Zubi zmarzł nieludzko

Tomasz Zubilewicz przemarznięty jesiennym wiatrem

We wtorek miałem wieczorny dyżur. Na moment wyszedłem z redakcji do swojego samochodu po jeden mały przewód. I… zmarzłem nieludzko.

Krótkie przebywanie na powietrzu przy tak zimnym wietrze wymroziło mnie niesamowicie. Żałowałem , ze nie mam przy sobie czapki. Nawet nie swetra czy kurtki, ale właśnie czapki. Dlaczego?

Bo przez głowę tracimy najwięcej ciepła z organizmu i właśnie o tę część naszego ciała trzeba dbać. To tak moja rada dla Czytelników. Wieczorem do samochodu wrzucę ciepłą czapkę , tę w zielonym kolorze, tak aby zawsze ze mną jeździła.

Inne, te pozostałe w domu przydadzą się na spacery z psem.

Autor: Tomasz Zubilewicz / Źródło: TVN Meteo

Pozostałe wiadomości