TVN Meteo | Nauka

Chemtrails czy smugi kondensacyjne. Czym są ślady, które zostawia za sobą samolot? Czy to niebezpieczne zjawisko?

TVN Meteo | Nauka

Autor:
kw//rzw
Źródło:
IMGW, tvnmeteo.pl
Czy smugi, które zostawia za sobą samolot naprawdę są niebezpieczne dla ludzi | wideo bez dźwięku
ShutterstockCzy smugi, które zostawia za sobą samolot naprawdę są niebezpieczne dla ludzi | wideo bez dźwięku

Chemtrails - w tłumaczeniu na polski smugi chemiczne - to jeden z ulubionych tematów wyznawców teorii spiskowych. Według nich długotrwale utrzymujące się ślady, zostawione przez wysoko przemieszczające się samoloty, są nasycone środkami chemicznymi i biologicznymi, rozpylanymi z premedytacją w złowrogich celach nieujawnianych opinii publicznej. Jak jest naprawdę? Eksperci są zgodni. W tym rozumieniu chemtrails po prostu nie istnieją. Wszystko tłumaczy fizyka atmosfery.

Chemtrails - czym tak naprawdę są? Kolejną próbę wyjaśnienia zjawiska smug kondensacyjnych powstających na niebie za samolotami i odarcia go ze "złowrogich" kontekstów podjęli specjaliści z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.  "Za mit należy uznać wszystkie teorie spiskowe dotyczące jakichkolwiek negatywnych skutków smug kondensacyjnych. Wszelkie badania wskazują, że smugi nie są niebezpieczne dla ludzi" - podkreślili.

Chemtrails - spaliny i zimne powietrze

Swe wyjaśnienia rozpoczęli od sprecyzowania, co wchodzi w skład spalin z turbinowych silników odrzutowych. Spaliny te dzielą się na trzy zasadnicze grupy: - naturalne produkty spalania paliw, takie jak dwutlenek węgla, woda w postaci pary oraz mieszaniny tlenków azotu o niezidentyfikowanym składzie; - produkty nieefektywnego spalania - tlenek węgla, popularnie zwany czadem, niespalone węglowodory i sadza; - emisje związane z jakością paliwa, a więc siarczki i cząsteczki pozostałości, takie jak metale.

W nowoczesnych silnikach lotniczych ze spalenia kilograma paliwa w 3,4 kg tlenu, 99 procent masy spalin stanowi dwutlenek węgla i para wodna. Substancje te, wchodząc w reakcję z zimnym i wilgotnym powietrzem, mogą tworzyć smugi kondensacyjne. Ich powstanie jest warunkowane odpowiednim pułapem przelotu samolotu i właściwymi warunkami fizycznymi - tłumaczy autor opracowania, Grzegorz Duniec z Centrum Modelowania Meteorologicznego IMGW-PIB.

Smugi powstające za lecącym samolotemShutterstock

Smuga zależy od temperatury i wilgotności powietrza

Powstawanie smugi uzależnione jest od temperatury i wilgotności masy powietrza otaczającej samolot. Gdy dochodzi do zmieszania gazów z zimnym powietrzem, spaliny zawierające parę wodną zaczynają się ochładzać. Jeżeli temperatura mieszaniny obniży się do punktu rosy - a więc stanu nasycenia - lub spadnie poniżej tego punktu, dochodzi do tak zwanego przesycenia. Nadmiar pary wodnej prowadzi do powstania kropelek wody lub kryształków lodu. Im więcej pary wodnej powstanie, tym więcej kropelek lub kryształków zacznie się tworzyć.

Jak podkreślają eksperci, od chwili wyrzutu z silnika gorących, bogatych w parę wodną gazów do momentu utworzenia się kropelek lub kryształków lodu upływa trochę czasu, dlatego często między samolotem a smugą wyraźnie można dostrzec charakterystyczną przerwę.

Niektóre smugi utrzymują się długo, inne szybko zanikają

Smugi kondensacyjne tworzą się w górnej części troposfery i dolnej stratosferze, w warstwie od 7 do 15 km. Na grafice poniżej przestawiamy pionowy podział atmosfery ziemskiej, z zachowaną skalą wysokości.

PAP/Maria Samczuk

Grubość smug może sięgać od półtora do dwóch kilometrów. Wyróżniamy smugi kondensacyjne stabilne i niestabilne. Stabilne utrzymują się przez dłuższy czas i mogą przekształcać się w pas chmur pierzastych o długości do kilku kilometrów. Wpływa na to ciśnienie atmosferyczne, a także oddziaływanie ciepłego frontu atmosferycznego (musi wystąpić wznoszenie się ciepłego, wilgotnego powietrza).

