NASA podała, że kapsuła Orion weszła w poniedziałek w obszar oddziaływania grawitacyjnego Księżyca. Przed załogą jeden z kluczowych momentów misji - przelot w pobliżu naszego naturalnego satelity. W naszej strefie czasowej przypadnie on w nocy z poniedziałku na wtorek.
- W poniedziałek załoga rozpocznie przelot obok naszego naturalnego satelity. (...) Astronauci pobiją rekord ustanowiony przez załogę misji Apollo 13, bo polecą dalej niż oni, ponad czterysta tysięcy kilometrów. Tak daleko jeszcze nikt się nie zapuścił w kosmos - powiedział na antenie TVN24 Hubert Kijek, reporter TVN24 BiS.
Astronauci mają zbliżyć się do niewidocznej z Ziemi strony Księżyca na odległość około 6,5 tysiąca kilometrów. - Stracimy z nimi łączność na około 50 minut. W tym czasie oni będą fotografować Księżyc - opowiadał.
W czasie utraty łączności załoga skupi się na obserwacji powierzchni Srebrnego Globu, ze szczególnym uwzględnieniem dwóch punktów - morza księżycowego Mare Orientale i leżącego tuż obok niego gigantycznego krateru Hertzsprung.
Misja Artemis II. Przelot dookoła Księżyca
Jak mówił na antenie Huber Kijek, astronauci testowali w poniedziałek skafandry. - Skafandry mają im pomóc, jakby coś złego wydarzyło się na statku. Wówczas mają je szybko założyć, a powietrza starczy im na sześć dni - tłumaczył reporter TVN24 BiS.
Dodał, że astronauci symulowali wiele procedur, między innymi też ubranie skafandrów do lądowania na Księżycu. - Wówczas okazało się, że dowódca misji miał problem, ponieważ zapięli go w krześle i nie mógł się z niego przez pół godziny odpiąć - opowiadał.
Astronauci testują podczas tej misji statek kosmiczny Orion. - Chcą sprawdzić, czy pojazd wytrzyma podroż kosmiczną, dlatego mają do wykonania mnóstwo procedur. To przygotowanie do lądowania na Księżycu za dwa lata - dodał Hubert Kijek.
Źródło: NASA
Źródło zdjęcia głównego: NASA