Najnowsze

Biegnąca za wilkami, czyli Joanna Kowalczyk o swojej wyprawie

Najnowsze

Biegnąca za wilkami
Biegnąca za wilkami

Joanna Kowalczyk to pasjonatka gór i górskich biegów ultra. Ma doktorat z biologii medycznej. To też mama sześciolatka, fotografka, podróżniczka. Prowadzi popularny blog Bieganizm. Podzieliła się z nami swoją ostatnią wyprawą w Beskid Żywiecki, gdzie tropiła... wilki.

Inspiracją do wyprawy była dla Joanny słynna książka "Biegnąca z wilkami" Clarissy Pinkoli Estés, w której autorka podkreśla silny związek między wilczycą a kobietą.

- Trzy lata temu podczas jej studiowania zaczęła rodzić się we mnie wewnętrzna potrzeba bliższego poznania wilków i ich natury, a konsekwencji lepszego poznania samej siebie. Fragmenty tej książki wciąż do mnie wracały, wbiły się głęboko w psychikę, aż stały się częścią mnie. Teraz mam okazję zacząć swoje własne odkrywanie i badanie w terenie, dotyczące korelacji wilczyc i kobiet - wyjaśnia Joanna.

Blogerka w zeszłym tygodniu wzięła udział w seminarium z tropienia wilków zorganizowanym przez Stowarzyszenie dla Natury „Wilk” i Wildlife Seminars. Postanowiła podzielić się z nami wiedzą, jaką tam zdobyła.

Dziś w ułamkach sekund gdy nie lało i widoczność była znośna wypatrywałam z ambony rysie. Głównie jednak myślałam o...

Posted by Bieganizm on 20 listopada 2015

Na tropie wilka

Joanna, jako miłośniczka gór i pasjonatka biegów górskich bardzo częsta wpada na tropy różnych dzikich zwierząt, zamieszkujących nasze lasy. A jest ich dużo. To np. wilk, ryś, borsuk, lis, kuna, łasica, bóbr, zając, dzik, sarna, jeleń, głuszec, niedźwiedź. Na seminarium chciała dowiedzieć się jak żyją i jakie mają zwyczaje wilki, na których terenie bywa gościem m.in. podczas zawodów ultra.

Zawyły stadnie na dobranoc, i to tak tuż tuż opodal, co oznaczać może, że rano będą ślady.

Posted by Bieganizm on 16 listopada 2015

Oko w oko z wilkiem?

Boicie się wilków? Niepotrzebnie. One o wiele bardziej boją się was. Dlatego o spotkanie w cztery oczy jest niezwykle trudno, chyba że zaczaimy się na niego lub co bardziej prawdopodobne, przypadkiem na niego wpadniemy - ale i wtedy nieoswojony, dziki wilk po prostu ucieknie.

"Najpewniejsze jest spotkanie szczeniąt, które uwielbiają wylegiwać się na ścieżkach leśnych czy górskich szlakach/drogach. Są frywolne i niewiele jeszcze wiedzą o czyhających na nie niebezpieczeństwach. Wilki to długodystansowce, stale się przemieszczają, śpią tam gdzie im w danym momencie odpowiada, nie mają swojej stałej nory (tylko podczas rozrodu przez kilka tygodni w roku). W ciągu jednej nocy pokonują średnio 20 km, ale potrafią i 70 km" pisze Joanna Kowalczyk.

Tropienia dzień 2. Szukaliśmy rysia, ale natrafić na niego niezwykle ciężko. Dotarliśmy dziś do kilku wilczych nor....

Posted by Bieganizm on 18 listopada 2015

Odcisk łapy

Wytrawne oko dość łatwo rozpozna trop wilka i nie pomyli go z tropem psim. "To dlatego, że wilki chodzą z gracją, ślad ciągnie się niemal w jednej linii, bez uciekania na boki, jak to jest w przypadku psa, który wodzony zapachami z lasu biega na wszystkie strony. Wilk zazwyczaj nie musi - zna swój teren doskonale i po prostu sobie idzie - sam albo ze swoją rodziną (tropy mogą być rozproszone gdy szaleją szczeniaki), a w czasie rui - z partnerką. Wilki są też zgrabniejsze i węższe w kłębie niż psy stąd ślady łap są bliżej siebie. Sporo zależy też od rozmiaru osobnika (psa/wilka), ale wtedy jest jeszcze jedna różnica: pazury. Odcisk psiej łapy właściwie nie zostawia śladu pazurów, a jeśli tak to nigdy nie są tak ostre jak pazury wilcze. Wynika to z bardzo prostej przyczyny. Psy ścierają swoje pazury na asfalcie, pazury wilcze są ostro zakończone - podłoże, po którym chodzą nie umożliwia im ścierania - zresztą potrzebują mieć je ostre", pisze autorka bloga Bieganizm.

Podczas seminarium śledziła wilczą grupę rodzinną samca, samicę, prawdopodobnie dzieci z zeszłorocznego miotu i tegoroczne sześciomiesięczne szczeniaki.

Z wielka radością dzielę się z Wami dzisiejszymi tropami wilków. Naliczyliśmy w jednej grupie rodzinnej 8-9 osobników, ł...

Posted by Bieganizm on 17 listopada 2015

Odchody

Cennym źródłem informacji o wilkach oraz faunie i florze obszaru, który zamieszkują są ich odchody.

"W zależności od koloru, składu, wielkości możemy stwierdzić czy mieliśmy do czynienia z odchodami szczeniaka czy dorosłego osobnika, a także co jadło, kiedy i na co choruje", pisze Joanna.

Podczas seminarium nauczyła się, że zawartość sierści w odchodach odpowiada określonemu, zjedzonemu zwierzęciu. Sierść wilk zjada kiedy nie ma już wnętrzności i czystego mięsa. Odchody po zjedzeniu świeżych wnętrzności i mięśni ofiary są bardziej płynne. Natomiast ich biały kolor świadczy o zjedzeniu kości. Z kolei resztki jabłek czy innych owoców dowodzą, że odchody należą do młodych osobników, które posilają się także tego rodzaju pożywieniem.

Kilka słów o wilczych tropach i nie tylko :) Teraz czekam na śnieg!Stowarzyszenie dla Natury ”Wilk”

Posted by Bieganizm on 18 listopada 2015

"Kiedy zatem następnym razem wybierzecie się w lasy zamieszkiwane przez wilki, a błota będzie na ścieżkach po dostatkiem, spróbujcie uważnie przyjrzeć się ziemi - być może znajdziecie tropy i ślady obecności wilków, które potrafią opowiedzieć ich historię, niejednokrotnie, zabawną czy romantyczną, a czasem i dramatyczną", zachęca Joanna Kowalczyk.

Na koniec dodajmy, że wilk w Polsce jest jednym z 3 chronionych drapieżników obok niedźwiedzia i rysia.

Tropy wilków na świeżym śniegu
Tropy wilków na świeżym śniegu

Autor: mar/rp / Źródło: TVN Meteo, Bieganizm

Pozostałe wiadomości