Najnowsze

"Spiżowy Wokulski skulony z zimna"

Najnowsze

Zapiski z dziennika Arlety Unton-Pyziołek

Godz. 3:34. W drodze na dworzec na termometrze w samochodzie 9 st. Brr! czerwiec, a tu tak zimno. Nawet stojący na dworcu w Skierniewicach spiżowy Wokulski skulony z zimna.

Z dziennika meteorologa, ciąg dalszy:

Godz. 3:52. Pociąg powoli rusza.

Kołyszący stukot kół nastraja sennie. Niebo szaro niebieskie, czyste. Delikatny blask księżyca. Nad łąkami jedwabne szale mgieł. Majaczą białe pnie brzóz. Liście ani drgną. W słuchawkach szepcze do uszu Żebrowski "Kiedy mnie Twoje oplotą sny..."

...

Godz. 4:21. Dochodzą mnie głosy współpasażerów "proszę zamknąć drzwi, zimno".

Pobudka! Jaka to dziś sytuacja baryczna? Co się będzie działo? Boże, człowiek ma trochę wolnego i już traci "wątek". Dziewczyno, zamiast marzyć sprawdź dolne mapy. Na kolanach ląduje laptop. Odpalam ulubiony Metoffice. Co Brytyjczycy zanalizowali w nocy? Ładują się mapy. Łyk kawy z termosu. Aha, nad Europą środkową lekko wyżowo, słaby gradient, cisza. To stąd to bezchmurne niebo. Na 850 hPa chłód spłynął do Polski, obszar macierzysty masy powietrza nad Grenlandią i Północnym Atlantykiem. Stąd ten pioruński chłód.

Dobrze, jeszcze Polska. Temperatura o wschodzie słońca od 8 st. do 13 st. Zimno. Od południa podchodzi front ciepły, z deszczem, burzami, gorącem. To będzie ciężki dzień, ciekawy dzień...

Tutaj znajdziesz wcześniejsze wpisy Arlety

Autor: Arleta Unton-Pyziołek / Źródło: TVN Meteo

Pozostałe wiadomości