Informacje
  • Pracownik pilnie poszukiwany.
    NASA szuka "Obrońcy Planety"

    05-08-2017 10:44 Jedyna i niepowtarzalna szansa na taką pracę
    Pracownik pilnie poszukiwany. <br />NASA szuka "Obrońcy Planety"

    Pracownik pilnie poszukiwany - NASA szuka "Obrońcy Planety"

    NASA

    NASA poszukuje niebanalnego pracownika. Jest to zawód jedyny w swoim rodzaju. Jak twierdzą naukowcy, to najważniejszy tytuł zawodowy, jaki kiedykolwiek wymyślono.

    Amerykańska agencja kosmiczna (NASA) wydała nietypowe ogłoszenie. Mianowicie poszukują "Obrońcy Planety". Jest to posada jedyna w swoim rodzaju. NASA zapewnia możliwość współpracy z wykształconym i błyskotliwym sztabem ludzi. "Obrońca Planety" będzie powołany na 3 do 5 lat. Jego głównym zadaniem będzie czyszczenie pojazdów kosmicznych, po to by chronić kosmos przed cząsteczkami i organizmami pochodzącymi z Ziemi.

    Pomimo, że "Obrońca Planety" kojarzy się z wyimaginowanym światem, to propozycja jest realna. Strażnik odgrywa bardzo ważną i odpowiedzialną funkcję. Niestety oferty mogą składać jedynie obywatele pochodzenia amerykańskiego.

    Przejdźmy do warunków

    W porannej rozmowie w programie "Wstajesz i weekend" Karol Wójciki dziennikarz naukowy i popularyzator astronomii, przybliża jak wygląda praca marzeń.

    Obrońca Ziemi będzie pracował stacjonarnie na Ziemi. Praca ta jest bardzo odpowiedzialna i żmudna.
    Jak powiedział Karol Wójciki, praca tego człowieka, będzie polegała na tym, aby wszystko, co leci w kosmos było absolutnie czyste.

    - Pracownik pobiera mikroskopijne próbki z sondy, aby sprawdzić czy nie ma czegoś, co może zagrozić na przykład ekosystemowi Marsa. Kolejnym etapem jest studiowanie próbek. Próbki te ściągane są z innych planet i nie mogą zanieczyścić naszego środowiska. Jest to praca bardzo mozolna i ciężka. Dobrze płatna - dodaje Wójcicki.

    Stawka też jest imponująca. Można zarobić nawet do 187 tysięcy dolarów rocznie.

    Nie ma miejsca na niechlujność

    - Jedną z największych fantazji wszystkich naukowców, wszystkich miłośników kosmosu jest to, aby w końcu znaleźć życie. Nie wiem, czy wiecie, ale my kiedyś przywieźliśmy życie z kosmosu. Astronauci z misji Apollo polecieli na Księżyc, wylądowali stosunkowo blisko sondy kosmicznej, która kilka lat wcześniej została wysłana na Księżyc. Podeszli, zabrali z niej próbki i zabrali na Ziemię. Wiecie, co tam znaleziono? Życie. Tylko to niestety nie było życie księżycowe. To było  ziemskie życie. Jakiś niechlujny monter w NASA, kiedy montował sondę, gdzieś pewnie brudnym łapskiem dotknął, albo mu się ukruszyła kanapka i te bakterie, mikroby poleciały na Księżyc, przeżyły i potem przyleciały z powrotem na Ziemię - informuje.

    Zanieczyszczenie kosmosu - globalny problem

    Catharine Conley, naukowiec NASA, poinformował, że podpisano 50-letni międzynarodowy traktat, w którym wyznaczono standardy, aby zapobiec biologicznemu zanieczyszczeniu poza Ziemią. Ponadto dokument ten obejmuje ochronę biosfery planety od wszelkich obcych form życia.

    - Bardzo istotne jest to, aby nie zniszczyć ekosystemu, który panuje w kosmosie. W każdej agencji kosmicznej, czy rosyjskiej, europejskiej, czy japońskiej jest człowiek, który dba o czystość w tzw. clean-roomach - miejscach, gdzie składa się sondy kosmiczne - informuje Karol Wójcicki.

    Praca marzeń

    Walka o to stanowisko pracy jest bardzo zacięta. Dziewięcioletni Jack Davis, uczeń czwartej klasy szkoły podstawowej w New Jersey, wysłał aplikację na stanowisko "Obrońcy Ziemi". Przyznał w liście, że marzy o tej pracy. Jak wspomniał, jest świadomy, że ma tylko dziewięć lat, co nie zmienia faktu, że idealnie sprawdzi się na tym stanowisku pracy. Jak napisał:

    - Siostra uważa, że jestem jak obcy - dodaje chłopiec w liście.

    Po krótkim czasie chłopiec uzyskał odpowiedź od samego dyrektora NASA Jima Greena.

    - W NASA, kochamy przybliżać dzieciom odległą przestrzeń kosmiczną i inspirować je do pracy jako naukowcy nowej generacji - informuje dyrektor.

    Przetrwają skrajne warunki

    Naukowcy chcą zachować sterylną czystość. Jednak jest stworzenie, które potrafi wytrzymać wiele. Mikroskopijnej wielkości, nazywane niedźwiedziem wodnym lub niesporczakiem (Milnesium tardigradum) i jak się okazuje - potrafiące wyjść cało z każdej opresji. Stoi w opozycji do delikatnych organizmów żyjących na Ziemi.

     

    - Są szalenie wytrzymałe, potrafią przetrwać dziesiątki lat, bez wody, potrafią przetrwać w kosmosie, promieniowanie kosmiczne, wysokie i niskie temperatury mówi Wójcicki.

    Zobacz, jak wygląda stworzonko:

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • Kosmos
    Praca marzenie...a list 9 letniego chłopca rozczulił mnie,oby spełniły się jego życiowe plany.
    Lilka Gagarin /2017-08-05 17:18

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Afrykański żar zostanie w Polsce także przez najbliższe dni....

Wojciech Raczyński

alt

Polska znajduje się pod wpływem klina wysokiego ciśnienia związanego z wyżem Wal...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Jet stream, czyli prąd strumieniowy, oddzieli na długo Polskę od napływu ciepła....