Informacje
  • "Woda porusza się tak szybko, że wyrywa drzewa z ziemi i przenosi ciężkie kontenery"

    22-03-2021 21:10 Gigantyczna powódź w Australii
    Opady w okresie 16-23 marca Foto: PAP/EPA/DEAN LEWINS | Video: Jason West, NASA GSFC

    Australijczycy z niedowierzaniem obserwują powódź, jakiej nie widzieli od ponad pół wieku. Wylały rzeki w najbardziej zaludnionym stanie, czyli Nowej Południowej Walii. Skala zniszczeń zaskoczyła nawet ekspertów. Ziemia jest zbyt nasączona, by przyjmować kolejne porcje wody.

    Ekstremalnie obfite i nieustające opady od zeszłego tygodnia nękają Nową Południową Walię na południowym wschodzie Australii. Po tym, jak wezbrały i wylały rzeki miejscowości takie jak Kempsey, Port Macquarie i Taree na północnym wybrzeżu są całkowicie zalane wodą powodziową.

    - Odkąd tu mieszkam, przeżyłam trzy lub cztery powodzie, ale czegoś takiego nigdy jeszcze nie widziałam – komentowała mieszkanka Kempsey Shona Ogilvy.

    Szacuje się, że w niektórych miejscach od ostatniego czwartku spadło ponad 900 litrów wody na metr kwadratowy.

    Ucierpiała też część Sydney. - Małe społeczności takie jak Windsor na obrzeżach Sydney są albo odizolowane, albo zalane wodą. Ta porusza się tak szybko, że wyrywa drzewa z ziemi i przenosi ciężkie kontenery – relacjonowała reporterka CNN Tiffiny Genders.

    Ewakuowanych zostało do tej pory w sumie ponad 18 tysięcy ludzi. 38 obszarów w całym stanie uznano za obszary klęski żywiołowej. Służby otrzymały od czwartku osiem tysięcy wezwań o pomoc.

    "Prawdopodobnie najgorsza, jakiej doświadczyłem"

    Eksperci są zdania, że dla niektórych obszarów, takich jak zachodnie strony Sydney, to jedna z największych powodzi od 60 lat. BoM zaapelowało do mieszkańców o zachowanie czujności w sytuacji zagrożenia powodzią, silnym wiatrem i wysokimi falami.

    - Od 20 lat zajmuję się prognozowaniem powodzi i jest to prawdopodobnie najgorsza, jakiej doświadczyłem – powiedział meteorolog Justin Robinson.

    Dokładnie te same tereny Nowej Południowej Walii rok temu zmagały się z ogromnymi pożarami buszu.

    Opady pójdą dalej

    Australijskie Biuro Meteorologii (BoM) prognozuje, że przez następne dwie doby w okolicy Sydney spadnie około 40-80 l/mkw. deszczu. Opady nie będą więc tak intensywne jak ostatnio, ale bardzo nasączony grunt może nie pochłonąć już takiej ilości wody.

    Strefa opadów następnie ma przenieść się na południe, zahaczając o wschodnią Wiktorię i części Tasmanii.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Po weekendzie do Polski wtargnie powietrze z północnej Afryki. Sprawdź autorską ...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem wyżu Udine znad Rumunii. ...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Nastała astronomiczna wiosna. Jednak patrząc na piątkową pogodę, zimowa aura nie...