Wrócił na Ziemię. Ale co robił w kosmosie?

Grafika przedstawiająca X-37B

Bezzałogowy wahadłowiec Pentagonu X-37B, który spędził ponad rok na orbicie w celu wiadomym tylko nielicznym amerykańskim wojskowym, wrócił na Ziemię. W sobotę wylądował w kalifornijskiej bazie Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych.

X-37B, bezzałogowy wahadłowiec należący do Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych (United States Air Force), po 15 miesiącach spędzonych na orbicie okołoziemskiej wrócił na Ziemię.

Przedstawiciele USAF podali, że statek wylądował w Vandenberg Air Force Base (Kalifornia).

Jaki był cel wahadłowca?

Powrót X-37B na Ziemię rodzi kolejną falę pytań o to, co wahadłowiec robił na orbicie. Ponieważ wiedzą to jedynie nieliczni amerykańscy wojskowi, nie brakuje spekulacji na temat jego misji.

Przeważają przypuszczenia - zwłaszcza wśród Chińczyków - że na jego pokładzie znajduje się broń. USAF zapewnia jednak, że misje X-37B mają służyć wyłącznie testowaniu i rozwijaniu technologii oraz prowadzeniu badań naukowych.

Była to już druga tajemnicza misja X-37B na orbicie. Poprzednia, z 2010 roku, trwała siedem miesięcy.

Autor: map/mj / Źródło: livescience.com

Pozostałe wiadomości