Informacje
  • "Zrobiło się tak czerwono, jakbyśmy byli na Marsie"

    20-07-2021 09:37 Pożary szaleją w Oregonie
    W Nevadzie strażacy walczą z pożarem Tamarack Foto: ENEX | Video: TRUCKEE MEADOWS FIRE AND RESCUE/REUTERS

    Stan Oregon zmaga się z jednym z największych pożarów w historii. Z ogniem od dwóch tygodni walczą tysiące strażaków. W poniedziałek płomienie pochłonęły kolejne 19 tysięcy hektarów terenu.

    Największy z kilkudziesięciu pożarów na zachodzie Stanów Zjednoczonych rozszalał się w południowych regonach stanu Oregon. Podsycany gorącymi i suchymi porywami wiatru, niszczył wszystko, co napotkał na swojej drodze.

    Nierówna walka

    Z tak zwanym Bootleg Fire, który wybuchł około dwóch tygodni temu, walczy obecnie 2250 strażaków. Według stanowego departamentu leśnictwa ogień, który dotarł nawet do Parku Narodowego Fremont-Winema, jest opanowany jedynie w 30 procentach.

    - Walczymy z pożarem agresywnie i podejmujemy aktywne wysiłki, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się płomieni - powiedział rzecznik departamentu Marcus Kauffman. Jak dodał, gaszenie ognia odbywa się i z ziemi, i z powietrza.

    Walka ta nie jest jednak wyrównana. Jedynie w poniedziałek spłonęło kolejne 19 tysięcy hektarów. Całkowity bilans sięga już 140 tysięcy hektarów zniszczonego terenu.

    Jak wyjaśnił Kauffman, tak wiele spalonego terenu w ciągu jednego dnia to konsekwencja złączenia się Bootleg Fire z innym, mniejszym pożarem.

    Jeden z największych w historii

    Ostatni raport mówił o tym, że ogień spalił 67 domów i zagroził ponad trzem tysiącom innych. Ponad 100 budynków gospodarczych i innych konstrukcji również zostało zniszczonych. Szacuje się, że około 2,1 tysiąca mieszkańców objęto nakazem ewakuacji lub kazano przygotować im się na taką ewentualność.

    - Zrobiło się tak czerwono, jakbyśmy byli na Marsie - powiedział ewakuowany Sayyid Bey. Jak wspominał, na niebie pojawiła się karmazynowa poświata, a płomienie w jednej chwili obejmowały całe drzewa.

    Bey i jego rodzina uciekli najszybciej, jak tylko mogli. Zabrali ze sobą tylko tyle, ile zdołali unieść. Gdy wrócili kilka dni później, zobaczyli, ze cały dobytek zmienił się w popiół. Jak dodał, podobna historia spotkała mieszkańców co najmniej 60 sąsiednich domów.

    Pogoda sprzyja pożarom

    Ekstremalnie wysoka temperatura w niedzielę zmusiła niektóre zespoły strażackie do wycofania się do stref bezpieczeństwa. To już dziewiąty dzień z rzędu, kiedy strażacy byli zmuszeni do przegrupowania się z powodu pogody.

    Bootleg Fire stał się największym z 80 aktywnych pożarów. Łącznie w tym roku spłonęło już prawie 500 tysięcy hektarów terenu. Zaangażowanych do walki z ogniem zostało 19,6 tysiąca strażaków i personelu pomocniczego.

    Tak ogromna liczba pożarów to wyraźny znak, że tegoroczny sezon jest dużo bardziej niebezpieczny niż zwykle. Sprawy nie ułatwia upalna pogoda. Naukowcy twierdzą, że rosnąca częstotliwość i intensywność pożarów jest spowodowana długotrwałą suszą, wynikającą ze zmian klimatu.

    Bootleg Fire rozwija się dzięki specyficznej triadzie warunków pogodowych - porywistemu wiatrowi, wysokiej temperaturze i niskiej wilgotności powietrza. Synoptycy nie prognozują w najbliższych dniach poprawy aury. Co gorsza - mogą pojawić się silne burze z piorunami.

    - Spodziewamy się, że burze po prostu przyniosą pioruny i silny wiatr, a nie opady deszczu - stwierdził Kauffman. Jak dodał, eksperci szukają przyczyny wybuchu Bootleg Fire.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Po kilkudniowym odpoczynku od upalnej pogody temperatura znowu rośnie, a do Pols...

Wojciech Raczyński

alt

Polska znajduje się pod wpływem klina wysokiego ciśnienia związanego z wyżem Wal...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Przed nami kolejna fala gwałtownej pogody - rządy przejmuje bowiem pogodowa "Cos...