To zaćmienie Słońca było w Polsce hitem. "Noc trwała minutę i sekund 40"

„Zaćmienie słońca w roku 1851” („Widok Warszawy od strony Pragi”), Marcin Zaleski, 1851
Zaćmienie Słońca - najważniejsze informacje
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Już dziś, także w Polsce, będziemy mieli okazję zobaczyć głębokie zaćmienie Słońca - zjawisko, które od wieków budzi zarówno ciekawość, jak i trwogę. Ale najpierw zapraszam na małą podróż w czasie. No dobrze, nie taką małą... Cofniemy się o kilkaset lat, by sprawdzić, jakie reakcje wywołały dwa zaćmienia. Ciekawe ślady po nich zachowały się do dziś.

Był 12 sierpnia, tyle że 1654 roku. Na obszarze Rzeczypospolitej wystąpiło głębokie lub nawet całkowite (w zależności od miejsca) zaćmienie Słońca. Siostry benedyktynki z Poznania w swojej kronice zanotowały, że ludzi ogarnął strach.

"Sądny dzień" i pech astronoma

O zaćmieniu Słońca. Bardzo wielkiemi trwogami matematycy ludzi strwożeli, obiecując zatem wielkie i niesłychane dziwy, a niektórzy sądny dzień, radząc być w kościele przez ten czas. My też były przez trzy godziny na modlitwie.
Kronika benedyktynek poznańskich z XVII wieku

Data zaćmienia nie była więc tajemnicą, przynajmniej dla niektórych, a zakonnice - mimo surowej klauzury - należały do tych lepiej poinformowanych - zwraca uwagę reporter TVN24 Aleksander Przybylski, który przeglądał zakonne dokumenty. Zagadką pozostaje tylko to, skąd siostry wiedziały o nadchodzącym zjawisku.

Zobacz też: Zaćmienie Słońca 12 sierpnia w Polsce. Gdzie oglądać? Lista miast i dokładne godziny >>>

Kiedy pobożne kobiety z Poznania poświęcały się modlitwie, w Gdańsku zaćmienia Słońca wypatrywał słynny astronom Jan Heweliusz. Miał szansę zobaczyć zaćmienie całkowite, ale nie dopisało mu szczęście. Jak wynika z jego zapisków, po 40 minutach - gdy tarcza słoneczna zasłonięta była mniej więcej w połowie - dalszą obserwację uniemożliwiły gęste chmury.

Klatka kluczowa-620518
Aleksander Przybylski opowiada, co o zaćmieniu Słońca wyczytamy w księdze z 1654 roku

Prof. Marek Zawilski z Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii opisywał, że Heweliusz nie zrezygnował i zaczął notować co dzieje się w jego otoczeniu. "Największe ciemności odnotował około 10:40. Nie dało się w tym czasie czytać ani odczytywać skal przyrządów pomiarowych, bowiem zrobiło się tak ciemno, jak o godzinie dziewiątej wieczorem" - przytoczył Zawilski.

Tłumy gapiów czekały na widowisko. "Chwilowa trwoga wzięła górę"

Zostawmy już za sobą pechowego Heweliusza, bo na kolejny przystanek naszej podróży w czasie wybrałam wiek XIX, a dokładnie 21 lipca 1851 roku. To data pierwszego sfotografowanego (a przy tym całkowitego) zaćmienia Słońca.

Ówczesne gazety szeroko się o nim rozpisywały. Dziennikarze relacjonowali zarówno przygotowania, nastroje społeczne, jak i samo astronomiczne widowisko. "Od kilku tygodni zjawisko to przez wszystkie usta i pisma obrabiane było na wszystkie strony" - podsumował "Dziennik Warszawski". W dzień zaćmienia, jak donosiła ówczesna prasa, na ulicach Warszawy zgromadziły się tłumy gapiów uzbrojonych w przydymione szkiełka [Uwaga! To nie jest bezpieczne narzędzie do obserwacji. Jak bezpiecznie patrzeć na zaćmione Słońce, dowiesz się z tego tekstu >>>].

