do oceanu wraz z opadami deszczu oraz dzięki rzekom.

W środowisku morskim bakterie zamieniają związki rtęci w toksyczną metylortęć, która bioakumuluje się w rybach, szczególnie tych o znacznych rozmiarach, takich jak tuńczyk, miecznik czy makrela. Spożywanie ryb jest główną drogą narażenia ludzi na neurotoksyczne działanie rtęci. Gromadzi się ona również w tkankach ptaków morskich, które żywią się rybami i zooplanktonem.

Zbadali poziom rtęci w krwi ptaków

Dotychczas ilość i rozmieszczenie rtęci w oceanach szacowano za pomocą symulacji wykorzystujących biogeochemiczne modele komputerowe. Teraz po raz pierwszy udało się dokonać oceny opartej na biologii. Profesor Akiko Shoji, doktor Jumpei Okado z Nagoya University (Japonia) i doktor Bungo Nishizawa z Japońskiej Agencji Badań i Edukacji Rybołówstwa przeprowadzili międzynarodowe badanie z udziałem 12 instytucji z czterech krajów. Wyniki opublikowali w czasopiśmie "Science of The Total Environment".

Swoją analizę oparli na próbkach krwi pobranych od 11 215 ptaków morskich ze 108 gatunków. Przebadali 659 próbki pobrane w latach 2017-2024 od osobników należących do 10 gatunków żyjących w Japonii, na Alasce i w Nowej Zelandii, oraz ponad 10 556 z wcześniejszych badań. Ptaki pochodziły z całego świata i miały zróżnicowaną dietę. Naukowcy pobrali próbki krwi, gdy zwierzęta były w okresie lęgowym, podczas którego wychodzą na ląd. Zebrane próbki wysuszyli i poddali procesowi homogenizacji, a następnie zmierzyli całkowite stężenie rtęci z wykorzystaniem spektrometrii atomowej. Wyniki znormalizowali do całkowitej zawartości rtęci na gram suchej masy w pełnej krwi, aby ułatwić ich porównanie.

Jak wyjaśnili badacze, stężenia rtęci we krwi dorosłych ptaków w miejscach rozrodu odpowiadają spożyciu rtęci pochodzącej z pożywienia w określonych obszarach oceanu. Stężenie to utrzymywało się do dwóch miesięcy przed pobraniem próbek. Nowa metoda umożliwia dokładniejszą korelację poziomów rtęci z określonym czasem i miejscem niż dotychczas stosowane techniki. Ponadto pobieranie krwi powoduje minimalne szkody dla ptaków.

- Ptaki morskie żyją w zróżnicowanych środowiskach, od stref przybrzeżnych i tropikalnych po regiony polarne. Ich zróżnicowane wzorce żerowania sprawiają, że są skutecznymi wskaźnikami globalnego stanu oceanów - dodał Shoji.

Albatros wędrowny
Albatros wędrowny
Źródło: Shutterstock

Gatunki ptaków najbardziej narażone na rtęć

Analiza wykazała, że poziom rtęci we krwi ptaków morskich różni się w zależności od tego, jakimi gatunkami ryb się odżywiają, ich masy ciała oraz głębokości żerowania. Gatunki o większej masie ciała, na przykład zjadające ryby, które odżywiały się innymi rybami drapieżnymi - a także zdobyczą żerującą na głębokości od 200 do 1000 metrów, mają wyższe poziomy rtęci we krwi. Najbardziej narażone na działanie rtęci okazały się albatrosy i burzyki.

Ponadto analiza wykazała wyraźne regionalne wzorce skażenia rtęcią. Poziomy rtęci były wyższe na północnym Atlantyku, północnym Pacyfiku, południowym Pacyfiku poniżej 40. stopnia szerokości geograficznej południowej oraz na obszarach o niskiej produktywności, na co wskazuje obniżony poziom chlorofilu A, świadczący o małej liczebności glonów i sinic. Natomiast poziom rtęci był znacznie niższy w południowym Atlantyku i Oceanie Południowym.

Zdaniem autorów publikacji zastosowana przez nich metoda może posłużyć do monitorowania poziomów rtęci i weryfikacji skuteczności międzynarodowych przepisów dotyczących jej emisji, takich jak Konwencja z Minamaty. Powinno to wspomóc globalne wysiłki na rzecz zmniejszenia zanieczyszczenia rtęcią w ekosystemach morskich.

Czytaj także: