Na pokładzie kapsuły Orion znajdują się nie tylko astronauci, ale też komórki ludzkich organów, zapisane na czipie wielkości pendrive'a.
Jak opowiadał na antenie TVN24 doktor Tomasz Zajkowski, polski astrobiolog, biochemik i naukowiec z Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie, a także prezes Polskiego Towarzystwa Astrobiologicznego, jest to płytka, w której wytoczono bardzo cienkie kanaliki.
"Astronauta na czipie" wielkości pendrive
- Komórki znajdują się w tych ledwie widocznych kanalikach, przez które mogą przepływać różne płyny, jednocześnie odżywiając te komórki, które są tam zawarte. Same czujniki promieniowania rozłożone są w zasadzie na całej rozpiętości tego statku kosmicznego, tej części, w której astronauci przebywają. Jest to niezwykle ważne, bo tutaj na Ziemi jesteśmy chronieni płaszczem pola magnetycznego, natomiast nasi dzielni astronauci opuścili już ten płaszcz i zmierzają w stronę Księżyca, który nie jest chroniony od ciężkiego promieniowania, które dociera do nich ze Słońca - tłumaczył Zajkowski, który był gościem programu "Wstajesz i wiesz".
Jak przyznał, próbki zostały pobrane od samych astronautów, którzy są uczestnikami misji.
- To jest tak zwany astronauta na czipie, program, który również rozwijamy na Wydziale Technologii Kosmicznych AGH. Jest to pierwszy taki wydział w Europie w ogóle. I mamy za zadanie teraz sprawdzić, jak człowiek wytrzyma dalekie podróże - tłumaczył ekspert.
Jakie rośliny będzie można uprawiać na Księżycu?
Misja Artemis II to jednak dopiero jeden z etapów powrotu ludzkości po kilkudziesięciu latach nieobecności na powierzchnię Księżyca, a w przyszłości - także na Marsa. Eksploracja innych światów poza Ziemią stawia przed ludźmi wiele wyzwań, na przykład takich, jak uprawianie roślin. Co będzie można hodować na Księżycu?
Jak mówił Zajkowski, prawdopodobnie nie będzie to pszenica, ale soja byłaby już lepsza, bo byłaby naprawdę świetnym źródłem białka. Aby można było coś uprawiać, regolit, czyli typ skały występujący na Księżycu, trzeba odpowiednio nawozić.
- Mamy przykład misji ze Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim, gdzie glony z ekstremalnych środowisk wulkanicznych zostały zabrane i badane. Jesteśmy w stanie przygotowywać w dużej części regolit do tego, żeby nie był toksyczny dla roślin. Natomiast badania nadal wymagają dalszego nakładu. Tutaj liczymy oczywiście na wsparcie polskich agencji rządowych, które docenią te wysiłki i naszą szansę na to, żeby brać udział w misjach takich jak Artemis - tłumaczył.
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: NASA's Scientific Visualization Studio