Najnowsze

"Łowcy wirusów" badają nietoperze. Szukają w jaskiniach koronawirusów

Najnowsze

Kiedy nadejdzie potencjalna druga fala zakażeń?
Kiedy nadejdzie potencjalna druga fala zakażeń?tvn24
wideo 2/21

Naukowcy z amerykańskiej organizacji EcoHealth Alliance od lat badają nietoperze żyjące w jaskiniach w chińskiej prowincji Junnan. Poszukują tam nowych koronawirusów, które mogą być źródłem kolejnych potencjalnych pandemii.

Przed wejściem do każdej z jaskiń badacze z EcoHealth Alliance zakładają kombinezony ochronne, maski na twarz i grube rękawiczki, aby zakryć każdy centymetr skóry. Kontakt z odchodami lub moczem nietoperzy może narazić ich na styczność z jednymi z najbardziej śmiercionośnych wirusów na świecie. Naukowcy przed otworem jaskini rozstawiają sieci, w które po zmierzchu wpadają nietoperze, wylatujące w poszukiwaniu pożywienia. Od zwierząt pobierane są między innymi próbki krwi i kału. Na podstawie zebranych materiałów eksperci ustalają, które szczepy wirusów mogą przenosić się na ludzi.

Badają nietoperze

Peter Daszak, przewodniczy EcoHealth Alliance nazywany jest "łowcą wirusów". W ciągu ostatnich 10 lat odwiedził ponad 20 krajów, szukając w zamieszkanych przez nietoperze jaskiniach nowych koronawirusów.

- Zebraliśmy od nietoperzy ponad 15 tysięcy próbek, co doprowadziło do identyfikacji około 500 nowych koronawirusów - powiedział Daszak w rozmowie z CNN. Jeden z nich, znaleziony w jaskini w Chinach w 2013 roku, był potencjalnym przodkiem SARS-CoV-2. Jak pisze CNN, przed epidemią SARS w 2003 roku badania nad koronawirusami nie budziły zainteresowania.

W 2009 roku powstał projekt Predict, finansowany przez Amerykańską Agencję ds. Rozwoju Międzynarodowego (USAID), w ramach którego współpracują między innymi EcoHealth Alliance i Smithsonian Institution. Ma on identyfikować nowe choroby odzwierzęce i reagować, zanim wirusy rozprzestrzenią się wśród ludzi. Projekt działa w 31 krajach. Kolejny zespół "łowców wirusów" z Smithsonian Institution, zaczął koncentrować się na Birmie i Kenii.

- Do tej pory udało nam się zidentyfikować sześć nowych koronawirusów w Birmie - mówiła Suzan Murray, która prowadzi Globalny Program Zdrowia Smithsonian Institution. Zdaniem Dawn Zimmerman, która prowadzi niektóre z wypraw Smithsonian Institution, są to obszary o dużej bioróżnorodności dzikich zwierząt, rosnącej populacji ludzkiej wkraczającej na ich naturalne siedliska, dobrych sieciach podróżniczych i dużej liczbie zwierząt gospodarskich, co oznacza, że istnieje duży potencjał rozprzestrzeniania się wirusa między gatunkami.

Od czasu powstania Predict zidentyfikowano pięć ludzkich koronawirusów, w tym SARS-CoV-2. Daszak szacuje, że nietoperze są siedliskiem nawet 15 tysięcy koronawirusów, z których tylko kilkaset jest obecnie znanych.

Organizacja EcoHealth Alliance skupia się na południowo-zachodnich Chinach, a dokładniej na jaskiniach wapiennych w prowincji Yunnan, znanym z dużej populacji nietoperzy. - Skupiliśmy się początkowo na Chinach, ponieważ szukaliśmy źródeł pochodzenia SARS - wyjaśnia. - Ale potem zdaliśmy sobie sprawę, że są tam setki innych niebezpiecznych koronawirusów, więc postanowiliśmy przenieść naszą uwagę na ich znalezienie - dodał.

Schemat budowy koronawirusaTVNMETEO.PL/PAP

Zgodny w 96,2 procenta

Kiedy pojawił się SARS-CoV-2, Shi Zhengli, wirusolog z Wuhan Institute of Virology, porównała go z bazą danych, w której znajdowało się 500 nowych koronawirusów zidentyfikowanych przez EcoHealth Alliance. SARS-CoV-2 pasował do próbki pobranej od nietoperza w jaskini w prowincji Junnan w 2013 r.

- Był identyczny w 96,2 procenta - powiedział Daszak. Oznacza to, że wirus z bazy był albo przodkiem wirusa, który spowodował obecną epidemię, albo był z nim blisko spokrewniony. "Łowcy wirusów" pomagają przewidzieć, gdzie pojawi się następna wielka epidemia, i starają się temu zapobiec, między innymi edukując mieszkańców tych obszarów.

Jak napisał CNN, "łowcy wirusów" działający w ramach Predict musieli anulować wyprawy po kolejne próbki, ale zapewniają wsparcie w zakresie reagowania na epidemię, w tym wsparcie techniczne dla wczesnego wykrywania SARS-CoV-2, w Afryce, Azji i na Bliskim Wschodzie, a także pomagają kształtować reakcje służby zdrowia na pandemię w tych częściach świata.

- Mamy nadzieję, że wrócimy tam jak najszybciej - stwierdził Daszak. - A wtedy skupimy się na ustaleniu, skąd dokładnie pochodzi COVID-19 - dodał. Jak wyjaśnił, wiedza o pochodzeniu koronawirusa pomoże naukowcom zrozumieć, w jaki sposób mutacja stała się groźna dla ludzi.

Autor: anw/aw / Źródło: CNN, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości