Najnowsze

Nieprzejezdne drogi, tysiące domów bez prądu

Najnowsze

Czesi i Słowacy walczą ze śniegiem w górach

Kolejny dzień śnieżyce i wichury dały się we znaki naszym południowym sąsiadom. Wiatr zrywał dachy i łamał drzewa, a śnieg zablokował drogi i szlaki kolejowe na Słowacji i w Czechach. Nieprzejezdne jest czesko-polskie przejście graniczne Harrachov-Jakuszyce. Tysiące ludzi nie mają prądu.

Kłopoty z prądem wywołały nocne gwałtowne opady mokrego śniegu w środkowej części Słowacji. Stacje transformatorowe psuły się jedne za drugą. - Z tej przyczyny bez elektryczności zostały ponad 34 tys. punktów odbiorczych - poinformowała rzeczniczka słowackich zakładów energetycznych Jana Bolibruchova.

Największe szkody w sieci energetycznej powstały w rejonie Bańskiej Bystrzycy. Trwa usuwanie usterek.

Śnieg jest też przyczyną zamknięcia dla ruchu niektórych dróg i przejazdów przez przełęcze górskie. Inne ważne szlaki pokrywa cienka warstwa śniegu lub błota pośniegowego. Jak podały służby drogowe, ciężarówki mogą tam mieć kłopoty z pokonaniem wzniesień.

Wichura na szczytach

Poza tym na Słowacji silnie wieje. Słowacki Instytut Hydrometeorologiczny (SMHU) wprowadził najwyższy stopień zagrożenia przed wiatrem na obszarze całego północnego pasa kraju. "Na szczytach Tatr w tej chwili jest wichura, porywy wiatru osiągają od 120 do 150 km/h" - poinformował przed południem rzecznik SMHU Ivan Garczar.

W pozostałych miejscach kraju wiatr był słabszy i w porywach osiągał prędkość do 85 km/h. Mimo tego służby otrzymywały zgłoszenia o zerwanych dachach i połamanych gałęziach.

Czeska zima

Podobne kłopoty ze śniegiem mają Czesi. Nieprzejezdne dla ciężarówek pozostaje czesko-polskie przejście graniczne Harrachov-Jakuszyce. Ciężarówki w nocy czekały na przejazd w kierunku Polski w długich korkach. W regionie pada gęsty śnieg.

Służby drogowe zamknęły kilka dróg w Rudawach, na pograniczu z Niemcami. W nocy przypadkiem wjechało na nie kilku niemieckich turystów, którzy utknęli w zaspach. Przez całą noc w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych prowadzona była akcja ratownicza. Niemcom groziło zamarznięcie.

W okolicach miasta Svitavy (w województwie pardubickim) porywy wiatru wyrzuciły z drogi dwa autobusy. Jak poinformowała rzeczniczka czeskiej policji Anna Sztegnerova, na szczęście nikomu nic się nie stało.

Autor: rs / Źródło: PAP

Pozostałe wiadomości