Dzwonek dla ryb. Internauci oglądają stream i pomagają w tarle

Widzowie streama pomagają rybom w tarle
Widzowie streama pomagają rybom w tarle
Źródło: Visdeurbel
W holenderskim mieście ruszyła kolejna edycja inicjatywy, która pozwala pomagać rybom w wiosennej wędrówce na tarło. Z roku na rok akcja cieszy się coraz większą popularnością. Mówi się o niej nawet za granicą.

W 2021 roku ekolog Mark van Heukelum wpadł na pomysł uruchomienia w Utrechcie, w środkowej Holandii, "dzwonka dla ryb". Działa on przy śluzie Weerdsluis. Ma ułatwić rybom wędrówkę w kierunku rzeki Kromme Rijn.

Jak wyjaśnia van Heukelem, wczesną wiosną, gdy ruch łodzi na kanałach w Utrechcie jest jeszcze niewielki, śluzy często pozostają zamknięte przez dłuższy czas, a ryby mogą utknąć przed wrotami. Van Heukelum wpadł więc na pomysł, aby zainstalować pod wodą kamerę pokazującą sytuację przed śluzą. Osoby oglądające stream mogą naciskać przycisk, co daje sygnał śluzowemu, by przepuścić ryby.

Internauci pomagają rybom w tarle

W poniedziałek ruszyła kolejna, szósta już edycja inicjatywy. Kamera została uruchomiona z udziałem miejskiego radnego oraz uczniów szkoły podstawowej De Koekoek. Dzieci odsłoniły na miejscu specjalnie przygotowane na tę okazję dzieło sztuki ustawione przy punkcie, gdzie zamontowano kamerę. Akcji towarzyszy także "Barry de Baars" - siedmiometrowa, nadmuchiwana ryba ustawiona na placu Neude, mająca zwracać uwagę na znaczenie czystej wody.

Widzowie streama pomagają rybom w tarle
Widzowie streama pomagają rybom w tarle
Źródło: Visdeurbel

"Dzwonek dla ryb" zyskuje z roku na rok coraz większą popularność, także poza Holandią. Według danych organizatorów w ubiegłym roku transmisję oglądało łącznie 2,3 miliona osób z całego świata, a stronę internetową poświęconą inicjatywie odwiedzono 30 milionów razy. O akcji zrobiło się głośno między innymi w USA - program "Last Week Tonight" poświęcił mu materiał, a wokalista R&B Mario wykonał piosenkę nawiązującą do inicjatywy.

Zainteresowanie startem tegorocznej edycji "dzwonka dla ryb" było tak duże, że przez moment nie dało się nacisnąć przycisku. Van Heukelem spodziewał się tego, wyjaśniając, że aktywność ryb zależy od temperatury, a po łagodnej zimie ryby mogą wcześniej rozpocząć migrację w górę rzek. Pomysłodawca inicjatywy przekonuje jednak, że wzrost zainteresowania nie zagraża działaniu systemu - zgłoszenia można szybko przeglądać i sprawdzać, czy przed śluzą rzeczywiście czeka więcej ryb, czy w kadrze ciągle pojawia się ten sam osobnik.

Opracował Krzysztof Posytek

Czytaj także: