"Jakie działania podejmuje państwo, aby chronić obywateli przed skutkami zmiany klimatu wywołanej działalnością człowieka?" - z takim pytaniem zwrócili się do polityków profesor Szymon Malinowski, przewodniczący Komitetu ds. Kryzysu Klimatycznego PAN oraz profesor Zbigniew Karaczun z SGGW i ekspert Koalicji Klimatycznej. Wraz z ponad 80 naukowcami zaapelowali o pilną debatę klimatyczną w polskim Sejmie.
>>> CZYTAJ TEŻ: "Możemy mówić o nowym rekordzie". Pomiary IMGW
Apel kilkudziesięciu naukowców
"Polacy właśnie rozpoczęli wakacje w warunkach jednej z najintensywniejszych fal upałów, jakie dotknęły nasz kraj w ostatnich latach" - napisali w liście przedstawiciele świata nauki Wśród nich są klimatolodzy, tacy jak prof. Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, czy biolog prof. Piotr Skubała z Uniwersytetu Śląskiego. Autorzy listu przypominają, że "to, czego doświadczamy na początku tegorocznych wakacji, nie jest pojedynczym epizodem pogodowym. Jest częścią długoterminowego trendu ocieplania się klimatu na skutek emisji gazów cieplarnianych do atmosfery, którego konsekwencje środowiska naukowe opisują od wielu lat" - napisano.
- Chciałbym, byśmy przestali wypierać prawdę o antropogenicznym globalnym ociepleniu. Dziś krążymy wokół problemu i oddajemy pole dezinformacji. Często realizujemy też niewłaściwe działania. Na przykład walcząc o czyste powietrze, zamieniliśmy piece węglowe na gazowe, zamiast stawiać na energooszczędność. Nadal z niechęcią patrzymy na energetykę jądrową, mamy poważny problem by oddać przyrodzie 30 procent przestrzeni wokół miast. Wszystko co robimy prowadzi nas do świata globalnie cieplejszego o dwa stopnie Celsjusza już w przyszłym dziesięcioleciu. A scenariusze zakładające, że możemy nadal zwiększać emisje, ale zastąpimy to usuwaniem dwutlenku węgla z atmosfery, są oparte na nierealistycznych założeniach - skomentował prof. Szymon Malinowski.
Setki miliardów rocznie strat
W liście sygnatariusze zwracają też uwagę na skutki przyrodnicze, społeczne i ekonomiczne zaniechań oraz brak działań politycznych odpowiadających skali zagrożenia. Zagrożone są między innymi łańcuchy dostaw żywności i rolnicze plony.
Jak twierdzą specjaliści, według raportu Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi oraz Instytutu Reform do 2050 roku Polska może tracić nawet 124 miliardy złotych rocznie w wyniku skutków zmiany klimatu. Autorzy publikacji ostrzegają, że system publicznych finansów nie jest przygotowany na nadchodzące zagrożenia.
- Koszty, jakie oszacowaliśmy w raporcie, są wartościami minimalnymi. Ludzkiego życia i zdrowia nie da się wycenić. Właściwa polityka klimatyczna, działania na rzecz transformacji i adaptacji to polisa ubezpieczeniowa na scenariusze czarniejsze i konsekwencje, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć - mówiła Aneta Stefańczyk, analityczka ds. polityk publicznych i współautorka raportu "Koszty zmiany klimatu w Polsce".