Informacje
  • "Pojutrze" pod lupą naukowców. Czy czeka nas taki sam scenariusz jak w filmie?

    11-10-2015 15:14 Naukowcy ocenili wiarygodność filmu katastroficznego
    "Pojutrze" pod lupą naukowców. Czy czeka nas taki sam scenariusz jak w filmie?

    Pokrywa lodowa na biegunie północnym 25 lutego 2015 roku

    NASA

    Film "Pojutrze" znają wszyscy klimatolodzy. Większość z nich z przymrużeniem oka patrzy na jego fabułę, ale czy na pewno przedstawione w filmie ochłodzenie to mrzonka?

    Kadry z filmu "Pojutrze" (2004 r.) pobudzają wyobraźnię. Historia opowiedziana w amerykańskiej superprodukcji opierała się na globalnym ociepleniu, które wpłynąć miało na osłabienie się prądów morskich na Atlantyku. W efekcie na Ziemi zaczęły powstawać katastrofalne w skutkach tornada i powodzie, a do tego z dnia na dzień temperatura na Ziemi zaczęła spadać. Doszło do zamarznięcia północnej półkuli naszej planety. Brzmi jak science fiction, ale czy ten scenariusz aby na pewno jest zupełnie nierealny?

    Odpowiedzi na to pytanie poszukali naukowcy z uniwersytetu w brytyjskim Southampton. W tym celu wykorzystali niemiecki model klimatyczny ECHAM, należący do Instytutu Badawczego Maksa Plancka w Hamburgu. Dzięki niemu przeanalizowali, czy kolejne zmiany klimatu wywoływałyby konsekwencje znane nam z filmu.

    Siła oceanów

    Z badań uczonych wynika, że prądy morskie na Oceanie Atlantyckim faktycznie mogłyby odegrać bardzo istotną rolę w zamarzaniu części świata na północ od równika. Są one napędzane przez tak zwaną cyrkulację termohalinową na Atlantyku (w skrócie AMOC, z ang. Atlantic Meridional Overturning Circulation), która jest spowodowana zmianami gęstości wody morskiej.

    Realne zagrożenie

    Profesor Sybren Drijfhout, biorący udział w badaniach, twierdzi, że jeżeli cyrkulacja termohalinowa osłabi się, a globalne ocieplenie nadal będzie występować przez okres 20 lat, to Ziemia ochłodzi się - podobnie, jak dzieje się to w filmie. Spadek temperatury nie będzie jednak tak drastyczny, jak wymyślili to scenarzyści. Według specjalistów średnia temperatura powietrza na Ziemi spadłaby o około 0,8 st. C. Wystąpiłyby warunki podobne do tych, jakie panowały podczas tzw. małej epoki lodowej w latach 1570-1900, gdy średnia temperatura na Ziemi spadła o około 1 st. C. Jedynie w niektórych rejonach na półkuli północnej mogłoby być średnio aż o 12 stopni chłodniej niż obecnie.

    Sto lat "w tył"

    - Po ochłodzeniu nasza planeta przez kolejne 40 lat będzie dochodzić do takiego stanu, w jakim jest obecnie. Miejscami, np. Wielkiej Brytanii, zajmie to ponad sto lat - przewiduje Drijfhout.

    Wielka Brytania najbardziej odczułaby zmiany klimatu, ponieważ największy ciepły prąd morski na Atlantyku bezpośrednio wpływa na jej klimat. To dzięki niemu zima w Wielkiej Brytanii jest łagodniejsza niż w innych rejonach położonych w tej samej szerokości geograficznej.

    Wizualizacja przepływu wód w oceanie światowym (czerwone-ciepłe wody, niebieskie-chłodne) od marca 2007 do marca 2008:

  • Muzyka w tle
    Witam,
    czy ktoś zna kto jest autorem utworu, który słychać w tle filmu?
    ~vini /2015-10-14 16:58
  • Czy naprawdę mamy na to jakiś wpływ?
    Wychodzi na to, że zlodowacenia są zjawiskiem cyklicznym, czyli działalność człowieka nie ma tu większego znaczenia bo wcześniej czy później i tak dojdzie do kolejnej epoki lodowcowej. A raczej ciężko obronić tezę, że wspomniana w tekście mała epoka lodowcowa została wywołana przez "człowiekopochodny" efekt cieplarniany. A skoro ludzkość przetrwała wcześniejsze zlodowacenia, to kolejne też przeżyjemy.
    ~zetwu /2015-10-12 11:04
  • to nie jest kwestia decydowania się!
    Niestety ludzie, którzy się bardziej interesują tematem - znanym od dziesiątków lat - wiedzą, że jedno nie wyklucza drugiego, a zapowiada. Ocieplenie klimatu kończy okres interglacjału i zapowiada kolejne zlodowacenie - czy to się komuś podoba czy nie.
    ~Aga /2015-10-12 08:31
  • I Szwedzi po lodzie znowu do Polski ?
    Wydaje mi się , że jesteśmy lepiej przygotowani do surowych zim niż ludzie w XVI W. Przecież mimo takich trudności toczyło się w Polsce normalne życie. Nie było takich technologii jak dziś ale zimy ostre zawsze się kończyły , latem chłopi uprawiali ziemię i zbiory wystarczały na wyżywienie społeczeństwa zimą. Górnik będzie wreszcie miał zapewniony zbyt na węgiel i należny mu szacunek , a my jak trzeba przeprosimy stare węglowe piece , a jak będzie zimno to UE dyrektywami i ustawą smogową będzie mogła sobie ogrzać te szklane domy. Damy radę.
    ~Optymista /2015-10-12 01:50
  • odp
    Lola ocieplenie klimatu, oznacza chlodzenie sie ziemi w wielu rejonach, proponuje poczytac i zrozumiesz naukowcow.
    ~masti /2015-10-11 22:19

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Po kilkudniowym odpoczynku od upalnej pogody temperatura znowu rośnie, a do Pols...

Wojciech Raczyński

alt

Polska znajduje się pod wpływem klina wysokiego ciśnienia związanego z wyżem Wal...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Przed nami kolejna fala gwałtownej pogody - rządy przejmuje bowiem pogodowa "Cos...