Informacje
  • Powodzie we Włoszech. Wzrósł bilans ofiar śmiertelnych

    04-10-2020 19:55 Są ofiary śmiertelne
    Medikan zbliża się do Grecji. Na Zakhyntos pada ulewny deszcz Foto: PAP/EPA/TINO ROMANO | Video: Kontakt 24/Zbigi

    W wyniku ulew i powodzi w północnych Włoszech życie straciło pięć osób. W niektórych regionach kraju w ciągu kilku godzin spadło tyle deszczu, ile zwykle przez pół roku.

     

    Do pięciu wzrosła liczba śmiertelnych ofiar gwałtownych burz, ulew i powodzi na północy Włoch. W niedzielę poinformowano o znalezieniu ciał trzech osób w regionie Liguria - w rejonie miast Ventimiglia i San Remo. W sobotę wiadomo było o dwóch ofiarach śmiertelnych - podczas akcji usuwania szkód w Dolinie Aosty zginął strażak ochotnik przygnieciony przez drzewo, życie stracił także młody mężczyzna niedaleko miasta Vercelli w Piemoncie.

    Ekipom ratunkowym udało się dotrzeć do osób, które były uważane za zaginione. Przebywały w odciętych od świata miejscowościach. Obrona Cywilna podała, że trwa usuwanie szkód w 108 miejscowościach w Piemoncie.

    Wciąż rośnie poziom wody

    Opady deszczu w regionach, gdzie doszło do powodzi, lawin błotnych i ogromnych zniszczeń, uznano za największe od ponad 60 lat. Gwałtowna aura najbardziej dotknęła region Piemont, gdzie w ciągu kilku godzin w sobotę spadło tyle deszczu, ile zwykle przez pół roku. Zawaliły się tam mosty, drogi są zniszczone i nieprzejezdne, trakcje elektryczne zerwane, a do wielu osad nie można dojechać. Ogromne zniszczenia zanotowano w rejonie miast Cuneo, Biella i Verbano.

    Eksperci informują, że w rezultacie ulew poziom rzeki Pad podniósł się o sześć metrów. W sobotę był o połowę niższy. Zawaliło się kilka mniejszych mostów, zalane i nieprzejezdne są drogi i odcinki autostrad, między innymi A5 między Turynem a Aostą. W rejonie Bolzano zamknięto ruch kolejowy.

    W niedzielę podano, że poziom wody niebezpiecznie rośnie też w wielkich jeziorach Maggiore i Como.

    - Sytuacja jest katastrofalna, z brzegów wystąpiły rzeki i strumienie, zalewając drogi i wywołując zawalenie się remontowanego budynku - powiedział w sobotę Massimi Riberi, burmistrz Limone Piemonte.

    Szef władz Ligurii Giovanni Toti oszacował, że straty w regionie wynoszą ponad 30 milionów euro.

    Obowiązują ostrzeżenia

    We Włoszech obowiązują pomarańczowe i żółte alerty przed burzami, intensywnymi opadami deszczu i silnym wiatrem.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Po chłodnym długim weekendzie temperatura zacznie stopniowo rosnąć, a za tydzień...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem wyżu Nicole znad Rumunii. Napływa do nas ciepłe powietrz...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Nastała astronomiczna wiosna. Jednak patrząc na piątkową pogodę, zimowa aura nie...