Najnowsze

Seryjny uciekinier spędził ponad 40 dni na wolności. Schwytano Papillona

Najnowsze

Lagorai - to tutaj złapano niedźwiedzia
Lagorai - to tutaj złapano niedźwiedziaGoogle Maps
wideo 2/20

Pewien niedźwiedź brunatny przysparza nie lada kłopotu władzom włoskiego Trydentu. M49, zwany też Papillonem, znany jest ze swojej skłonności do ucieczek. Tym razem zwierzę schwytano po ponad 40 dniach, choć wcale nie był to jego najdłuższy okres "życia na gigancie".

Czteroletni niedźwiedź brunatny, nazwany oficjalnie M49, 27 lipca sforsował ogrodzenie elektryczne i uciekł z liczącego dziewięć tysięcy metrów kwadratowych wybiegu. Od tamtej pory zwierzę było nieuchwytne, aż do poniedziałku. Wtedy władze prowincji Trydent wydały oświadczenie, że w okolicach miejscowości Lagorai we wschodnich Alpach, za pomocą specjalnej pułapki w postaci tuby, uciekiniera złapano. Zwierzak przebywał na wolności 42 dni.

Papillon, nazwany tak na cześć tytułowego bohatera autobiograficznej książki francuskiego pisarza i Henriego Charriere'a, znany jest ze swoich ucieczek. Po złapaniu go wcześniej w 2019 roku, zwierzak uwolnił się w lipcu ubiegłego roku, spędzając na wolności dziewięć miesięcy. Mimo intensywnych działań tamtejszych leśników i organów rządowych był nieuchwytny.

Instynkt ciągnie go do lasu

Niedźwiedzia złapano dopiero w kwietniu tego roku. Zaledwie kilka godzin później uciekł ponownie z ogrodzonego terenu, który współdzielił z samicą. Po kolejnym schwytaniu został poddany kastracji, co miało go trochę "uspokoić", ale to najwyraźniej nie zadziałało.

- Problem w tym, że niedźwiedź jest zbyt dziki i ma silny instynkt, by wrócić do lasu - tłumaczył w lipcu w rozmowie z CNN rzecznik lokalnych władz.

Papillon zdążył już sobie zaskarbić grono sympatyków. Jednym z nich jest włoski minister środowiska Sergio Costa, który wielokrotnie zwracał uwagę, by przy próbie schwytania zwierzęcia nie zabijać go. Po ucieczce w lipcu Costa zwrócił na Facebooku uwagę na to, że niedźwiedź nikogo nie skrzywdził, a wyrządził jedynie szkody majątkowe, które można zrekompensować.

"Każde zwierzę musi być wolne, by żyć zgodnie z jego naturą. Papillon musi żyć!" - napisał Costa.

Niedźwiedzie brunatne (Ursus arctos) zostały przyprowadzone do Trydentu w 1999 roku w ramach projektu Life Ursus, co miało ochronić te zwierzęta w Alpach. Dzięki tej inicjatywie na terenie prowincji żyje 100 niedźwiedzi.

Autor: dd/map / Źródło: CNN

Źródło zdjęcia głównego: Ufficio Stampa della Provincia autonoma di Trento

Pozostałe wiadomości