NASA walczy o budżet, sprzedając babeczki

Babeczki miały smak m.in. "Czerwonej Planety"

W sobotę badacze NASA zajęli się nie spoglądaniem w niebo, lecz… sprzedażą ciasteczek i czyszczeniem butów. Ich nietypowa aktywność była protestem przeciwko cięciom budżetowym, jakie w 2013 roku zamierza wprowadzić w niektórych programach prezydent USA Barack Obama.

Budżet Obamy na 2013 rok, nad którym debatuje właśnie Kongres Stanów Zjednoczonych, zakłada, że tzw. program planetarny - sztandarowy projekt NASA - zostanie pozbawiony aż 21 proc. środków, które do tej pory rokrocznie przeznaczał na niego rząd.

Przejedź się łazikiem...

Badacze nie chcą się na to zgodzić, dlatego też w sobotę w wielu swoich ośrodkach zorganizowali nietypowy protest - zarządzili dzień otwarty, podczas którego można było m.in. powalczyć o kawałek meteorytu czy też przejechać się repliką łazika marsjańskiego. Zabawie towarzyszyły pogadanki o tym, jak cięcia budżetowe wpłyną na funkcjonowanie NASA.

... zjedz babeczkę

Ci, którym nie spodobał się fakt, że kilka ważnych misji międzyplanetarnych może zostać odwołanych lub odbędzie się ze znacznym opóźnieniem, mogli poprzeć petycję, jaką NASA na dniach wystosuje do Kongresu. Za podpis, który może uratować m.in. Europa Jupiter System Mission, zainteresowani otrzymywali babeczki o smaku "Czerwonej Planety". Czyszczono im też buty bądź myto samochody.

Więcej dla lotów komercyjnych

Prezydencka propozycja budżetu amerykańskiej agencji kosmicznej przewiduje jednak nie tylko cięcia, lecz także dotacje. Obama ma zamiar m.in. podwoić fundusze przeznaczone na rozwój programu komercyjnych lotów załogowych.

Autor: map/ŁUD / Źródło: scientificamerican.com, kosmonauta.net

Pozostałe wiadomości