Informacje
  • "Ostatnia noc była tragiczna". Pożar szaleje, ambasada ostrzega Polaków

    12-07-2017 20:36 Walka z pożarem trwa

    Od kilku dni płoną zbocza Wezuwiusza. Jak podali karabinierzy, przyczyną pożaru jest podpalenie.

    Kolejny dzień trwa walka z pożarami w kilku regionach Włoch. Najtrudniejsza sytuacja panuje w rejonie Wezuwiusza, gdzie pożar szaleje na terenie parku narodowego. Ewakuowano tam mieszkańców okolicznych domów. W środę ponad 700 osób ewakuowano z ośrodka w Calampiso, gdy ogień dotarł aż do zbocza nad wioską. Palermo zaoferowało się pomóc uciekinierom.

    Ostatniej nocy spektakularny pożar na zboczach wulkanu widać było nawet z wyspy Capri w Zatoce Neapolitańskiej.

    Media poinformowały w środę o rosnącym zaniepokojeniu mieszkańców Neapolu i zwiększających się obawach, że płomienie mogą rozprzestrzenić się na pobliskie, często nielegalne wysypiska śmieci. Wtedy mogłoby dojść do poważnego skażenia środowiska.

    Calampiso: ucieczka z płomieni

    W środę ponad 700 osób trzeba było ewakuować z zagrożonego pożarem hotelu, gdy "ogień lizał klamki". Część turystów w panice rzuciło się w stronę portu, inni we względnym spokoju uzgodnili plan działania. Burmistrz Matteo Rizzo zaapelował do właścicieli łodzi i jachtów, by pomogli w akcji ewakuacyjnej. Nikomu nic się nie stało

    Zagrożona pożogą jest także prowincja Grotticelli, gdzie w niebezpieczeństwie jest rezerwat Zingaro. Władze rezerwatu regularnie apelują o interwencję śmigłowców gaśniczych, ale w potrzebie są inne miejsca, a pożar poważnie uszczuplił zasoby strażaków.

    To było podpalenie

    W akcji gaszenia płomieni na Wezuwiuszu uczestniczy osiem maszyn lotniczych, straży pożarnej pomaga wojsko i Obrona Cywilna. Z ustaleń karabinierów wynika, że rozprzestrzeniający się pożar to rezultat podpalenia.

    Mieszkańcy miejscowości San Vito niedaleko Neapolu mówią mediom, że z powodu pożaru trawiącego park narodowy na Wezuwiuszu nie śpią od tygodnia.

    - Ostatnia noc była tragiczna, mamy dym w domu - powiedzieli.

    Wiele pożarów

    W całym regionie Kampania od 15 czerwca do 10 lipca zanotowano 927 pożarów. Bardzo zaniepokojona sytuacją wokół Neapolu jest branża turystyczna, która obawia się krachu w obecnym szczycie sezonu.
    Poważne pożary zanotowano także koło Catanzaro w Kalabrii i na wyspie Lipari. Poprawiła się natomiast sytuacja wokół Mesyny na Sycylii, gdzie przez trzy dni płonęły lasy na pobliskich wzgórzach.

    W specjalnej nocie ambasada RP w Rzymie ostrzegła Polaków:

    - W związku z wysokimi temperaturami odnotowywane są pożary w południowych Włoszech. Prosimy o zachowanie ostrożności i stosowanie się do ewentualnych zaleceń lokalnych władz - podano.

    Każdego dnia pożary wybuchają także w rejonie Rzymu.

    Przyczyną kłębów dymu unoszących się nad wulkanem nie jest jego erupcja, ale pożar. Roślinność i lasy na zboczach Wezuwiusza płoną od kilku dni, ale we wtorek pojawiło się pięć nowych ognisk pożaru. Sytuacja stała się na tyle niebezpieczna, że zarządzono ewakuację mieszkańców i turystów, bo ogień zagraża domom.

    Pożar wulkanu

    Wezuwiusz to wulkan położony kilkanaście kilometrów od centrum Neapolu. Jest jednym z pięciu najgroźniejszych wulkanów świata i jednocześnie bardzo popularnym miejscem, chętnie odwiedzanym przez turystów, Zbocza wulkanu w wielu miejscach porastają krzewy i drzewa, m.in. pinie, dęby, klony i - rzadko tu spotykane - brzozy. Wulkan ostatni raz wybuchł w 1944 r. i od tamtego czasu nie daje oznak aktywności. Obecny pożar lasów na stokach Wezuwiusza wyglądem przypomina tamtą erupcję (porównanie poniżej).



    Walka z ogniem

    Pożar na Wezuwiuszu próbuje opanować kilkuset strażaków, ale walkę z ogniem utrudnia gorąca (są 34 st. C), sucha i wietrzna pogoda. Zmienny kierunek wiatru powoduje, że ognień rozprzestrzenia się w różnych kierunkach. Stoki Wezuwiusza zaczęły płonąć już pięć dni temu, ale teraz pożar znacznie się powiększył. Najgorsza sytuacja jest w rejonie miejscowości Herkulanum (tu spłonął dom) i Ottaviano.

    Zdjęcia i filmy płonącego Wezuwiusza











    Dym widać z kosmosu

    Dym z pożaru na Wezuwiuszu wznosi się na wysokość ponad 2 kilometrów i rozciąga na długości kilkunastu kilometrów. Smuga dymu widoczna jest na zdjęciach satelitarnych jako biały, wąski pas, na północny wschód od wulkanu.

    Zdjęcia płonącego Wezuwiusza dostaliśmy od Pana Krzysztofa, który jest w pobliżu wulkanu.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • Panie ekologu......
    Czyta Pan bez zrozumienia, przeciez to podpalenie!
    ~Warszawianka /2017-07-12 14:06
  • Do ekolog.
    W 79 roku też się musiało nieźle ocieplić...
    ~hehe /2017-07-12 07:41
  • to uchodźcy
    to uchodźcy poszukują ciepłego przyjęcia
    ~naziol /2017-07-11 19:13
  • wybuch Wezuwiusza
    No to teraz Włosi zapłacą za ocieplenie klimatu
    ~ekolog /2017-07-11 17:48

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Zaraz po ciepłym weekendzie czeka nas szokująca zmiana temperatury....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem wyżu Nicole znad Rumunii. Napływa do nas ciepłe powietrz...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Nastała astronomiczna wiosna. Jednak patrząc na piątkową pogodę, zimowa aura nie...