Arleta Unton-Pyziołek
  • "Przepychanka ciepła i chłodu". Różnica temperatury wyniosła 20 stopni

    29-10-2018 16:18 Blog synoptyk Arlety Unton-Pyziołek

    Temperatura w Polsce była bardzo zróżnicowana

    PAP/EPA/TATYANA ZENKOVICH

    Nad Polską stykają się dwie masy powietrza - arktyczna i zwrotnikowa. W poniedziałkowe popołudnie na północy temperatura miejscami nie przekroczyła 2 stopni Celsjusza podczas gdy na południu doszła do 22 stopni. - Taka różnica temperatury to typowa sytuacja dla przejściowej pory roku - tłumaczyła synoptyk tvnmeteo.pl Arleta Unton-Pyziołek.

    Nad Polską toczy się walka między północą i południem. Polem tej walki, strefą ścierania się zimnych i ciepłych mas powietrza, jest front atmosferyczny z grubymi, szarymi, deszczowymi chmurami. W poniedziałek po południu rozciągał się od Dolnego Śląska i Ziemi Lubuskiej, przez Wielkopolskę, Ziemię Łódzką i Mazowsze, aż po Podlasie.

    Arktyka kontra Afryka

    Przed frontem, który zmierza z południa na północ, zalega chłodne powietrze pochodzenia arktycznego. Z tego powodu o godzinie 14 w Suwałkach i Elblągu były tylko 2 stopnie Celsjusza. Rano w rejonie Zatoki Gdańskiej, na Warmii, Mazurach i Suwalszczyźnie padał śnieg i deszcz ze śniegiem.

    Za frontem natomiast wpycha się w głąb Polski bardzo ciepłe powietrze pochodzenia zwrotnikowego, płynące znad północnej Afryki. Dzięki niemu temperatura na Pogórzu Karpackim wzrosła miejscami do 20 stopni, a w Nowym Sączu nawet do 22 stopni. Różnica maksymalnej temperatury między północnymi i południowymi krańcami Polski wyniosła więc 20 stopni. Ktoś podróżujący dziś z koniuszka Polski południowej w regiony północne przemierzył dwie zupełnie różne strefy klimatyczne.

    Winna przebudowa pola termicznego

    Taka różnica temperatury to typowa sytuacja dla przejściowej pory roku, kiedy wygrzane południe nie daje jeszcze za wygraną, a wyziębiająca się północ zaczyna rozpychać się łokciami nad półkulą północną. W czasie gdy zablokowana jest typowa dla naszej strefy cyrkulacja strefowa zachodnia, króluje cyrkulacja południkowa, a więc północ-południe.

    Wiosną i latem ma miejsce przebudowa pola termicznego, w czasie której takie kontrasty temperatury i zjawisk są normalne. W cieplejszej części roku najchłodniej bywa na północy, najcieplej na południu.

    Również w chłodniejszej części roku pole temperatury nad Europą i Azją ulega przeobrażeniu - w tym czasie najniższą temperaturę odnotowujemy na północnym wschodzie i wschodzie, najwyższą zaś na południowym zachodzie. Nad kontynentem odbywa się wielka rotacja mas powietrza oraz przepychanka między ciepłem i chłodem, prowadząca nieraz do tak spektakularnych sytuacji, jak w poniedziałek.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Przed nami kilka cieplejszych dni, ale zimno jeszcze na chwilę wróci....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem wyżu Nicole znad Rumunii. Napływa do nas ciepłe powietrz...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Nastała astronomiczna wiosna. Jednak patrząc na piątkową pogodę, zimowa aura nie...