Informacje
  • Wiceminister zdrowia o koronawirusie: obywatele mogą czuć się bezpieczni

    25-02-2020 10:36 Waldemar Kraska gościem TVN24
    Czy w Polsce mamy potwierdzony przypadek koronawirusa? Foto: PAP/EPA | Video: TVN24

    - Do tej pory w Polsce nie stwierdzono obecności koronawirusa - opowiadał w TVN24 wiceminister zdrowia Waldemar Kraska i zapewniał, że Polska jest przygotowana na jego nadejście.

    Fatalna sytuacja panuje we Włoszech, gdzie mamy europejskie ognisko koronawirusa. Wiceminister zdrowia zaznaczył, że przypadek włoski pokazuje, że "tam główną przyczyną był błąd ludzki, przegapienie pacjenta zero".

    - Dość długo trwało znalezienie tego pacjenta. My chcemy tego uniknąć, dlatego wprowadzamy także dodatkowo jeszcze pomiar temperatury na lotniskach. Będzie dotyczył wszystkich, którzy wracają z Chin i Włoch. Chcemy skoncentrować się na tych dwóch kierunkach, żeby pomiar był miarodajny - powiedział Kraska.

    Kraska podkreślił, że we Włoszech pomiary temperatury również były wykonywane, jednak monitorowano nie pasażerów z krajów z zakażeniami, ale wszystkich i to mogło być przyczyną przeoczenia. Jak dodał, jeśli na lotnisku pojawi się osoba wzbudzająca podejrzenie, to zajmą się nią służby medyczne. Trafi albo na oddział zakaźny, albo znajdzie się pod obserwacją służb sanitarnych.

    Czy w Polsce mamy koronawirusa?

    Kraska potwierdził, że jak dotąd w Polsce nie pojawił się przypadek koronawirusa.

    - Wszystkie próbki, które zostały przebadane w dwóch miejscach, czyli w zakładzie higieny i szpitalu zakaźnym, nie stwierdziły obecności koronawirusa - powiedział.

    Jak stwierdził wiceminister, MZ od początku było przygotowane na potwierdzenie koronawirusa na terenie kraju i nie wyklucza, że taki przypadek się pojawi.

    Co z osobami, które z Włoch przyjadą samochodem

    Co z sytuacją, kiedy z Włoch wrócą osoby, które nie podróżowały samolotem?

    Wiceminister poinformował, że w poniedziałek wysłano SMS-y do Polaków we Włoszech z instrukcją, co robić po powrocie do Polski. W przypadku wystąpienia jakichkolwiek objawów zakażenia koronawirusem, MZ prosi o kontakt telefoniczny. Należy się także zgłosić do stacji sanitarnej lub oddziału zakaźnego w szpitalu.

    - Te dwie drogi są jak najbardziej adekwatne - zapewnił.

    Co zrobić, gdy zaniepokoi nas nasz stan zdrowia

    Zdarza się, że do lekarzy trafiają pacjenci, którzy są zaniepokojeni swoim stanem, ale są odsyłani z kwitkiem.

    - My w tej chwili wykonujemy testy osobom, które po badaniu lekarskim mają prawdopodobieństwo zakażenia koronawirusem. Teraz zajmują się tym dwa laboratoria, ale w ciągu kilkudziesięciu godzin uruchomimy sześć kolejnych - powiedział Kraska. Testy dotyczą tych pacjentów, których stan wzbudza niepokój lekarza.

    Kraska zaapelował, by samokontrolować się i w przypadku objawów pseudogrypowych kontaktować się ze stacją sanitarno-epidemiologiczną.

    Czy naprawdę jesteśmy gotowi?

    Zapytany o to, co zrobiono, by przygotować się na przypadki zakażeń w Polsce, Kraska odpowiedział, że "gotowość oddziałów zakaźnych jest na wysokim szczeblu aktywności".

    - Same procedury tu nie wystarczą, potrzebna jest czujność całej służby zdrowia - powiedział. Dodał, że czasem warto zatrzymać pacjenta wzbudzającego wątpliwości niż przeoczyć niebezpieczeństwo.

    Minister zaznaczył też, że po rozmowach z premierem Mateuszem Morawieckim jest pewien, że w rezerwie znajdą się pieniądze na walkę z koronawirusem.

    - Obywatele mogą czuć się bezpieczni - podkreślił.

    Jak chronić się przed koronawirusem?

