Najnowsze

Dzikie zwierzęta wymierają coraz szybciej. Jeszcze 40 lat temu było ich o połowę więcej

Najnowsze

Najbardziej dotkniętymi obszarami są regiony tropikalne, głównie Ameryki Łacińskiej, gdzie odnotowano 83-procentowy spadek populacji dzikich zwierząt

W ciągu ostatnich 40 lat o ponad połowę spadła populacja około 3 tys. gatunków ryb, ptaków, ssaków, płazów i gadów - ogłosił we wtorek Światowy Fundusz na rzecz Przyrody (WWF). Według organizacji do takiej sytuacji doprowadziła przede wszystkim działalność człowieka.

Z raportu "Living Planet" wynika, że od 1970 r. do 2010 r. populacja ok. 3 tys. gatunków dzikich zwierząt na całym świecie zmniejszyła się o 52 proc.

"Nie widać żadnych oznak spowolnienia" - piszą autorzy najnowszego raportu, który publikowany jest co dwa lata od 1998 r. WWF nazywa ten dokument "barometrem stanu naszej planety".

Unowocześniona matematyka

W 2012 r. Fundusz informował o 28-procentowym spadku populacji zwierząt między 1970 r. a 2008 r. Według organizacji powodem tak dużej różnicy między obecnymi danymi, a tymi sprzed dwóch lat są zmiany w sposobie mierzenia populacji ryb, ptaków, ssaków, płazów i gadów.

Najbardziej dotkniętymi obszarami są regiony tropikalne, głównie Ameryki Łacińskiej, gdzie odnotowano 83-procentowy spadek populacji zwierząt. Największe spadki stwierdzono wśród gatunków słodkowodnych (76 proc. od 1970 r. do 2010 r.). Z kolei u gatunków morskich i lądowych odnotowano 39-procentowy spadek.

Winny człowiek

Jak głosi dokument, największym zagrożeniem dla fauny na całym świecie są: myślistwo, przełowienie, utrata i pogorszenie się stanu naturalnych siedlisk na skutek rolnictwa, urbanizacji czy procesu wylesiania, a także globalne ocieplenie. - Te straty nie są nieuniknione. To rezultat sposobu, w jaki chcemy żyć - powiedział przedstawiciel towarzystwa naukowego Zoological Society of London (ZSL) Ken Norris. - Nadal jest nadzieja. Ochrona przyrody wymaga skoncentrowanych działań, woli politycznej i wsparcia ze strony przemysłu - podkreślił.

Cel: zrównoważony rozwój

W raporcie podkreślono też, że obecnie ludzie zużywają więcej zasobów naturalnych, niż Ziemia jest w stanie odzyskać.

- Póki jest to możliwe, musimy wykorzystać tę szansę, dążyć do zrównoważonego rozwoju i budować przyszłość, w której ludzie będą mogli żyć w harmonii z naturą - dodał szef WWF Marco Lambertini.

Autorzy raportu przeanalizowali dane dotyczące ok. 10 tys. populacji 3038 gatunków bezkręgowców korzystając z bazy ZSL. Jak wyjaśnił jeden z autorów raportu Richard McLellan, baza ta ma na celu dostarczenie reprezentatywnych próbek wszystkich populacji dzikich zwierząt na świecie.

Autor: kt/rp / Źródło: PAP

Pozostałe wiadomości