Najnowsze

Pomarańczowe niebo nad San Francisco. Pożary trawią Kalifornię

Najnowsze


Stan Kalifornia walczy z pożarami. Dym i popioły z płonącego hrabstwa Yolo pokonały ponad 120 kilometrów i dotarły do San Francisco. Niebo nad miastem przybrało odcienie czerwieni i pomarańczu.

Pożar wybuchł w sobotnie popołudnie nieopodal szosy numer 16 na północ od jeziora Berryessa w hrabstwie Yolo. Żywioł wypalił już powierzchnię 243 kilometrów kwadratowych. To prawie tyle, ile wynosi powierzchnia miasta Sacramento. Północno-wschodni wiatr popchnął żar i dym w kierunku hrabstwa Napa.

W poniedziałek zarządzono obowiązkową ewakuację w hrabstwach Lake, Yolo i Napa. Zagrożonych zajęciem przez ogień jest około 700 budynków na obszarze rolniczym na północny zachód od Sacramento.

"To wygląda jak film"

Dym, który unosił się nad płonącą Kalifornią, dotarł w sobotę aż do zatoki San Francisco, barwiąc niebo na pomarańczowo i czerwono. Wysoka temperatura i silne wiatry sprzyjają rozprzestrzenianiu się płomieni.

Autumn Edens zdziwiła się, gdy jadąc do pracy do Giundy (hrabstwo Yolo), ujrzała ogromną chmurę dymu przesłaniającą słońce. - Można zobaczyć słońce i pomarańczowo-czerwoną łunę płomieni. To wygląda jak film - opowiadała. - Nigdy nie widziałam pożaru z tak bliska. To było silne przeżycie - dodała.

- Nocą cała linia wzgórza jest bardzo pomarańczowa i wyraźnie widać płomienie - opowiadał 18-letni Michael Rearden, mieszkający niedaleko autostrady 128, której część zamknęli strażacy. - Ostatniej nocy stałem na moim dachu i widziałem płonące drzewa.

- Niebo jest bardzo ciemne, nawet w środku dnia - opowiadał pracujący na stacji benzynowej w Sausalito (hrabstwo Marin) Sergio Garcia. - To trochę przerażające.

Kolejny rok pożarów

- Te pożary są niezwykle gwałtowne i bardzo szybko się rozprzestrzeniają - powiedział mediom Scott McLean, zastępca szefa Kalifornijskiego Departamentu Leśnictwa i Ochrony Przeciwpożarowej. - To nie są żarty. Ludzie muszą być przygotowani - dodał. Departament wydał ostrzeżenia dla zagrożonych regionów.

Strażacy zamknęli autostradę 128 między zaporą Monticello na jeziorze Berryessa a Pleasant Valley Road, a wszystkim okolicznym mieszkańcom nakazali ewakuację.

Niecały rok temu stan Kalifornia również zmagał się z potężnymi pożarami.






Autor: anw,ao,dd/rp / Źródło: mashable.com, sfgate.com, abcnews.go.com, nbcsandiego.com

Pozostałe wiadomości