Informacje
  • Lodołamacze znów na Zbiorniku Włocławskim. Kra wciąż utrudnia przepływ wody

    27-02-2021 14:25 Sytuacja na Wiśle
    Puścił zator lodowy koło Kępy Polskiej Foto: TVN24 | Video: TVN24

    Choć sytuacja jest względnie ustabilizowana, lodołamacze znów działają na Zbiorniku Włocławskim. Udało się udrożnić trzykilometrowy zator zlokalizowany powyżej Płocka. W najbardziej newralgicznych miejscach poziom wody opada.

    Na wiślany Zbiornik Włocławski ponownie wypłynęły w sobotę lodołamacze. Pracuje siedem jednostek, kierując się w górę rzeki. W Płocku poziom Wisły nieco wzrósł. Z kolei w Wyszogrodzie i w Kępie Polskiej rzeka opada. W samym Wyszogrodzie poziom wody utrzymuje się już na granicy stanu ostrzegawczego.

    "Lodołamaczom Wód Polskich udało przebić się przez zator lodowy na Wiśle pomiędzy Dobrzykowem a Kępą Polską. Wielkie kawałki połamanej kry spływają w dół Wisły. Lodołamacze rozbijają je na mniejsze i udrażniają rynnę dla bezpiecznego spływu" – podały w sobotę Wody Polskie. Jak podkreślono w informacji, "poziom wód zaczął opadać co zostało od razu potwierdzone i odnotowane na wodowskazie w Kępie Polskiej".

    Przełom na Wiśle Środkowej

    W sobotę po południu udało się rozbić trzykilometrowy zator. Woda gwałtownie opadła, jednak nadal poziom wody w Płocku może się wahać.

    - Oczywiście wszystko jest pod kontrolą. Wisła już w samym Płocku jest udrożniona, tam działają jeszcze trzy lodołamacze, ale można powiedzieć, że dzisiaj nastąpił przełom na Wiśle Środkowej – mówił na antenie TVN24 Sergiusz Kieruzel, rzecznik Wód Polskich.

    Stan wody

    Rano poziom Wisły w Wyszogrodzie wynosił 501 cm, czyli 49 cm poniżej stanu alarmowego i jeszcze tylko 1 cm ponad stan ostrzegawczy – od piątku wieczorem ubyło tam 16 cm wody. Po południu woda opadła do poziomu 496 cm.

    Z kolei w Kępie Polskiej w sobotę rano poziom rzeki wynosił 522 cm, czyli 22 cm ponad stan alarmu – od piątku wieczorem ubyło tam aż 50 cm wody. Po godz. 13 było to już 506 cm.

    "Sytuacja ustabilizowana"

    - Wisła na terenie powiatu płockiego stopniowo opada. Nie mamy informacji, by coś niepokojącego działo się w górnym biegu rzeki i na jej dopływach, byśmy musieli przyjąć jakąś falę wezbraniową. Można powiedzieć, że sytuacja ustabilizowała się. Sądzę, że dalej będzie się poprawiała – powiedział w sobotę rano kierownik biura spraw obronnych i zarządzania kryzysowego w starostwie płockim Piotr Jakubowski.

    Jak ocenił, najważniejszym teraz zadaniem, oprócz stałego jeszcze monitoringu sytuacji na Wiśle, będzie dokonanie przez Wody Polskie inspekcji stanu technicznego wałów przeciwpowodziowych wzdłuż rzeki na terenie powiatu płockiego.

    - Konieczne jest naprawienie szkód wyrządzonych na wałach przez bobry. Trzeba jak najszybciej przygotować wały, bo wiadomo, że prędzej czy później jakieś wezbranie na Wiśle przyjdzie – ocenił Jakubowski. Dodał, iż chodzi o przegląd stanu wałów przeciwpowodziowych z udziałem także samorządów i straży pożarnej, które patrolując te obiekty, mają największą wiedzę o uszkodzeniach.

    - Jeżeli woda opadnie, będzie odpowiedni czas, żeby to wszystko zrobić – zaznaczył.

    Przeszkadza kra

    Według danych Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Płocku, w sobotę rano poziom rzeki wynosił na poszczególnych wodowskazach: Grabówka - 309 cm (stan alarmowy 340 cm), Borowiczki - 316 cm (stan alarmowy 345 cm), brama przeciwpowodziowa w porcie Radziwie, w lewobrzeżnej części miasta - 294 cm (stan alarmowy 237 cm), a na nabrzeżu PKN Orlen - 721 cm (stan alarmowy 700 cm). Oznacza to, że od piątku wieczorem przybyło tam od 7 do 12 cm wody, w zależności od wodowskazu – wcześniej jednak rzeka znacznie tam opadła, miejscami nawet o kilkadziesiąt centymetrów.

    - Wisła w rejonie Płocka jest już praktycznie cała oczyszczona z lodu. Lód widać jedynie przy brzegach, miejscami na mieliznach. Środkiem rzeka płynie – powiedział dyżurny Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Płocku. Jak podały Wody Polskie, wzrosty poziomu Wisły w Płocku i na Zbiorniku Włocławskim "spowodowane są zwiększonym przepływem kry z Kępy Polskiej".

    W Płocku wciąż obowiązuje ogłoszony 8 lutego alarm przeciwpowodziowy. Został wprowadzony z uwagi na zator lodowy na Wiśle poniżej miasta - w miejscowości Popłacin - blokujący swobodny przepływ wody i powodujący przybór rzeki. Utrzymany jest też alarm przeciwpowodziowy ogłoszony 10 lutego w siedmiu położonych nad Wisłą gminach powiatu płockiego: Wyszogród, Gąbin, Mała Wieś, Słupno, Bodzanów, Nowy Duninów i Słubice.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

W najbliższych dniach nie ma szans na powtórkę gorącej pogody, którą pamiętamy s...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem wyżu Udine znad Rumunii. ...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Jet stream, czyli prąd strumieniowy, oddzieli na długo Polskę od napływu ciepła....