Najnowsze

"Może potrwać jeszcze kilka dni, zanim ta woda opadnie"

Najnowsze

Tatrzański krajobraz po ulewach. Jest bardzo niebezpiecznie (Fakty TVN)Fakty TVN
wideo 2/12

25 interwencji w dwie godziny - przed takim wyzwaniem stanęli strażacy z Nowego Targu, gdy w niedzielę Podhale ponownie nawiedziły ulewy. Zalania wystąpiły również w powiecie tatrzańskim. W poniedziałek wiele szlaków w Tatrach pozostaje zamkniętych. Na szczęście nie zanotowano większych szkód materialnych.

W niedzielę po południu na Podhale wróciły ulewy. Woda, szybko spływająca z gór, nie wyrządziła większych szkód, jednak na krótko podtapiała budynki i drogi. Nasiąknięta wodą ziemia nie przyjmowała kolejnych dostaw deszczówki.

Najwięcej domów zostało zalanych w Lipnicy Małej, Zubrzycy Górnej i Piekielniku. Strażacy z Nowego Targu między godziną 17 a 19 byli wzywani 25 razy. Wodę udało się szybko wypompować i udrożnić przepusty.

Ulewy pod Tatrami

Zalania wystąpiły również w powiecie tatrzańskim. Straż interweniowała tu kilkanaście razy, głównie w celu wypompowywania wody z zalanych domów w Zakopanem. Woda wypływająca z niedrożnych rowów melioracyjnych spowodowała chwilowe zalanie drogi wojewódzkiej 958 w Witowie.

Jak podał Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, w rejonie Łysej Polany między godziną 16 a 18 w niedzielę spadło 38 litrów wody na metr kwadratowy. Synoptyk TVN Meteo Artur Chrzanowski informował po godzinie 18.30, że w rejonie Zakopanego, Poronina i Bukowiny Tatrzańskiej występowały burze z opadem rzędu 10-20 l/mkw.

Wciąż nieczynne szlaki

Po opadach deszczu nieczynnych jest jeszcze kilka szlaków turystycznych w Tatrach:

- z Wodogrzmotów Mickiewicza do Doliny Pięciu Stawów Polskich,

- z Brzezin do Murowańca,

- z Rusinowej Polany na Polanę pod Wołoszynem,

- z Wodogrzmotów Mickiewicza na Psią Trawkę i dalej na Cyrhlę.

"Łapiesz grunt stopą"

Mimo trudnej sytuacji pogodowej turyści ruszyli na zalane tatrzańskie ścieżki. Wiele potoków najlepiej było przechodzić bez butów. - Łapiesz grunt stopą i czujesz, po czym idziesz - mówiła reporterowi "Faktów" TVN Martyna ze Szczecina.

- Ma skąd spływać ta woda, więc to może potrwać jeszcze kilka dni zanim ta woda opadnie - podkreślił Grzegorz Lorek, strażnik Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Ulewy na południu Małopolski rozpoczęły się w środę. Poziom wody w górskich potokach i rzekach znacznie się podniósł, nieraz przekraczając stany alarmowe. Najwięcej zniszczeń w infrastrukturze drogowej powstało w powiecie limanowskim. Trwa sprzątanie i szacowanie szkód materialnych.

Trudne warunki na górskich szlakach (wideo z 20 lipca)tvn24

Autor: ao//rzw / Źródło: PAP, TVN Meteo

Źródło zdjęcia głównego: Fakty TVN