Informacje
  • Miód wywołujący halucynacje?
    Natura po raz kolejny płata nam figle

    13-11-2015 20:35 Produkują go niektóre gatunki pszczół
    Miód wywołujący halucynacje? <br />Natura po raz kolejny płata nam figle

    Himalajska pszczoła miodna

    Wikipedia CC BY-SA 3.0 / L. Shyamal

    W pewnych rejonach świata pszczoły produkują miód halucynogenny. W wielu kulturach jest on wykorzystywany w celach leczniczych, a ludzie często ryzykują własne życie, by go zdobyć.

    Każdej wiosny, przez krótki okres, pszczoły w niektórych częściach świata dodają do miodu pewien specjalny składnik. Zbierając nektar z rododendronów, dodają do swojego słodkiego produktu pewne toksyny, które powodują szereg interesujących objawów po spożyciu.

    Lecznicze właściwości

    Tak zwany "szalony miód" jest często poszukiwany ze względu na swoje rzekome lecznicze właściwości, choć spożycie dużej jego ilości może powodować zawroty głowy, halucynacje, nudności, a także zaburza czynności kardiologiczne. Miód ten zbierany jest z gniazd kilku gatunków pszczół, w tym pszczół skalistych (Apis dorsata laboriosa), będących jednymi z największych pszczół miodnych na świecie. "Szalony miód" uważany jest

    za afrodyzjak i jest szczególnie poszukiwany przez mężczyzn w średnim wieku, cierpiących na problemy z potencją.

    Niebezpieczne skutki uboczne

    Niezwykłe właściwości "szalonego miodu" spowodowane są zawartą w nim grajanotoksyną (związek chemiczny zawarty w nektarze gatunków rhododendron ponticum i luteum). Choć nie uważa się, by była ona śmiertelna dla ludzi, może wywoływać m.in. nadciśnienie i powodować śmierć niektórych zwierząt. Choć miód jest tradycyjnie stosowany w medycynie ludowej, lecznicze działanie grajanotoksyn nie zostało do tej pory potwierdzone przez badania naukowe.

    Lokalne wykorzystywanie

    Halucynogenny miód jest najbardziej znany ze wschodniej Turcji, gdzie był kiedyś odpowiedzialny za klęskę trzech szwadronów rzymskich, które zostały nim zatrute. W Himalajach, miód ten jest tradycyjnie zbierany przez niektóre lokalne grupy etniczne, m.in przez Gurungów, zamieszkujących środkową część Nepalu. Niejednokrotnie ryzykują oni życie, próbując dostać się do uli pszczół, znajdujących się na pionowych ścianach klifów. Jednak gra jest warta świeczki, bo z każdego ula można pozyskać nawet do 60 kg miodu.

    Podczas gdy na świecie niektórzy są gotowi zginąć za choćby odrobinę miodu mającego właściwości halucynogenne, w Polsce w 2014 roku w Przyczynie Dolnej w jedną noc zmarło 5 mln pszczół. Na szczęście w tym roku ich populacje zostały odbudowane, co można zobaczyć na poniższym filmie.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • Chichot historii
    Taki miód spożywał już Marian Koniuszko w Zmiennikach. I coś takiego mogło się zdarzyć tylko w "totalitarnym" PRLu. Bo w "wolnym i demokratycznym" protektoracie unijnym, taki miód nie spełniałby norm unijnych i za jego spożywanie groziłaby większa kara, niż za korupcję i grabieże popełniane przez unijnych urzędników.
    ~Iron /2015-11-14 11:19
  • Państwo polskie powinno teraz karać pszczoły za posiadanie narkotyków !!!
    Karać, karać, karać - zwyczajowo w tym chorym grajdole.
    ~Tomek /2015-11-14 07:17
  • Dziwne
    To greenpeace pomógł a rząd nie? Ciekawe...
    Piotru70 /2015-11-13 22:50
  • jaka byla
    przyczyna?
    kólfa /2015-11-13 21:37

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Gorące powietrze z Afryki jest już w drodze do Polski....

Wojciech Raczyński

alt

Polska znajduje się pod wpływem klina wysokiego ciśnienia związanego z wyżem Wal...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Jet stream, czyli prąd strumieniowy, oddzieli na długo Polskę od napływu ciepła....