Najnowsze

"Jak po powodzi z 2010 roku". Dolny Śląsk po nawałnicach

Najnowsze

Po nawałnicach w Leśnej
tvn24Po nawałnicach w Leśnej

Ponad 600 razy interweniowali strażacy po nawałnicach, które przeszły w nocy z poniedziałku na wtorek przez Dolny Śląsk. Najtrudniejsza sytuacja jest w powiecie lubańskim, gdzie podtopionych zostało kilka miejscowości. Ogłoszono tam alarm przeciwpowodziowy. Zarządzono również ewakuację mieszkańców.

Jak poinformował Krzysztof Gielsa, rzecznik komendy wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu, nocne nawałnice objęły niemal dwie trzecie obszaru województwa. - Najgorzej było w części centralnej i południowej województwa, a w szczególności w powiecie lubańskim - mówił Gielsa.

CZYTAJ TEŻ W TVN24.PL

- Do godz. 5.00 w samym pow. lubańskim mieliśmy ponad 200 interwencji - powiedział dyżurny dolnośląskiej straży pożarnej. Strażacy głównie usuwali przewrócone konary drzew i pompowali wodę z zalanych domów, ulic oraz piwnic. - Łącznie w nocy odnowiliśmy ponad 600 interwencji, ale ich liczba w ciągu dnia pewnie wzrośnie - mówił Gielsa.

Na terenie Dolnego Śląska ok. godz. 6, ponad 29 tys. odbiorców było ciągle pozbawionych prądu. Najwięcej w regionie wrocławskim - 12 tys. Łącznie uszkodzonych było 460 stacji.

Problemy we Wrocławiu
Problemy we Wrocławiu tvn24

Zawalony mur, awaria gazociągu

Po północy woda wdarła się do gospodarstw m.in. w miejscowościach: Leśna, Miłoszów, Olszyna, Stankowice i Świecie.

- W powiecie wprowadziliśmy alarm przeciwpowodziowy - informował po godz. 5.00 dyżurny lubańskiego centrum zarządzania kryzysowego. - Najwięcej zalań było w gminie Leśna. W samej miejscowości było niecałe 1,5 metra wody w rynku - dodał.

Burmistrz gminy sytuację określił jako dramatyczną. Skutki wtorkowej nawałnicy, jego zdaniem, były podobne do tych z powodzi w 2010 roku.

Po godz. 3.00 z powodu zalania doszło do uszkodzenia gazociągu w Leśnej. Wezbrane wody rzeki Kwisy podmyły mur oporowy.

- Mur się przewrócił i pociągnął za sobą zamocowaną na nim rurę gazową. Rurociąg rozerwał się i pod dużym ciśnieniem zaczął się wydobywać gaz - mówił dyżurny powiatowego CZK w Lubaniu.

W obawie przed wybuchem strażacy w środku nocy musieli ewakuować mieszkańców pobliskiego osiedla. Swoje domy musiało opuścić około 100 osób. W gminie Leśna noc poza domem spędzi w sumie ponad 130 mieszkańców.

Zalane drogi, zerwany dach

Trudna sytuacja panuje także w miejscowości Stankowice nieopodal Leśnej, gdzie woda zerwała jeden most i podmyła sześć kolejnych. Wezbrana opadówka podmyła także świetlicę wiejską, w której zawaliła się ściana.

Natomiast w Olszynie zniszczeniu uległo centrum miasteczka.

Oprócz powiatu lubańskiego strażacy interweniowali również w powiatach: zgorzeleckim, bolesławieckim i jeleniogórskim. Kilkadziesiąt zgłoszeń było również w samym Wrocławiu.

W kilku miejscach woda podtopiła drogę krajową nr 30. Trasa była nieprzejezdna między Gryfowem Śląskim a Lubaniem. Podobnie, w obu kierunkach, zablokowana była stara krajowa "8" między Długołęką a Bykowem. Tam na jezdnię spadło sześć drzew. Po godz. 5.00 wszystkie drogi w regionie były już przejezdne.

Drzewo spadło na dom...

Ze skutkami nawałnic musieli również zmierzyć się strażacy z Żórawiny (pow. wrocławski), gdzie przeszło stuletni dąb spadł na dom. W miejscu, na które spadł, na szczęście nie było w tym czasie lokatorów. Drzewo zerwało również linie i dwa słupy energetyczne.

- Usłyszałem ogromny huk, cały dom się zatrząsł – mówi jeden z lokatorów, który przed powaleniem drzewa wyszedł przed dom po doniczki z kwiatami. – Cudem przeżyłem – dodaje.

Na miejscu pojawił się również wójt gminy. Strażacy w nocy usuwali drzewo. Inspektor budowlany zbada jak bardzo konstrukcja budynku została naruszona.

... i na trakcję

Po burzy, która przeszła przez powiat oleśnicki, na trakcję kolejową pomiędzy Grabownem Wielkim, a Dobroszycami, również spadło drzewo. Na konar najechał pociąg. Uszkodzona została lokomotywa. Nikt nie został ranny, ale 25 pasażerów w dalszą podróż ruszyło po przejściu ponad 2 km do najbliższej stacji. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT.

Z utrudnieniami musza się liczyć rownież pasażerowie pociągow kursujących między Bystrzycą Kłodzką i Domaszkowem. Trasa jest nieczynna z powodu zerwanej trakcji energetycznej. Zamiast pociągów jeżdżą autobusy zastępcze.

Autor: balu/iga; map,tka / Źródło: TVN24 Wrocław

Pozostałe wiadomości