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • baju baju będziemy ...... w raju
    Wiceminister zdrowia o koronawirusie: obywatele mogą czuć się bezpieczni......mamy przygotowane smsy z instrukcjami dla chorego suwerena ......właśnie.....podpisane przez Prezydenta
    ~nero21 /2020-02-25 16:24
  • Obszar przygraniczny z Czechami
    w naszym obszarze pracuje mnóstwo kierowców , tysiące tirów, które jada najczęściej na włochy, lub przez włochy. Nikt ich nie sprawdza, nikt nie bada, szefowie każą jechać , bo kasa musi się kręcić. Oby potem spali z czystymi sumieniami, jak nam przywiozą chorego tirowca , który siłą rzeczy wróci do domu i zarazi pół miasta.
    ~Realista /2020-02-25 14:53
  • POMOCY
    Wraca z Włoch z czerwonej strefy, koniec delegacji powrót do Kraju, chce ustrzec Rodaków i prosi o pomoc gdzie się zgłosić w celu przebadania ???
    I nawet prosi o prywatne badanie - i co słyszy - obserwuj się w domu!!!
    ~Irytacja /2020-02-25 14:29
  • Nie rozumiem tego spokoju
    Po wysłuchaniu jestem bardziej zaniepokojony, bo wygląda na to, że jak zwykle "Jakoś to będzie" w Polsce. Co się stanie gdy pacjent 0 przyleci z Japonii lub Korei? lub dotrze tu w jaki kolwiek inny sposób? Mówienie o błędzie ludzkim we Włoszech jest nadużyciem, gdyż z dużą dozą prawdopodobieństwa wirus w Polsce jest, tylko nikt go jeszcze nie wykrył.
    ~Zaniepojony /2020-02-25 14:05
  • błąd ludzki
    Pan minister: We Włoszech, popełniono błąd ludzki...
    aż dźwięczy w uszach: my nadludzie, takich błędów nie popełniamy!
    ~baba /2020-02-25 13:28
  • firmy spedycyjne
    Firmy spedycyjne wiedząc o zagrożeniu cały czas wysyłają kierowców Tirów z towarem do Włoch.Mają zawieź i przywieź nowy nie wiadomo czy już nie z wirusem.Nie ma żadnej kontroli nad nimi.Powinny się tym zainteresować odpowiednie służby monitorujące te firmy.
    ~Ana /2020-02-25 11:49
  • lekceważenie
    Na lotniskach naszych nie ma żadnych kontroli - nikt sie nie interesuje. Procedura powinna być dawno wdrożona. To poważna sprawa a traktuje się to jak zwykłą grypę
    ~polak /2020-02-25 11:29
  • Brak przygotowania
    Nie jesteśmy przygotowani ani my ani szpitale. Brak jest podstawowych środków higieny osobistej zarówno dla chorych jak i personelu medycznego. Maski są niedostępne, środki dezynfekcyjne również.
    Za 2 tygodnie będzie w Polsce kilka ognisk
    ~Lekarz /2020-02-25 11:29
  • Samemu sie zgłosić?!
    „Należy się także zgłosić do stacji sanitarnej lub oddziału zakaźnego w szpitalu” - w krajach w których były przypadki i udało sie je skutecznie odizolować unikając epidemii (wielka brytania) panuje zakaz samodzielnego zgłaszania sie do szpitala - po drodze można zarazić wiele osób (taksówka, transport publiczny, izba przyjęć) . To są łańcuchy osób do których potem bardzo trudno jest dotrzeć - kto jechał później ta sama taksówka itp. w wielkiej Brytanii jest nr telefonu który sie ogłasza, a po chorych przyjeżdża karetka.
    W ogóle mnie to zalecenie nie uspokaja.
    ~Blak /2020-02-25 11:11
  • Wirus
    A co z tysiącami kierowców ciężarówek dostarczających towary we Włoszech, Francji itpi. Ich mobilność w Europie jest tak duża a kontakty w różnych krajach Europy bardzo obszerne. A na koniec trasy zawsze wracają do Polski.
    ~Trucker /2020-02-25 11:04
  • UM Łódź
    Grupa studentów z AM z objawami infekcji wróciła z nart z Włoch. Zostali odesłani ze szpitala Biegańskiego do domu na kwarantannę. Zgodnie z zaleceniami GIS powinni byc izolowani i przebadani.
    ~Mark /2020-02-25 10:53
  • Powinniśmy zamknąć granice..
    Na samym początku pozwolony ludziom z Chin przemieszczać się bez ograniczeń, teraz to samo jest z Włochami. Za chwilę wirus będzie w całej Europie
    ~Obiektywnie42 /2020-02-25 10:51
  • pacjent 0
    Czyli nie są w stanie wyłapać pacjenta 0 jeżeli przyjedzie on samochodem. Tydzień temu kolega wrócił z Werony z wycieczki samochodem i cały tydzień był na zwolnieniu lekarskim, nikt się tym nie interesował. Takich ludzi mogą być tysiące.
    ~Bob /2020-02-25 10:35

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Gorące powietrze z Afryki jest już w drodze do Polski....

Wojciech Raczyński

alt

Polska znajduje się pod wpływem klina wysokiego ciśnienia związanego z wyżem Wal...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Jet stream, czyli prąd strumieniowy, oddzieli na długo Polskę od napływu ciepła....