Lato stało się w Japonii szczytowym okresem popytu na zabiegi pielęgnacyjne dla mężczyzn. Wraz ze wzrostem wartości na termometrach coraz więcej klientów decyduje się na depilację ciała. Ma to przynieść większy komfort podczas upalnych i wilgotnych dni. Jak przekazała agencja prasowa Reuters, w niektórych klinikach coraz trudniej znaleźć wolny termin.
Zmieniające się preferencje klientów widać w sieci salonów, która prowadzi 23 placówki w całej Japonii. Jak powiedział Hiroyuki Ota, dyrektor oddziału w tokijskiej dzielnicy Ginza, depilacja twarzy przez długi czas była najpopularniejszym zabiegiem wśród klientów. Obecnie jednak coraz większym zainteresowaniem cieszą się zabiegi obejmujące inne partie ciała.
- Depilacja to właściwie jeden z tych zabiegów, których efekty są stosunkowo łatwe do zauważenia. Nie mogę powiedzieć, że 100 procent pacjentów czuje się znacznie swobodniej w okresie letnim, ale bardzo duża część z nich deklaruje zadowolenie i uważa, że po depilacji znacznie łatwiej jest im przetrwać lato - powiedział Ota.
Wysoka temperatura zmusza Japończyków do zmiany ubioru
Trendowi sprzyjają również zmiany w podejściu Japończyków do ubioru. Coraz więcej mężczyzn przełamuje niechęć do noszenia szortów. Przez lata były postrzegane jako strój odpowiedni przede wszystkim dla dzieci lub na plażę, ale rzadko wybierano je w innych sytuacjach. Mężczyznom dokuczało to szczególnie w upalne lato, które staje się coraz gorętsze. W ubiegłym roku temperatura osiągnęła rekordowy poziom 41,8 stopni Celsjusza.
Wzrost zainteresowania depilacją przypada na okres coraz bardziej dokuczliwych, wysokich temperatur. W obliczu gorąca władze metropolitalne Tokio w tym roku poszły jeszcze dalej. W ramach wieloletniej inicjatywy "Cool Biz" zachęcają do rezygnacji z krawatów i marynarek w pracy, co ma ułatwić ludziom radzenie sobie z upałami i jednocześnie oszczędzać energię elektryczną zużywaną na chłodzenie pomieszczeń.