W środę burza tropikalna Marie, znajdująca się u wybrzeży Karoliny Dolnej, przekształciła się w huragan. Tym samym dołączyła do dwóch innych potężnych żywiołów, huraganów Karina i Lowell, które miały wówczas czwartą kategorię w pięciostopniowej rosnącej skali Saffira-Simpsona. Oba przemieszczały się na zachód przez Pacyfik.
- Trzy huragany to zdecydowanie rzadkie zjawisko - powiedziała w rozmowie z agencją AFP Julia Cole, klimatolog z Uniwersytetu Michigan. Jak wyjaśniła, ocieplenie wód Pacyfiku związane z El Nino tworzy warunki sprzyjające powstawaniu i intensyfikacji takich burz. Huragany są bowiem w dużej mierze napędzane energią pochodzącą z ciepłych wód oceanicznych.
- Kiedy tropikalna część Pacyfiku jest cieplejsza niż zwykle, obserwujemy wzrost liczby silnych burz - wyjaśniła Cole. Wpływa to nie tylko na jego wschodnią część, gdzie formuje się El Nino, ale też na zachodni ocean.
Lowell wciąż zagraża Hawajom
Huragan Lowell znajdował się około 710 kilometrów na południe od miejscowości Hilo na Hawajach. Według Narodowego Centrum Huraganów (NHC) przez najbliższe kilka dni ma utrzymać dużą siłę. Centrum ostrzegało mieszkańców wysp przed niebezpiecznymi warunkami, jakie może spowodować huragan.
"Fale wywołane przez Lowella mogą w ciągu najbliższych kilku dni spowodować zagrażające życiu warunki do surfowania oraz prądy wsteczne w niektórych częściach archipelagu Hawajów" - poinformowano w komunikacie. Jednocześnie zaznaczono, że długoterminowe prognozy dotyczące trasy i intensywności huraganu są "bardziej niepewne niż zwykle".
Hawaje nadal odczuwają skutki huraganu Lala, który w poprzednim miesiącu przeszedł w pobliżu południowej części Wielkiej Wyspy. Żywioł przyniósł niszczycielski wiatr oraz gwałtowne powodzie.
W środę wieczorem NHC informowało, że huragan Karina nieco osłabł podczas przemieszczania się na północny zachód. Mimo to prognozy wskazywały, że przez kolejne dni nadal powinien utrzymać status huraganu. Za Lowellem i Kariną na wschód przemieszczała się też Marie. W środę znajdowała się około 600 kilometrów na południowy zachód od południowego krańca Półwyspu Kalifornijskiego. Według prognoz NHC huragan miał przybierać na sile do piątku.
El Nino dostarcza energii
Za intensyfikację burz odpowiadają przede wszystkim ciepłe wody oceanu, które dostarczają im energii. El Nino wpływa również na atmosferę, powodując niewielkie pionowe ścinanie wiatru nad Pacyfikiem. Takie warunki sprzyjają wzmacnianiu się huraganów.
- W ciągu ostatnich około 20 lat system klimatyczny znacznie się ocieplił - powiedział Benjamin Kirtman, naukowiec zajmujący się atmosferą z Uniwersytetu w Miami. - Anomalia temperatury powierzchni morza, czyli o ile ocean jest cieplejszy w porównaniu ze średnią, już teraz zbliża się do rekordowego poziomu - dodał.
Jednoczesne występowanie kilku silnych huraganów nad Pacyfikiem zdarza się rzadko. Podobna sytuacja miała miejsce w 2015 roku, również podczas silnego El Nino. Wówczas przez Pacyfik jednocześnie przemieszczały się huragany Kilo, Ignacio i Jimena, a także depresja tropikalna 14E.
Skutki El Nino odczuwalne na całym świecie
Według Narodowej Agencji Oceanicznej i Atmosferycznej (NOAA) tegoroczne El Nino ma 69 procent szans, by stać się najsilniejszym w historii pomiarów. Zjawisko już przyczynia się do występowania ekstremalnych warunków pogodowych w różnych częściach świata, choć jego szczyt prognozowany jest dopiero między październikiem a grudniem.
Skutki ocieplenia oceanów odczuwają między innymi rybacy w Peru, które jest największym na świecie producentem sardeli. Przedstawiciele tamtejszej branży wskazują, że wyższe temperatury mórz doprowadziły do poważnego załamania połowów. Wpływ El Nino widoczny jest również w Sudanie. Opóźnienie kluczowych opadów przypisywane jest właśnie temu zjawisku, co doprowadziło do gwałtownego obniżenia poziomu wody w Nilu. W Europie zjawisko to przyczyniło się do długotrwałych susz i nawracających fal upałów, z rekordowymi wartościami. W przyszłości może nawet przyczynić się do kryzysu żywnościowego.