"Największa ewakuacja w historii prowincji". Potężny pożar w kanadyjskiej Albercie

Ogień w Kanadzie
Ogień w Kanadzie
Reuters
ReutersOgień w Kanadzie

W Kanadzie płoną tysiące hektarów. W stanie Alberta ewakuowano dziesiątki tysięcy osób. Na środę zapowiada się porywisty wiatr, który może podsycić żywioł.

Dziesiątki tysięcy osób ewakuowano z miejscowości Fort McMurray. Ogień rozprzestrzenia się w tamtym rejonie na powierzchni 2650 hektarów. Żywioł stanowi tak duże zagrożenie dla okolicy, że zdecydowano o ewakuacji mieszkańców miasta. Do środy wieczór okolicę opuściło 80 tysięcy osób. Według informacji podawanych we wtorek, było to 44 tys. ludzi. Przy ewakuacji z zadymionego miasta i gaszeniu ognia pracuje dziewięć samolotów, ponad 12 helikopterów i około 150 strażaków. Ewakuację utrudnia brak paliwa w okolicy Fort McMurray, Wandering River i Grasslands.

Metalowe szkielety

- To największa ewakuacja w historii tej prowincji - powiedziała na konferencji prasowej premier Alberty Rachel Notley, dodając że przyczyny pożaru nie są znane.

- To najgorszy dzień w mojej karierze. Ludzie tutaj są zdruzgotani. (...) Zajmie nam dłuższą chwilę, żeby wrócić do normalności - wtóruje jej Derby Allen z lokalnej straży pożarnej.

Mieszkańcy opowiadają, że ewakuując się ludzie zobaczyli większość swojego miasta w ogniu. Pozostały tam jedynie metalowe szkielety domów, samochodów. - Domu w którym mieszkałem, już nie ma - opowiada mieszkaniec miasta.

O tym, co dzieje się w Fort McMurray, pisze też Reporter 24 Damian.

"Od niedzieli jest on (ogień - przyp. red.) poza kontrolą. Przedostał się do miasta i niszczy wszystko na swojej drodze" - relacjonuje.

Narodziny w obliczu tragedii

Ewakuowani mogą schronić się w noclegowniach i zakładach pracowniczych firm energetycznych. W środę rano poinformowano na Twitterze, że w jednej z takich placówek urodziło się dziecko.

Time for good news - I hear a baby (maybe 2) was born tonight and delivered by @NoraltaLodge! Full service evacuation rocks! #bewellbabies— Melissa Blake (@MayorMelissa) 4 maja 2016

"To będzie trwało"

Pożar, który rozszalał się w niedzielę, do Fort McMurray dotarł we wtorek. Warunki do tego, by się rozprzestrzeniał, były i są doskonałe. W regionie panuje susza, która jest wynikiem słabych opadów śniegu i ciepłej wiosny.

My harrowing drive evacuating #ymm praying for my friends pic.twitter.com/XGFWfavqR2— Jordan J Stuffco (@jstuffcocrimlaw) 3 maja 2016

Autor: mk/map / Źródło: Reuters, edmontonjournal.com

Pozostałe wiadomości