Najnowsze

Czwarta martwa foka na polskim wybrzeżu. Miała rozcięty brzuch

Najnowsze

[object Object]
Wioleta Miętkiewicz o znalezionej focetvn24
wideo 2/12

W Zatoce Puckiej znaleziono martwą fokę. To już czwarty taki przypadek nad polskim morzem w ostatnim czasie.

Martwą młodą fokę szarą znaleziono w niedzielę 3 czerwca na Ryfie Mew, koło Kuźnicy, trzy mile w głąb morza. Ciało dryfowało w wodzie.

- To czwarta ofiara. Zwierzę miało rozcięty brzuch - przekazała doktor Iwona Pawliczka Vel Pawlik, kierownik Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego imienia profesora Krzysztofa Skóry w Helu.

- To jest równe cięcie, więc to jest znowu ingerencja człowieka - mówiła Wioleta Miętkiewicz, opiekunka fok ze Stacji Morskiej.

Foka nie była jedną z podopiecznych wypuszczonych na wolność z fokarium. Wiadomo jednak, że urodziła się w tym roku.

Jak dodała kierownik stacji, zwłoki były w zaawansowanym stadium rozkładu, więc nie będzie przeprowadzana sekcja zwłok. Przy tak wysokiej temperaturze narządy ulegają szybkiemu rozkładowi.

Pracownicy Stacji Morskiej usunęli z plaży ciało zwierzęcia. Sprawa została zgłoszona na policję.

Helenka z roztrzaskaną głową

To już czwarty w ostatnim czasie przypadek znalezienia martwej foki na polskim wybrzeżu. 29 maja na plaży odnaleziona została Helenka, młoda foka, która na wolności spędziła zaledwie dwa tygodnie.

"Obrażenia jednoznacznie wskazują, że foka została zabita przez człowieka - miała zdruzgotaną czaszkę" - podali pracownicy fokarium dodając, że sprawa śmierci foki została zgłoszona na policję. Powiadomiono także Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Gdańsku. "Niestety, sprawcy pozostają nieznani" - poinformowano. Pracownicy fokarium zwrócili się też z prośbą o pomoc do osób, które cokolwiek wiedzą w tej sprawie.

Jeśli ktokolwiek coś wie lub był świadkiem próby wyrządzenia krzywdy tym chronionym zwierzętom, powinien zgłosić ten fakt na policję. Stacja Morska zbiera informacje o obserwacjach fok pod numerem alarmowym: 601 889 940"

Uduszone foki

Także 26 maja na plaży w gdyńskim Oksywiu spacerowicze natrafili na dwie martwe młode foki z pętlami ze sznurów na szyjach, do których ktoś przywiązał cegły. Funkcjonariusze próbują ustalić, kto zabił zwierzęta. Sprawa prowadzona jest pod kątem artykułu 35 ustawy o ochronie zwierząt, który mówi, że "kto zabija, uśmierca zwierzę (...) podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech".

Czytaj więcej na tvn24.pl.

Autor: anw/aw / Źródło: TVN Meteo, Kontakt 24

Źródło zdjęcia głównego: Dorota/Kontakt 24

Pozostałe wiadomości