Nigdy jeszcze tyle ocz razem nie było wzniesionych do nieba, nigdy astronomia liczniejszych nie miała zwolenników. W Ogrodzie Saskim liczna była publiczność płci obojej. Wszystkich oczy w szkła uzbrojone w jeden punkt utknęły.
Gazeta Codzienna

Do Polski, na tę okoliczność, zjechały znane osobistości. "Ich nazwiska mówią same za siebie: Carl Frederik Fearnley, August Ludwig Busch, Otto Wilhelm von Struve, a także Johann Gottfried Galle, który pięć lat wcześniej odkrył planetę Neptun" - opisywał w publikacji Polskiej Agencji Kosmicznej "Gdy dzień zamienia się w noc" popularyzator astronomii Przemysław Rudź. Obserwacje prowadził także wybitny polski astronom Adam Prażmowski. Oprócz samego zaćmienia ciekawość wzbudzały zachowania zwierząt i wygląd roślin, którym również przyglądali się badacze.

Krótko mówiąc, zaćmienie było hitem! Ale też - podobnie jak 200 lat wcześniej - oprócz ciekawości znać o sobie dały lęk i trwoga. Targowiska się wyludniły, bo - jak twierdziła prasa - sprzedawcy obawiali się, że zaćmienie przyniesie coś złego.

Wszystkie Świątynie PAŃSKIE, napełniały się pobożnym ludem; nie bierzemy tego nikomu za złe, zwłaszcza gdy chwilowa trwoga wzięła górę nad ludźmi, i wielu mimo woli może ogarnęła 

- odnotował "Kurjer Warszawski". Samo zaćmienie dziennik relacjonował minuta po minucie, drobiazgowo opisując kolorystykę otoczenia, gatunki ptaków, które odezwały się w czasie trwania zjawiska czy gatunki kwiatów, które zamknęły się (jak na noc) w czasie zaćmienia.

O godzinie 4tej min: 40tej, cień już zupełnie zblednął na ziemi, a jak tylko zasięgnęliśmy okiem, wszędzie cała natura zaczęła przybierać kolor fioletowy. (...) O godz: 4 min: 46, znikło Słońce, i ciemność ogarnęła ziemię. (...) Była to chwila szczególniej poważna, niektóre z ptaków, jak wróbel i ziemba, odezwały się w Ogrodzie Botanicznym (...) Wody Wisły przybrały barwę ciemną, i rosa osiadać zaczęła. Gdy się to działo poza miastem, wnętrze jego zaległa cisza, jakaś posępność ogarnęła wszystko dokoła, a pianie odzywających się tu i owdzie kogutów, uzupełniły ten obraz nocy. Noc ta trwała minutę i sekund 40.
Kurjer Warszawski
pisownia oryginalna
Zaćmienie Słońca z 1851 roku w Gdańsku uwiecznione na ilustracji w książce "Astronomie" Karla von Littrowa
Zaćmienie Słońca z 1851 roku w Gdańsku uwiecznione na ilustracji w książce "Astronomie" Karla von Littrowa
Źródło zdjęcia: domena publiczna

O żalu po zaćmieniu tak pisała "Gazeta Codzienna": "dziwnie zajmujący widok trwał blisko dwie minuty, znikł z powszechnym żalem (...) ozwały się zewsząd głosy: szkoda, że tak prędko!".

Zaćmienie, choć szybko minęło, pozostawiło ślad w postaci pionierskiej fotografii.

Pierwsze w historii zdjęcie zaćmienia Słońca

Przez cały ciąg zaćmienia, znany ze swoich prac dagereotypowych, P. Karol Bayer, zajmował się zdejmowaniem tych wszystkich obrazów Słońca. Na jednym z tych dagereotypów dostrzeżono plamę, jaka miała znajdować się na Słońcu, jakoż zwrócono uwagę, i rzeczywiście dostrzeżono ją przez teleskop z Obserwatorjum.

