Pogoda
Dodaj lokalizację
Aktualna temp.: 2°C 9°C 5°C Zachmurzenie umiarkowane z przelotnymi opadami
zwiń
Informacje
  • Urodziła w grobie. Niezwykłe znalezisko na północy Włoch

    22-04-2017 15:20 To tak zwane "pośmiertne wydalenie płodu"

    Szkielet kobiety chorej na dżumę odnaleziony w północnych Włoszech

    D. Cesana, O.J. Benedictow, R. Bianucci

    We Włoszech odkryto grób kobiety, która urodziła po śmierci. Takich przypadków w archeologii jest niewiele. Kobieta została pochowana z dziećmi. Możliwe, że ich śmierć była powiązana z epidemią dżumy w Europie z XIV wieku.

    Naukowcy badający miejsce pochówku osób zmarłych na dżumę w XIV wieku zidentyfikowali rzadki przypadek narodzin w trumnie. Następuje on wtedy, gdy dochodzi do wydalenia płodu z ciała zmarłej, pochowanej w grobie kobiety w ciąży.

    Takie zjawisko, rzadko spotykane w archeologii, jest znane jako pośmiertne wydalenie płodu. Jest ono wynikiem wzrostu ciśnienia gazów w rozkładającym się ciele.

    Pochowana z dziećmi

    Jak podała Deneb Cesana z Uniwersytetu w Genui, w tym przypadku doszło do częściowego wydalenia ok. 38-40- tygodniowego płodu, który zatrzymał się w kanale rodnym.

    Szczątki kobiety i jej dziecka zostały odkryte w 2006 roku. Były pochowane wraz z dwójką innych dzieci w wieku 12 i trzech lat. Dopiero ostatnio dokładnie zbadano znalezisko.

    Badania były prowadzone przez Deneb Cesanę i jej kolegów: Ole Jørgen Benedictowa - historyka specjalizującego się w plagach i Raffaellę Bianucci - bioantropologa z Uniwersytetu Warwick w Anglii. Ich praca została opublikowana w czasopiśmie "Anthropological Science".

    Schronisko św. Mikołaja

    Grobowiec został znaleziony na cmentarzu schroniska San Nicolao di Pietra Colice, leżącego około 72 km od Genui.

    Schronisko, w którym mieścił się również kościół, znajdowało się w Północnych Apeninach na wysokości ok. 800 m n.p.m. Było wykorzystywane jako miejsce odpoczynku podróżników i pielgrzymów zmierzających do Rzymu i wędrujących wzdłuż dwóch głównych dróg transportowych w Ligurii.

    - Kobietę znaleziono leżącą na boku, a po jej lewej stronie były dwie młode osoby nieznanej płci - powiedział archeolog Fabrizio Benente z Uniwersytetu w Genui.

    Benente, który nie brał udziału w badaniach antropologicznych, kierował pracami wykopaliskowymi z zespołem z Międzynarodowego Instytutu Badań w Ligurii i z Uniwersytetu w Genui.

    - To był jedyny wieloosobowy grób na cmentarzu - powiedział archeolog. - Pozostałe groby były pojedyncze - dodał.

    Epidemia dżumy

    Benente powiedział także, że ciała były grzebane równocześnie, bezpośrednio w ziemi. Pogrzeby odbyły się w drugiej połowie XIV wieku, czyli wtedy, gdy w Europie panowała epidemia dżumy. "Czarna Śmierć" pojawiła się w Genui w 1348 roku. Kobieta i dzieci mogły umrzeć właśnie na dżumę.

    Analiza Bianucci potwierdza, że trzy ciała (kobiety, płodu i 12-letniego dziecka) zostały przebadane i wykazały wynik pozytywny antygenu Yersinia pestis, czyli bakterii wywołującej dżumę.

    - To jest pierwszy dowód zakażenia Y. pestis w XIV wieku w Ligurii - powiedziała Bianucci.

    Bianucci zaznaczyła też, że to odkrycie popiera pogląd, że zakażenie rozpoczęło się w porcie w Genui i dalej rozprzestrzeniało się wzdłuż głównych szlaków komunikacyjnych.

    Badania antropologiczne przeprowadzone i sfinansowane przez Muzeum Archeologiczne Sestri Levante i Nadinspekcję Archeologiczną w Ligurii wykazały, że w momencie śmierci kobieta miała 156 cm wzrostu i około 30-39 lat.

    Choroby kobiety

    Okazało się, że kobieta za życia cierpiała na wiele dolegliwości. Miała między innymi zapalenie ozębnej i hipoplazję szkliwa, co mogłoby wskazywać, że w dzieciństwie doświadczyła stresu fizjologicznego. Jej kości wykazały także obecność innych chorób.

    Kobieta miała także wrodzoną wadę stawu biodrowego. Prawdopodobnie cierpiała też na chorobę Legga-Calvégo-Perthesa, należącą do grupy jałowych martwic kości, która powoduje zniekształcenie głowy kości udowej. Kobieta w związku z tym utykała.

    Szkielet 12-letniego dziecka nosi znamiona choroby metabolicznej lub niedożywienia. Kości młodszego dziecka nie wykazały żadnych chorób.

    Pokrewieństwo

    Naukowcy jeszcze nie przeprowadzili badań DNA, które ustalą płeć dzieci i wykażą, czy były spokrewnione z ciężarną kobietą.

    Według Benente możliwe jest, że rodzina umarła w górach, daleko od miejscowości, ponieważ schronisko św. Mikołaja mogło działać jako lazaret, czyli szpital dla osób cierpiących na choroby zakaźne.

    - Ona była w zaawansowanej ciąży i utykała - powiedział Benente. - To nie był dobry stan, aby wybrać się na pielgrzymkę do Rzymu, możliwe, że z dwójką dzieci - dodał naukowiec.

    Kolejne badania zostaną przeprowadzone.

    - W tym momencie możemy tylko powiedzieć, że szkielet tej pechowej i wątłej kobiety zapewnił nam nowy przypadek narodzin w trumnie - powiedziała Bianucci. - Co powiększa ograniczoną liczbę takich przypadków do tej pory - dodała.

  • adfadfs
    biedna kobieta, tylko JA pochyliłem się nad jej tragedią... niech spoczywa w spokoju i jej dziecko takze
    ~c353s9 /2017-04-22 17:53

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Przed nami kilka cieplejszych dni, ale zimno jeszcze na chwilę wróci....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem wyżu Nicole znad Rumunii. Napływa do nas ciepłe powietrz...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Nastała astronomiczna wiosna. Jednak patrząc na piątkową pogodę, zimowa aura nie...