Informacje
  • "Czerwiec przebił sufit".
    Na polach susza, w rzekach mało wody

    02-07-2019 17:20 Coraz więcej regionów w Polsce zagrożonych suszą
    Susza w Polsce Foto: pixabay.com (CC0)/CREODIAS/CloudFerro | Video: TVN24

    W ubiegłym tygodniu zmagaliśmy się w Europie z rekordowymi upałami. We Francji i w Polsce odnotowano rekordy ciepła. Tymczasem w naszym kraju susza rolnicza zwiększyła swój zasięg - niedoborami wody objętych jest już 14 województw.

    Czerwiec był rekordowo ciepłym miesiącem. Jak mówił profesor Bogdan Chojnicki, klimatolog z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, temperatura wzrasta na całej Ziemi i w ostatnich latach pojawiły się kolejne rekordy.

    "Czerwiec przebił sufit"

    - Kwiecień 2018 był rekordowy pod względem obserwacji od 1781 roku. Przychodzi rok 2019 i mamy rekordowy czerwiec. Można oczywiście uznać, że mamy do czynienia z kolejnym wahnięciem temperatury, ale z drugiej strony spójrzmy na to inaczej. Jeżeli te ekstremalne obserwacje pojawiają się tak często, to rzeczywistość klimatyczną powinniśmy traktować poważniej, niż nam się wydaje - mówił w rozmowie z TVN24 Chojnicki.

    26 czerwca w Polsce pobity został rekord temperatury. Tego dnia w Radzyniu w województwie lubuskim około godziny 15.20 zanotowano 38,2 stopnia Celsjusza. Dotychczasowy czerwcowy rekord padł 27 czerwca 1935 roku we Wrocławiu i wynosił 38 st. C.

    - Jeżeli mówimy o czerwcu, to pobił on wszelkie rekordy. Wiemy o tym, że absolutnie pobity został rekord wszech czasów chwilowej wartości, dziesięciominutowej, czyli 38,2 stopnia Celsjusza. Z perspektywy wielolecia, gdy patrzymy od początku pomiarów w Polsce, czerwiec przebił sufit. Mamy sytuację, kiedy jest on o ponad pięć stopni Celsjusza wyższy, temperatura średnia czerwcowa jest o pięć stopni wyższa, niż obserwowana od początku pomiaru - tłumaczył Chojnicki.

    Klimatolog zwrócił uwagę, że trzeba spojrzeć na to przez pryzmat tego, co wydarzyło się w maju i kwietniu. Jego zdaniem "nie były one wcale miesiącami zimnymi, też wypadały powyżej standardów".

    - Do tego weszliśmy w układ środowiskowy z niekoniecznie wysokimi zasobami wodnymi. To trzeba potraktować bardzo serio, bo pamiętamy, że lipiec i sierpień dopiero przed nami. Po bardzo gorącym czerwcu, okres lipca i sierpnia, które wcale nie muszą być rekordowe, wystarczy że będą średnie, a mogą dołożyć kolejną kroplę, która przeleje czarę goryczy - przekonywał Chojnicki.

    Susza w Polsce

    W stosunku do poprzedniego okresu raportowania, w Polsce o 670 zwiększyła się liczba gmin, w których występuje susza. Odnotowano ją w 14 województwach na powierzchni 28,09 procent gruntów ornych.

    Jak poinformował Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach, susza rolnicza występuje na terenie 14 województw: lubuskiego, wielkopolskiego, łódzkiego, opolskiego, podlaskiego, mazowieckiego, zachodniopomorskiego, dolnośląskiego, lubelskiego, pomorskiego, kujawsko-pomorskiego, śląskiego, świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego.

    Deficyt wody na pojezierzu lubuskim

    Instytut podał, że największy deficyt wody w okresie od 1 maja do 30 czerwca notowano na obszarze Pojezierza Lubuskiego, wynosił tam od 230 do 239 litrów wody na metr kwadratowy. Duży deficyt wody, bo od 160 do 230 l/mkw. notowano na terenie zachodniej części Pojezierza Wielkopolskiego, na Nizinie Wielkopolskiej, Śląskiej, Podlaskiej, w południowej części Niziny Mazowieckiej, na Polesiu Lubelskim oraz we wschodniej części Pobrzeża Słowińskiego. Na dużym obszarze kraju niedobór wody wynosił od 110 do 160 l/mkw. Natomiast na południu Polski oraz na Pojezierzu Mazurskim w ciągu sześciu dekad notowano najmniejsze niedobory wody, wynoszące poniżej 110 l/mkw.

    Według IUNG suszą objęte są wszystkie monitorowane grupy i gatunki upraw: zboża jare, ozime, krzewy owocowe, truskawki, rzepak i rzepik, rośliny strączkowe, kukurydza na ziarno, kukurydza na kiszonkę, drzewa owocowe, warzywa gruntowe, tytoń, burak cukrowy, ziemniaki i chmiel.

    Największe zagrożenie suszą rolniczą występowało wśród upraw zbóż jarych. Suszę w tych uprawach odnotowano w 1219 gminach Polski, co stanowi 49,21 proc. gmin kraju.

    Sucho też w Wielkopolsce

    Susza powoduje też spadek poziomu wód w rzekach. Stan wody niskiej obserwowany jest na większości rzek w kraju. Tak jest między innymi na Warcie.

    - We wtorek na stacji wodowskazowej na Warcie w Poznaniu odnotowaliśmy stan 120 centymetrów. Jest to stan w strefie dolnych stanów niskich - powiedział w rozmowie z TVN24 Tomasz Kulkowski, synoptyk i hydrolog z Biuro Prognoz Hydrologicznych we Wrocławiu, Centrum Modelowania Powodziowego i Suszy w Poznaniu. Jak dodał, nie jest nie jest to najniższy stan odnotowany w ciągu ostatnich 60 lat w Poznaniu. Rekord padł w 1985 roku i wynosił około 85 centymetrów.

    - W ciągu najbliższych trzech dni sytuacja nie ulegnie zmianie w Poznaniu i generalnie na obszarze Wielkopolski, na rzece Warcie i na jej głównych dopływach. Stany wody będą nadal utrzymywać się w strefie stanów niskich - mówił Kulkowski. Hydrolog w najbliższym czasie prognozuje stabilizację stanów albo stopniowe obniżanie się stanów o około jeden centymetr na dobę.

    Jak przekazał Kulkowski, we wtorek ze zbiornika Jeziorsko zwiększono zrzut wody. Będzie to oddziaływało w najbliższych dniach na stany wody poniżej zbiornika Jeziorsko na rzece Warcie. - W ciągu najbliższych siedmiu-ośmiu dni w Poznaniu będziemy mogli zanotować lekki wzrost stanów wody, do kilku centymetrów - dodał hydrolog.

    - Generalnie, porównując stan wody z wielu lat, to okres letni sprzyja w Poznaniu i Wielkopolsce stanom niskim. Dopiero po zimie, gdyby wystąpiła retencja śniegowa i obudowanie retencji w zlewni, na wiosnę jest szansa, że stany wody będą wyższe, na przykład w strefie stanów wody średnich lub wysokich - mówił Kulkowski.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Przed nami kilka cieplejszych dni, ale zimno jeszcze na chwilę wróci....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem wyżu Nicole znad Rumunii. Napływa do nas ciepłe powietrz...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Nastała astronomiczna wiosna. Jednak patrząc na piątkową pogodę, zimowa aura nie...