Informacje
  • Sałata szkodzi środowisku bardziej niż boczek

    16-12-2015 13:28 Ciemna strona diety wegetariańskiej
    Sałata szkodzi środowisku bardziej niż boczek

    Jedzenie sałaty bardziej szkodzi środowisku niż np. boczku czy udka kury

    Shutterstock

    Ta informacja nie spodoba się przeciwnikom jedzenia mięsa. Okazuje się bowiem, że dieta wegetariańska szkodzi środowisku.

    TVN METEO ACTIVE TO NAJBARDZIEJ WIARYGODNE INFORMACJE O ZDROWYM STYLU ŻYCIA! JAK OGLĄDAĆ TVN METEO ACTIVE?

    SPRAWDŹ NUMERY KANAŁÓW

    Zespół naukowców z Carnegie Mellon University w Pittsburghu wykazał w swoich badaniach, że wegetariański styl żywienia szkodzi planecie.

    Więcej za niewiele

    Nieprawdopodobne? Tylko pozornie. Zespół wykazał, że wytwarzanie tak mało energetycznych "produktów" jak m.in. warzywa czy owoce pochłania dużo surowców, a w trakcie produkcji do atmosfery emituje się zwiększona ilość gazów cieplarnianych. Podano, że gdyby Amerykanie trzymali się dietetycznych wytycznych opublikowanych w 2010 roku przez rządowych ekspertów ds. rolnictwa (zakładają one, że należy zmniejszyć spożycie dań przetworzonych oraz tłuszczów na rzecz warzyw, owoców, nabiału oraz owoców morza), planeta zapłaciłaby za to wzrostem zużycia energii o 38 proc. a wody o 10 proc., a także 6-procentowym wzrostem emisji gazów cieplarnianych.

    Duże szkody, niska wartość

    - Upraszczając: fakt, że spożywamy sałatę wypada trzykrotnie gorzej pod kątem emisji gazów cieplarnianych aniżeli fakt spożywania boczku - podkreślił profesor Paul Fischbeck. - Ilość zasobów

    potrzebna do produkcji zwykłych warzyw, których wartość energetyczna jest niska, jest niewiarygodnie wysoka  - podkreślił. - Najgorzej w zestawieniu wypadają bakłażan, seler i ogórki, szczególnie gdy porówna się ich wartość energetyczną i ilość zużytych zasobów środowiskowych do wartości energetycznej i kosztu produkcji wieprzowiny czy drobiu - dodał.

    Zawartość talerza wpływa na środowisko

    "Musimy pamiętać, że to, co jest dobre dla ludzi, nie zawsze musi być czymś, czego środowisko potrzebuje lub zniesie" - wyjaśniono w publikacji. Podkreślono, że wyniki analiz powinny zainteresować urzędników kierujących instytucjami państwowymi, ze strony których płyną do społeczeństwa rekomendacje w zakresie m.in. żywienia. - Muszą pamiętać, że niekiedy trzeba szukać kompromisu - wyjaśniono.

    My oczywiście popieramy każdą dietę, która jest zdrowa i zbilansowana bo jeść uwielbiamy. Dlaczego więc nie odrzucić na bok ideologiczne spory i przyjąć filozofię ruchu slow food?

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • haha
    Wychodzi na to,że samo życie szkodzi :D
    ~szatan /2015-12-17 11:42
  • Dobre
    Zgadzam się z tym w 100 %-tach. Zagrażają nam przede wszystkim tzw. fabryki molochy produkujące warzywa i owoce na masową skalę. I nie chodzi tu o prywatne osoby posiadające warzywniaki pod domem. Jeśli chodzi o zwierzęta, to nie są karmione ogórkami sałatą czy pomidorami ze szklarni. Niech każdy veganin przypomni sobie ile w ciągu roku zużywa takich warzyw i owoców z super-martetów. To właśnie głównie tam fabryki warzyw zostawiają swój towar. Smacznego veganie !
    ~GGosc /2015-12-17 10:22
  • Ktoś chyba zapomniał
    Ktoś chyba zapomniał, że ten wspaniały, korzystny dla środowiska i ekonomiczny boczek, żeby nim zostać musiał wcześniej być parę lat karmiony tym - a fe - mało energetycznym pożywieniem... Przeliczając ilość zjedzonego przez boczek zielonego, myślę, że jednak korzystniej wychodzi jakbyśmy jedli je sami. I zdrowiej.
    ~Moo /2015-12-16 21:20
  • Szach mat
    Szach mat wegetarianie
    Piotru70 /2015-12-16 18:22
  • To jakieś bzdury
    Mam duży ogród, spory warzywniak, uprawiam wiele warzyw i w zasadzie podlewam minimalnie, tylko podczas suszy, nawożę kompostem wytworzonym z wszelkich roślinnych resztek pozostałych po sezonie. Gdzie tu koszta? Porównajmy to do 1 kg mięsa, którego wytworzenie wymaga kilku tys. litrów wody i 10-20 kg zbóż. Rezygnacja z tylko 1 kg mięsa (sic!) to chleb na cały miesiąc dla 2-osobowej rodziny i woda na kilka miesięcy. Warto też wspomnieć, że te setki milionów krów to nie jest "naturalny stan planety". Te setki milionów krów wydalają koszmarne ilości metanu. To jeden z głównych czynników globalnego ocipienia.
    ~StaryVege /2015-12-16 18:06

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

W najbliższych dniach nie ma szans na powtórkę gorącej pogody, którą pamiętamy s...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem wyżu Udine znad Rumunii. ...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Jet stream, czyli prąd strumieniowy, oddzieli na długo Polskę od napływu ciepła....