Informacje
  • Co wiesz o spadających gwiazdach?

    09-02-2015 16:05 Dziennie w atmosferę Ziemi wpada nawet 1000 ton materii z kosmosu

    Jedna z wielu "spadających gwiazd", które płoną w ziemskiej atmosferze. Widok z pokładu ISS. Na filmie Tomasz Rożek wyjaśnia tzw. deszcz meteorytów

    Fot. NASA / Film: TVN24 (mat. archiwalny)

    Spadające gwiazdy, czyli kosmiczne okruchy skalne z dużą prędkością "wpadające" w ziemską atmosferę, fascynowały gatunek ludzki od kiedy tylko pierwszy z naszych praprzodków spojrzał w nocne niebo. Co w XXI wieku właściwie wiemy o tych małych, błyszczących punkcikach przecinających niebo nad nami?

    Kosmicznym skałom podróżującym przez kosmos, nierzadko zdarza się zabłądzić w pobliże Ziemi. Przyciągane grawitacją naszej planety "wpadają" w jej atmosferę, najczęściej doszczętnie płonąc. Niewiele obiektów jest w stanie dotrzeć do powierzchni - powodzenie zapewnia jedynie odpowiednio duży gabaryt.

    Kosmiczne szczęście i pech

    Na szczęście dla wszystkiego, co na planecie Ziemia żywe, takowe sytuacje mają miejsce niezwykle rzadko. Na przykładzie dinozaurów, do wymarcia których niewątpliwie przyczyniło się uderzenie meteorytu, wiemy, jak bardzo dużego pecha byśmy mieli, gdyby gigantyczna skała z kosmosu obrała kurs kolizyjny z Ziemią.

    Naukowcy od lat obserwujący tego typu incydenty, zwracają uwagę, że kosmiczne skały mają znikome rozmiary, które są redukowane wraz z kolejnymi warstwami atmosfery, przez jakie się przedzierają.

    Jasność, czyli szybkość

    Spektakularnie płonący obiekt zazwyczaj znika na wysokości mezosfery, tj. na wysokości około 80 km nad

    powierzchnią planety. Naukowcy podkreślają, że stopień "rozświetlenia" obserwowanego obiektu zależy od prędkości, z jaką się przemieszcza. Zarejestrowano, że najwolniejsza "spadająca gwiazda" wleciała w ziemską atmosferę z prędkością zaledwie 12 km/s, a najszybsza - z prędkością 72 km/s.

    Energia wyzwalana podczas "przechodzenia" meteoru przez gazy skupione wokół naszej planety, przejawia się właśnie w postaci ognistego całunu spowijającego skałę, co z powierzchni planety wygląda tak, jakby skała "świeciła" własnym blaskiem.

    Co leci, co spada?

    Spadająca gwiazda, czyli meteoryt czy meteor - czym te słowa się właściwie różnią? Terminologia obejmuje kilka pojęć, określających obiekty zależnie od tego, co się z nimi stanie.

    Meteoroid - to dowolny - skalny, metalowy, lodowy czy złożony ze wszystkich wymienionych "składników" obiekt, przemieszczający się przez kosmiczną przestrzeń.

    Meteor - obiekt widziany na niebie pod postacią jasnego punktu przelatującego po niebie, nie docierający

    fizycznie do powierzchni Ziemi.

    Meteoryt - obiekt widziany na niebie pod postacią jasnego punktu, docierający fizycznie do powierzchni planety. Jego rozmiary mogą być dowolne - od kilku milimetrów czy centymetrów po metry i kilometry.

    Największym znanym meteorytem jest odkryty w 1920 roku meteoryt Hoba, znajdujący się na terenie farmy Hoba West w odległości 24 km od miasta Grootfontein w Namibii. Nietypowa skała z kosmosu waży aż 66 ton. Naukowcy analizujący jej kwadratowy płaski kształt podkreślają, że lecący w stronę Ziemi obiekt musiał wielokrotnie "odbijać" się od warstw atmosfery na tej samej zasadzie, co kamień wykorzystywany do tzw. puszczania kaczek.

    Ognista kula - meteor jasny do tego stopnia, że w dużym stopniu rozświetla ciemności panujące na Ziemi w nocy. Jako takowy klasyfikuje się praktycznie każdy obiekt, którego magnituda jasności jest większa niż -4 (względem jasności planety Wenus).

    Mikro-meteoroid - najmniejsze z docierających do ziemskiej atmosfery skały. Ich wielkość jest najczęściej podobna do ziarenek piachu i "wlatują" w gazowy całun naszej planety najczęściej w postaci drobnego pyłu. Ocenia się, że do ziemskiej atmosfery codziennie trafia od 100 do 1000 ton takiej drobnej materii kosmicznej.

    Nocne atrakcje

    W trakcie pogodnej, bezchmurnej nocy uważny obserwator przebywający z dala od miejskich świateł, jest w stanie dojrzeć nawet kilka "spadających gwiazd" w ciągu jednej godziny.

    To skutek tego, że orbitując wokół Słońca Ziemia przechodzi przez tzw. chmury skalnych okruchów, które są pozostałościami kosmicznych kolizji lub "szczątkami" przelatujących komet. Rozgrzewane przez gwiazdę w centrum naszego Układu komety po prostu "gubią" własną materię, rozsiewając takową "drobnicę" po przestrzeni kosmicznej.

    Rój, czyli deszcz

    Innym spektakularnym wizualnie jest także zjawisko tzw. deszczu meteorów, polegające na spalaniu się drobinek materii z roju meteoroidów w górnych warstwach atmosfery ziemskiej. Meteory, wskutek skrótu perspektywicznego, wybiegają z jednego punktu na sferze niebieskiej zwanego radiantem.

    Te drobinki materii i pyłu, które dostają się do atmosfery, obiegały wcześniej Słońce po orbitach eliptycznych i powstały z rozpadu komet lub w wyniku zderzania się planetoid. Astronomowie są w stanie wskazać ich powiązania z konkretnymi kometami na podstawie analizy ich orbit.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Przed nami kilka cieplejszych dni, ale zimno jeszcze na chwilę wróci....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem wyżu Nicole znad Rumunii. Napływa do nas ciepłe powietrz...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Nastała astronomiczna wiosna. Jednak patrząc na piątkową pogodę, zimowa aura nie...