Informacje
  • Finałowy projekt polskich studentów. "Astronauci żyliby w pustym zbiorniku po paliwie"

    30-03-2014 11:30 Jeśli projekt Wrocławian wygra, może zostać wykorzystany przez NASA

    Na zdjęciu artystyczna wizja misji w okolice Czerwonej Planety, która planowana jest na 2018 r.

    Fot. marssociety.org, film: TVN24

    Projekt dwuosobowej misji na Marsa stworzony przez studentów z Politechniki Wrocławskiej znalazł się w finałowej dziesiątce międzynarodowego konkursu Inspiration Mars Student Design Contest. Jeśli Polacy wygrają, wrócą do kraju z czekiem wartym 10 tys. dolarów, a ich pomysł wykorzystają naukowcy z NASA. O tym, co wyróżnia projekt, w porannym programie TVN24 "Wstajesz i weekend" opowiadał Leszek Orzechowski, jeden z twórców misji.

    W sierpniu ubiegłego roku Dennis Tito - pierwszy turysta w Kosmosie - ogłosił konkurs na koncepcję dwuosobowej misji kosmicznej na Marsa w 2018 roku.

    Zadaniem uczestników było zaprojektowanie misji, która wykona lot wokół Czerwonej Planety bez lądowania, a następnie powróci na Ziemię. Projekt wymagał przygotowania koncepcji zarówno statku kosmicznego i jego wyposażenia, jak i wyboru optymalnej trajektorii lotu, terminarza i ekonomii misji.

    Zadaniu sprostało 38 zespołów, wśród których znalazły się trzy ekipy z Polski. Są nimi: Drużyna Mars IV z Politechniki Rzeszowskiej, która zajęła 11 miejsce, WUT Dream Team z Politechniki Wrocławskiej klasyfikujący się na miejscu 13, a także jeszcze jeden zespół z Politechniki Wrocławskiej - Space is More, który znalazł się w finałowej dziesiątce.

    500 dni w nieważkości to niesamowite wyzwanie. Wszystko musi być pod kontrolą

    W niedzielę w porannym programie "Wstajesz i weekend" jeden z członków drużyny Space is More opowiedział bliżej o swoim projekcie.

    Według niego najwięcej trudu podczas planowania tego typu misji sprawia stworzenie warunków, które utrzymają astronautów przy życiu. - Projektując taką misję trzeba brać pod uwagę wszystko, co się może wydarzyć podczas lotu na Czerwoną Planetę - zaznaczył.

    Mimo, że misja nie zakłada lądowania, a przelot w okolicy Marsa jest i tak ogromnym wyzwaniem. - Dotąd żaden człowiek nie spędził w Kosmosie jeszcze ponad 200 dni, a tutaj nagle musiałby spędzić ponad 500 dni w stanie nieważkości. To niesamowity problem nie tylko dla fizyczności, ale i dla psychiki. Przy projekcie należy założyć wszystkie te problemy - wyjaśnił.

    Zaoferowali przestrzeń, jakiej nikt nie był w stanie zapewnić

    To, co wyróżnia projekt, to przede wszystkim spora przestrzeń, którą zaoferowali jedynie studenci Politechniki Wrocławskiej.

    - Nasza wizja polega na odważnym założeniu użycia rakiety drugiego stopnia, która ma wynieść misję na Marsa. Po zużyciu paliwa astronauci mieliby się tam wprowadzić. Zaczęliby żyć w pustym zbiorniku po paliwie - poinformował Leszek Orzechowski - Oznacza to, że ograniczamy koszty i zyskujemy ogromną ilość miejsca (około 360 metrów sześciennych) dla astronautów. Inne zespoły oferują znacznie mniejszą przestrzeń, ok. 40 metrów sześciennych - sprecyzował.

    Innym mocnym punktem projektu jest innowacyjny pomysł kształtowania samej przestrzeni. - Używamy membran. Na stalowych linach rozwieszamy płaty materiału, które po naprężeniu stają się ścianami, podłogami... i w taki sposób mamy przestrzeń, którą sami możemy zmieniać - dodał.

    Najlepsza praca zostanie wykonana?

    Polacy zaprezentują swój projekt w finale konkursu, który odbędzie się w kwietniu w Centrum Badawczym NASA im. Josepha Amesa w Stanach Zjednoczonych. Najlepsze rozwiązania zaproponowane przez międzynarodowe zespoły konkursowe mogą zostać uwzględnione w planach prawdziwej misji na Marsa, która wystartuje w styczniu 2018 r.

    Zwycięska ekipa otrzyma też czek na 10 tys. dolarów oraz całkowicie opłacony wyjazd na Międzynarodową Konwencję Mars Society w 2014 roku. Miejsca od drugiego do piątego będą honorowane nagrodami w wysokości od 1-5 tysięcy dolarów.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • zamki na lodzie
    Wielu Polaków też wkrótce zamieszka w zbiornikach po paliwie. Bo na domy komunalne prawie żadne miasto nie wydaje. Nowych nie wystarcza dla wszystkich pełnoletnich osób, które powinny się usamodzielnić, a stare się sypią lub są odnawiane poza czynszem. Na Marsie nie warto budować żadnych domów do czasu powstania infrastruktury niezbędnej do utrzymania mieszkańców w oparciu o miejscowe zasoby. Inaczej to nonsens. A tą infrastrukturę mogą zbudować tylko maszyny dysponujące odpowiednią inteligencją. Zatem najpierw trzeba się zająć cybernetyką i elektromechaniką a nie architekturą. Profesorowie powinni uczyć podejścia racjonalnego a nie budowania zamków na lodzie.
    ~Konrad z Woli /2015-10-01 11:32
  • Mars
    A nie mogliby zabrać z sobą budę dla psa i w niej zamieszkać. Mam nadzieje,że mój pomysł będzie się podobał NASA.
    ~Debil /2014-03-31 16:29
  • Wyprawa na Marsa w dzisiejszych czasach? Nie żartujmy,
    żaden zysk tylko wielkie wydatki. Nie nazwę tego kosztami, bo te wydatki nic nie przyniosą. Pieniądze w błoto. Nie sądzę aby przez najbliższe dziesięciolecia ktoś wyłożył kasę na takie zabawy. Kiedyś chodziło o medialny i propagandowy wydźwięk, teraz USA to tonący okręt, a Chińczycy raczej sami zbyt szybko takiego projektu by nie wykonali, co najwyżej zmałpowali jak samoloty Stealth.
    ~bbb /2014-03-31 15:52
  • Wyprawy na Marsa
    To o czym mówi ten młody człowiek ja pisałem o tym ponad 10 lat temu.
    Nie za bardzo rozumiem czym się tu chwalić? Dla mnie jest to stare jak świat...
    ~Gorm /2014-03-31 15:06
  • Gratulacje
    Trzymam kciuki za młodych naukowców!
    ~romek /2014-03-30 16:22

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Po weekendowym załamaniu pogody i ochłodzeniu czeka nas ocieplenie. Sprawdź prog...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem niżu Friedrich znad Rosji i związanego z nim frontu atmo...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Wisi nad nami widmo suszy, gdyż prognozy na najbliższe pół roku są niepokojące. ...