Takie zjawiska mają nawet swoje "chmurne" nazwy. Według Światowej Organizacji Meteorologicznej smuga, która utrzymuje się ponad 10 minut, może być nazywana Cirrus homogenitus. Jeżeli smuga utrzymuje się długo, ale przez porywy wiatru zostaje rozprzestrzeniona na większy obszar nieba, wtedy można mówić o Cirrus homomutatus, Cirrocumulus homomutatus lub Cirrostratus homomutatus.

Jeśli powietrze, które otacza samolot, nie zawiera dużej ilości pary wodnej, czyli jest suchsze, to temperatura mieszaniny nie osiąga punktu rosy. Istniejące w niej kropelki pary wodnej i kryształki lodu wyparowują, a smuga szybko zanika. Takie smugi nazywamy niestabilnymi. Także ich grubość jest zazwyczaj mniejsza.

Smugi na niebie - dlaczego je widzimy

Dlaczego smugi są widoczne? To także tłumaczy fizyka, a konkretnie zjawisko rozpraszania światła. Jak tłumaczą specjaliści, kropelki wody lub kryształki lodu wchodzące w skład smugi kondensacyjnej rozpraszają fale światła każdej długości. Dlatego smuga wydaje się z reguły lśniąco biała, choć czasami można zaobserwować także zjawisko halo (świetlisty pierścień) o wyjątkowo czystych barwach.

Smugi jako problem polityczny

Mity o chemtrails pojawiają się nawet na forach politycznych. Przypomnijmy kilka przykładów.

Interpelację w tej sprawie skierował w 2017 roku do Komisji Europejskiej ówczesny europoseł Michał Marusik z Kongresu Nowej Prawicy. "Problem występowania smug na niebie pozostawianych przez samoloty stale budzi zainteresowanie obywateli, rolników i licznych organizacji 'zielonych' (...). Szczególny niepokój wzbudzają dostępne informacje nt. występowania tzw. zjawiska chemtrails, czyli smug chemicznych powstających w wyniku rozpylania substancji chemicznych w atmosferze, które mają mieć wpływ na kształtowanie zjawisk pogodowych (geoinżynieria), negatywne zmiany w środowisku oraz niekorzystny wpływ na zdrowie ludzi" - przekonywał, dopytując między innymi, w jaki sposób Komisja Europejska "chce chronić obywateli UE przez występowaniem tego typu działań".

Odpowiedź była lakoniczna i jednoznaczna. "Komisja otrzymała kilka pytań parlamentarnych w tej sprawie (...), nie są jej jednak znane żadne wiarygodne sprawozdania naukowe dotyczące wykorzystywania tzw. smug chemicznych do zmiany pogody ani do powodowania szkód dla środowiska i zdrowia ludzkiego. W związku z brakiem dowodów koniecznych do opracowania reakcji w formie instrumentów polityki, nie podjęto żadnych działań, ani nie przewiduje się pogłębienia analiz".

Nie brakowało też interpelacji tego rodzaju w polskim Sejmie. Autorką jednej z nich, złożonej w 2018 roku do ministrów zdrowia i środowiska, była ówczesna posłanka Barbara Chrobak (wtedy Kukiz'15, dziś Solidarna Polska). Powołując się na głosy "zaniepokojonych obywateli", pytała o "procedurę rozpylania w atmosferze szkodliwych substancji" i prosiła o "wyjaśnienia, czy nad terytorium Polski odbywają się za wiedzą rządu programy modyfikacji pogody i zarządzania promieniowaniem słonecznym". 

Przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia w odpowiedzi napisał między innymi: "Odnosząc się do wiadomości umieszczanych w sieci internetowej, na temat tzw. 'chemitrails', uprzejmie informuję, że resort zdrowia nie posiada informacji potwierdzających przypuszczenia, wskazujące na opryskiwanie ludzi przez samoloty różnymi substancjami w bliżej nieznanym celu". Z podobnym dystansem do sprawy odniosło się Ministerstwo Środowiska. "Nadmieniamy, iż w przypadku nauk przyrodniczych, praktycznie jedynymi wiarygodnymi źródłami wiedzy naukowej są rozprawy naukowe, opracowania naukowe, recenzowane artykuły naukowe oraz doniesienia konferencyjne, które są publikowane w czasopismach naukowych o utrwalonej renomie i prestiżu. Ponadto można za wystarczająco wiarygodne uznać opinie niekwestionowanych autorytetów świata nauk przyrodniczych, lub oficjalnie przedkładane opinie innych czynnych naukowców będących pracownikami powszechnie uznawanych instytucji naukowych" - napisano.

Autor:kw//rzw

Źródło: IMGW, tvnmeteo.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości