Pogoda
Dodaj lokalizację
Aktualna temp.: 6°C 8°C 3°C Zachmurzenie duże
zwiń
Informacje
  • "Brawura i lekkomyślność". Goprowcy mają pełne ręce roboty

    05-02-2018 20:37 Interwencji więcej niż przed rokiem
    Podtopienia, zagrożenie lawinowe i śliskie drogi. Zimowe problemy w Polsce ["Fakty" TVN]  

    W tym roku już ponad 850 razy interweniowali goprowcy w Beskidach. To więcej niż rok wcześniej – podał w poniedziałek ratownik dyżurny GOPR w Szczyrku Dawid Stec. Najczęściej pomagali kontuzjowanym narciarzom. Wyruszali też na poszukiwania zaginionych.

    Goprowcy pomagają narciarzom każdego dnia co najmniej kilkunastokrotnie. W weekendy interwencji jest jeszcze więcej. Na trasach narciarskich w Beskidach leży od 10 do 100 cm śniegu. Warunki są dobre, przez co panuje tłok na stokach.

    - Tłok w połączeniu z brawurą i lekkomyślnością, a nierzadko także z niewielkimi umiejętnościami narciarzy, to prosta droga do kontuzji – uważają ratownicy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

    Najczęściej narciarze doznają drobnych, niezagrażających życiu urazów kończyn, jak skręcenia stawów. Zdarzały też się złamania rąk lub nóg. Goprowcy pomagali także poszkodowanym z urazami głowy, którzy stracili przytomność. Wśród nich był 12-latek, który doznał wstrząsu mózgu. Do szpitala zabrała go karetka.

    Śmierć na stoku

    W tym roku ratownicy już trzykrotnie reanimowali narciarzy, u których wystąpiło zatrzymanie krążenia.

    Jednego z nich udało się uratować. Na trasie w Szczyrku mężczyzna przewrócił się po tym, jak dostał zawału. Zaczęły go reanimować przypadkowe osoby, a akcję kontynuowali goprowcy. "Po dwóch defibrylacjach mężczyzna odzyskał funkcje życiowe" - napisali ratownicy z Hali Skrzyczeńskiej w raporcie. Pacjent został śmigłowcem przetransportowany do szpitala w Bielsku-Białej.

    Goprowcy kilkunastokrotnie wyruszali na akcje poszukiwawcze - ostatni raz w miniony weekend. Z rejonu Mułowego Stawku w masywie Babiej Góry na noszach sprowadzona została turystka, która doznała urazu stawu kolanowego i nie była w stanie poruszać się o własnych siłach.

    "Kiełbasa czyni cuda"

    W miniony weekend niecodzienną interwencję odnotowali ratownicy na Hali Skrzyczeńskiej w Szczyrku. W górach znaleziono wyczerpanego i zziębniętego psa.

    - Doprowadziliśmy psa do piwnicy dyżurki, napoiliśmy i nakarmiliśmy. Kiełbasa czyni cuda. Po rozpowszechnieniu informacji udało odnaleźć się właściciela - podali ratownicy.

    Grupa Beskidzka GOPR zasięgiem działania obejmuje teren od Bramy Morawskiej po Babią Górę.

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Po weekendowym załamaniu pogody i ochłodzeniu czeka nas ocieplenie. Sprawdź prog...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest na skraju pogodnego wyżu Manfred znad Ukrainy....

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Wisi nad nami widmo suszy, gdyż prognozy na najbliższe pół roku są niepokojące. ...