Informacje
  • Orzeł utknął w błotnistej mazi.
    Reporter 24 ruszył na pomoc

    28-09-2015 08:42 "Zacząłem się do niego czołgać"

    Orzeł nie mógł wydostać się z błotnej mazi. Pomaga mu p. Krzysztof

    Kontakt24/Krzysztof Chomicz

    Orzeł tonął w błotnistej mazi w Świnoujściu (woj. zachodniopomorskie), ale na szczęście w pobliżu był pan Krzysztof, który pomógł zwierzęciu. - Akcja nie była prosta. Musiałem uważać, aby ptak nie zrobił mi krzywdy szponami i dziobem. Cały czas machał też skrzydłami, aby wzbić się w powietrze, co sprawiało, że jeszcze bardziej zanurzał się w mazi - mówił w rozmowie z naszą redakcją. Na szczęście orła udało się wydostać i jest już pod opieką Wolińskiego Parku Narodowego. Zobaczcie niezwykłą fotorelację.

    Pan Krzysztof fotografuje przyrodę, a w szczególności orły, na które "poluje" z aparatem. W piątek, kiedy znowu wyruszył w poszukiwaniu niezwykłych ujęć, zauważył jednego orła na gałęzi i drugiego kwilącego, który krąży nad błotną mazią.

    - Pod nim był trzeci orzeł, który ugrzązł w błotnistej mazi pola refulacyjnego [wyrzucany jest tu piasek zbierany z dna przez pogłębiarki - przyp. red.] - mówi mężczyzna, który ruszył na ratunek zwierzęciu. - Próbowałem go wydobyć, ale orzeł starał się wzbić w powietrze, co sprawiało, że jeszcze bardziej zanurzał się w mazi. Musiałem uważać, aby ptak nie zrobił mi krzywdy szponami i dziobem - dodał.

    Po kilkunastu minutach panu Krzysztofowi udało się wydostać bielika. - Położyłem się i zacząłem się do niego czołgać. W końcu go wydostałem - relacjonował.

    Zadzwonił też z prośbą o pomoc do Wolińskiego Parku Narodowego. - W parku powiedzieli mi, że oczywiście zadbają o ptaka. Musiałem go jednak przetransportować na wyspę Wolin. Wcześniej rozebrałem się do samych majtek, ponieważ byłem cały w tej mazi. Pojechałem z orłem na prom i zapytałem czy wpuszczą mnie bez kolejki. Kiedy kapitan zobaczył zwierzę, od razu się zgodził - zaznaczył mężczyzna.

    "Podlatuje i zjada ryby"

    Pan Krzysztof przywiózł osłabionego orła do Wolińskiego Parku Narodowego, a pracownicy od razu udostępnili bielikowi wolierę [klatkę, w której ptaki mogą swobodnie latać - przyp. red.]. - Oni mają duże doświadczenie w opiece nad orłami. W niedzielę byłem go zobaczyć i już podlatywał, zjadł ryby, jego stan bardzo się zmienił - cieszył się mężczyzna.

    Według niego orzeł ma tylko pół roku. - Prawdopodobnie urodził się w kwietniu i jeszcze nie potrafi sam polować. Takie młode orły już same latają, jednak są jeszcze dokarmiane przez rodziców. Dwa orły, które były w pobliżu to - moim zdaniem - jego rodzice - wyjaśnił pan Krzysztof.

    Jeżeli zwierzę poczuje się lepiej, zostanie wypuszczone w miejscu, gdzie uratował je mężczyzna. - Decyzję musi podjąć weterynarz, ale myślę, że może stanie się to na przestrzeni kilku dni - dodał.


Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • Herr der Adler
    Ganz großes Kino Krzysztof, so etwas schaffst auch nur du. Wie gerne wäre ich bei diesem Abenteuer dabei gewesen!!! Also größten Respekt für diese grandiose Rettungsaktion. Gruß von einem Freund
    ~Klaus /2015-10-15 19:37
  • Wspaniała postawa
    Dzięki takim ludziom ,nie traci się wiary w człowieka.
    Myślę że niewielu było by stać na taką postawę.
    DUŻE BRAWA!!!
    ~misia /2015-09-29 08:44
  • brawo
    medal za odwage,super facet oby wiecej takich ludzi
    ~izatrusi /2015-09-28 14:56
  • orzelek
    Ale super, brawo dla Pana K.
    ~ewa /2015-09-28 14:49
  • BRAWO
    GRATULACJE TEMU PANU
    ~ZZZ /2015-09-28 11:35

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Po kilkudniowym odpoczynku od upalnej pogody temperatura znowu rośnie, a do Pols...

Wojciech Raczyński

alt

Polska znajduje się pod wpływem klina wysokiego ciśnienia związanego z wyżem Wal...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Przed nami kolejna fala gwałtownej pogody - rządy przejmuje bowiem pogodowa "Cos...