- donosił "Kurjer Warszawski". Wspomniane fotografie ze stolicy niestety się nie zachowały. Na szczęście w obserwatorium w Królewcu dagerotyp wykonał też Julius Friedrich Berkowski. Kopia dagerotypu Berkowskiego znajduje się w Obserwatorium Uniwersytetu w Jenie i nosi dumne miano pierwszej fotografii zaćmienia Słońca. Oryginał został pokazany na spotkaniu Towarzystwa Astronomicznego w Monachium w 1891 roku. Jego dalszy los nie jest znany.

Dagerotyp zaćmienia Słońca z 21 lipca 1851 r.
Dagerotyp zaćmienia Słońca z 21 lipca 1851 r.
Źródło zdjęcia: museum-digital.de

Zaginął także obraz Marcina Zaleskiego "Zaćmienie słońca w roku 1851" ("Widok Warszawy od strony Pragi"). Wiemy, jak wyglądał - artysta uwiecznił na nim obserwatorów zgromadzonych w pobliżu dawnej Komory Wodnej. Dzieło to jest opisane na stronach Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego jako utracone:

"Zaćmienie słońca w roku 1851" ("Widok Warszawy od strony Pragi"), Marcin Zaleski, 1851
"Zaćmienie słońca w roku 1851" ("Widok Warszawy od strony Pragi"), Marcin Zaleski, 1851
Źródło zdjęcia: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Całkowite zaćmienia Słońca w Polsce

Oczywiście całkowitych zaćmień Słońca, jakie można było oglądać z terenów Polski, było więcej. Opisanie wszystkich to materiał na - co najmniej jedną - książkę. Jak wyliczyła Polska Agencja Kosmiczna, było ich w sumie aż 17 (włączając zaćmienia obrączkowe). POLSA wymienia je chronologicznie, wraz z wybranymi miejscowościami, w których były widoczne:

  • 20 marca 1140 (Słupsk, Władysławowo, Hel),
  • 4 września 1187 (Gdańsk, Olsztyn, Warszawa, Białystok, Lublin, Lwów),
  • 26 czerwca 1321 (Włocławek, Leszno),
  • 16 czerwca 1406 (Szczecin, Kołobrzeg, Świnoujście),
  • 7 czerwca 1415 (Wrocław, Katowice, Kraków, Łódź, Kielce, Warszawa, Lublin, Białystok, Wilno),
  • 26 czerwca 1424 (Szczecin, Poznań, Toruń, Częstochowa, Łódź, Warszawa, Lublin, Lwów),
  • 16 marca 1485 (Zakopane, Stryj, Tarnopol),
  • 24 stycznia 1544 (Olsztyn, Płock, Sieradz),
  • 12 sierpnia 1654 (Słupsk, Gdańsk, Olsztyn, Siedlce, Biała Podlaska),
  • 23 września 1699 (Świnoujście, Piła, Radom, Zamość, Tarnopol),
  • 12 maja 1706 (Gdańsk, Poznań, Toruń, Wrocław),
  • 13 maja 1733 (Władysławowo, Hel, Braniewo),
  • 19 listopada 1816 (Słupsk, Bydgoszcz, Włocławek, Łódź, Warszawa, Rzeszów),
  • 8 lipca 1842 (Zakopane, Rzeszów, Przemyśl, Lwów),
  • 28 lipca 1851 (Gdańsk, Olsztyn, Warszawa, Białystok, Lublin, Tarnopol),
  • 19 sierpnia 1887 (Gorzów Wielkopolski, Poznań, Bydgoszcz, Toruń, Olsztyn, Suwałki, Wilno),
  • 30 czerwca 1954 (Suwałki, Sejny).

A na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Oprócz dzisiejszego zaćmienia Słońca na niebie będzie można zobaczyć Perseidy. Więcej w tym tekście:

Źródło: tvnmeteo.pl, TVN24
Czytaj także: