Informacje
  • "Wyprawa nie została zakończona,
    tylko przerwana"

    15-06-2016 21:50 Aleksander Doba rozmawiał z reporterem "Dzień Dobry TVN"

    Aleksander Doba będzie ponownie płynąć

    archiwum Aleksandra Doby

    Aleksander Doba, który za przepłynięcie Atlantyku kajakiem otrzymał tytuł Podróżnika Roku 2015, gościł u siebie kamery Dzień Dobry TVN. Rozmawiał o przerwanej z powodu nieszczęśliwego zrządzenia losu wyprawie, która, jak podkreślał, "nie została zakończona, tylko przerwana".

    Aleksander Doba to pierwszy człowiek w historii, który przepłynął Atlantyk pokonując dzielącą kontynenty odległość tylko i wyłącznie za pomocą swoich mięśni, na specjalnie zaprojektowanym kajaku. Za drugą w życiu taką wyprawę (pierwszą odbył w 2010 roku), w którą wyruszył 5 października 2013 r. z Portugalii i zakończył na Florydzie 14 kwietnia 2014 r., pokonując 4,5 tysiąca mil morskich, otrzymał międzynarodowe uznanie i tytuł Podróżnika Roku 2015 National Geographic.

    Napędzany frajdą

    Ale Doba płynął nie po tytuły, nagrody i odznaczenia, tylko dla samego siebie. Jak przyznaje, "po prostu spełnia swoje marzenia". Blisko 70-letni podróżnik stara się przezwyciężyć każde ograniczenie i po prostu działać oraz robić w życiu to, co lubi najbardziej. Prócz kajakarstwa szybuje i skacze ze spadochronem.

    - Motorem napędowym jest moja własna frajda - przyznał Doba. - Gdyby mi te wyprawy nie sprawiały radości, to nikt by mnie do nich nie namówił. Jego motto brzmi: "Lepiej przeżyć jeden dzień jako tygrys, niż 100 dni jako owca".

    Pechowa trójka

    Podróżnik zamierzał Atlantyk pokonać po raz trzeci, tym razem wyruszając z USA, by dopłynąć do Europy. Niestety - tym razem od początku miał pecha. Niedługo po odpłynięciu w niedzielę 29 maja z amerykańskiego Jersey City,   trudne warunki atmosferyczne zmusiły go do zatrzymania się przy Statui Wolności. Doba wznowił podróż, jednak fala przewróciła kajak i zmusiła śmiałka do wstrzymania wyprawy.

    Wierny marzeniom

    Doba zapowiedział, że zamierza dopłynąć z USA do Lizbony, by w Portugalii świętować 71. urodziny. Można to będzie traktować jako kontynuację poprzedniej wyprawy. Podróżnik w rozmowie z reporterem "Dzień Dobry TVN" wyraźnie podkreślił bowiem, że "wyprawa nie została zakończona, tylko przerwana".

    Zobacz całą rozmowę Aleksandra Doby z reporterem "Dzień Dobry TVN" w Policach, w domu podróżnika

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Afrykański żar zostanie w Polsce także przez najbliższe dni....

Wojciech Raczyński

alt

Polska znajduje się pod wpływem klina wysokiego ciśnienia związanego z wyżem Wal...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Jet stream, czyli prąd strumieniowy, oddzieli na długo Polskę od napływu ciepła....