Najnowsze

El Nino rozdzieliło małą wydrę morską i jej matkę. Szczenię już nigdy nie wróci na wolność

Najnowsze

El Nino osierociło młodą wydrę
Monterey Bay AquariumEl Nino osierociło młodą wydrę

El Nino nie tylko sieje spustoszenie w ludzkiej gospodarce. Przyczyniło się również m.in. do osierocenia młodych wydr morskich. Jedna z nich znalazło swój dom w akwarium w Chicago i już nigdy nie wróci do naturalnego środowiska.

10-tygodniowe szczenię wydry morskiej zostało znalezione 6 stycznia na mieliźnie w Carmel, w amerykańskim stanie Kalifornia. Zwierzę zostało wyrzucone przez duże fale spowodowane przez El Nino, gdyż nietypowo wysokie wartości temperatury oceanu spowodowały w styczniu silne sztormy. Podwyższone wartości mogą mieć również wpływ na zmniejszenie obszaru występowania brunatnic, a co za tym idzie, zmianę siedlisk wydr morskich.

Przewieziono do akwarium

Osoby, które natknęły się na szczenię, przewiozły je do Akwarium Monterey Bay. Za zgodą Służby Połowu i Dzikiej Przyrody Stanów Zjednoczonych maluch znalazł dom w Sheed Aquarium w Chicago w USA. Zwierzę zamieszkało tam już 27 stycznia.

Młoda wydra morska, o roboczym imieniu Pup 719, bardzo szybko dostosowała się do nowego otoczenia. Przestała być karmiona butelką i przeszła na pokarm stały. Zwierzakiem zajęły się matki surogatki, które uczą Pup 719 nurkowania.

Nie wróci na wolność

Niestety, Służba Połowu i Dzikiej Przyrody Stanów Zjednoczonych poinformowała, że szczenie nie może zostać zwrócone naturze. Młode zwykle uczą się przetrwania od matek, z którymi spędzają 9 miesięcy. Pup 719 z matką żyło zaledwie kilka tygodni. Na szczęście, szczenię jest pod dobrą opieką i wygląda na to, że będzie żyło długo i szczęśliwie pod czujnym okiem ekspertów.

Gatunek zagrożony wyginięciem

Wydry morskie w 1910 roku zostały uznane za gatunek zagrożony, głównie z powodu polowań na te niewinne stworzenia. Posiadają cenne, gęste, bardzo miękkie i miłe w dotyku futro. Kiedyś organizowano polowania na te zwierzęta. Z większych statków spuszczano szalupy, którymi zapędzano zwierzęta w ciasne zatoki. Niestety polowanie nie było do końca humanitarne. Podchodziło się do zwierzęcia i uderzało je pałką. Wydry, które nie wiedziały, że człowiek jest zagrożeniem, reagowały na atak ze strony człowieka zasłonięciem łapkami oczu.

Autor: mab/jap / Źródło: mashable.com, zooborns.com

Pozostałe wiadomości