Najnowsze

W weekend wejdziemy w pozostałości po komecie Halleya. Będzie widowiskowo

Najnowsze

ShutterstockW maju warto spojrzeć w niebo

Od tego weekendu uważnie patrzcie w niebo. Będzie okazja do wyśledzenia rzadkich w naszej szerokości meteorów z roju Eta Akwarydów. Utworzyła je słynna kometa Halleya.

Orbita komety Halleya przecina się z orbitą Ziemi w dwóch miejscach. Materiał pozostawiony przez kometę w jednym z tych miejsc daje meteory z roju Eta Akwarydów, a w drugim z roju Orionidów.

- W Polsce dobrze znany jest ten ostatni rój, znacznie mniej słyszy się o pierwszym i to pomimo tego, że potrafi być on 2-3 razy aktywniejszy od Orionidów - tłumaczy dr hab. Arkadiusz Olech z Centrum Astronomicznego PAN w Warszawie.

Ponad mieisąc obserwacji

To, czy będziemy mogli oglądać niezwykły rój zależy od radiantu Eta Akwarydów, czyli miejsca, z którego zdają się wybiegać meteory. W Polsce, na przełomie kwietnia i maja, wschodzi on dopiero w okolicach północy i nawet nad samym ranem nie znajduje się wysoko.

- O ile więc obserwatorzy na niższych szerokościach geograficznych i w okolicach równika, widzą Eta Akwarydy jako duży rój potrafiący dać nawet 60-70 meteorów na godzinę, w Polsce możemy liczyć co najwyżej na kilka zjawisk i to na rozjaśnionym poranną łuną niebie - informuje astronom.

Dodał, że smuga pyłu pozostawiona przez kometę Halleya jest szeroka, przez co Ziemia przechodzi przez nią przez ponad miesiąc. Dzięki temu Eta Akwarydy możemy obserwować od 19 kwietnia aż do 28 maja. Samo maksimum aktywności roju jest bardzo szerokie, bo trwa od 3 do 10 maja. Największe szanse na najwyższą liczbę meteorów mamy jednak w okolicach nocy z 5 na 6 maja.

W maju najlepiej

Warunki do obserwacji roju są bardzo dobre i nawet obserwatorzy w Europie mogą liczyć na zauważalne liczby meteorów.

- Wszystko to za sprawą dwóch czynników. Samo maksimum aktywności roju jest spodziewane 6 maja o godzinie 3 nad ranem. O tej porze radiant roju będzie znajdował się prawie 10 stopni nad horyzontem. Do wschodu Słońca w Polsce pozostaną jeszcze dwie godziny, co powoduje, że od 3 do 4 nad ranem wystąpią rozsądne warunki do podziwiania samego maksimum aktywności roju. Po drugie, w obserwacjach nie będzie przeszkadzał także Księżyc, którego nów wypada 10 maja - informuje astronom.

Wcześniej, bo już w ten weekend, będziemy mieli szanse obserwować rój lirydów.

Autor: mm/rs / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości