Pogoda
Dodaj lokalizację
Aktualna temp.: 14°C 20°C 9°C Zachmurzenie umiarkowane
zwiń
Informacje
  • Najsłodszy terminator na świecie? Szop pracz

    28-03-2015 14:59 W Polsce jest coraz więcej zwierząt tego gatunku

    Jest milutki tylko z pozoru. Tak naprawdę to wielki szkodnik, a do tego prawdziwy terminator: potrafi przetrwać mrozy, wejdzie wszędzie, i zjada wszystko, od jagód po ptasie jaja. O kim mowa? Chodzi o szopa pracza. Pojawia się w coraz to nowych miejscach w Polsce.

    - Jest kilka przyczyn, dla których jest on, kolokwialnie mówiąc, taki paskudny. Choćby to, że penetruje praktycznie wszystkie strefy. To znaczy, że w przeciwieństwie do naszych drapieżników, choćby lisa, fantastycznie się wspina na czubki najwyższych drzew, sięgając do dziupli i gniazd. I podobnie jak norka amerykańska lubi miejsca związane z wodą. Świetnie pływa, więc dostanie się wszędzie - mówi prof. Henryk Okarma, dyrektor Instytutu Ochrony Przyrody PAN i główny redaktor "Atlasu ssaków Polski".

    Elastic funtastic

    Profesor dodaje przy tym, że "szop jest też bardzo elastyczny". Silne mrozy potrafi przetrwać dzięki zapasom tłuszczu i jest wszystkożerny. Jego głównym pokarmem są drobne zwierzęta, m.in. ryby, owady, ptasie jaja, a także różne owoce i nasiona. - Zjada właściwie wszystko: zbierze wysypane ziarna kukurydzy, ale też pożywi się na polu. Jeżeli są żaby - zje żaby, jak znajdzie padlinę - zje i padlinę - tłumaczy ekspert.

    Niebezpieczny  szkodnik

    Jeśli szopy się gdzieś zadomowią, lokalną faunę czekają kłopoty. Zagrożone są zwłaszcza rzadkie i ginące gatunki ptaków. Obecność szopa pracza w ekosystemach utrudnia próby przywracania gatunków ginących, np. głuszców, jarząbków i cietrzewi. Do tego szop może roznosić wściekliznę i pasożyty, m.in. groźne nicienie.

    Skąd się wzięły szopy

    Szopy pochodzą z Ameryki Północnej i Środkowej. Do Europy sprowadzono je jako zwierzęta futerkowe, ale dość szybko zaczęły się wymykać z ferm na wolność i obecnie największa ich populacja poza Ameryką Północną znajduje się w Niemczech.

    W Polsce szopy pierwszy raz zaobserwowano w latach 90. na zachodzie kraju. - Ekspansja, czy raczej inwazja szopa pracza w Polsce to proces dynamiczny, i to co na mapie w publikacji monograficznej "Gatunki obce w faunie Polski" (z 2011 r.) było zasięgiem domniemanym, dziś jest udokumentowaną rzeczywistością. Główna inwazja, której początki odnotowano w ostatniej dekadzie XX w., idzie od Niemiec,  z przekroczeniem Odry, a obecnie na północy i południu kraju drapieżnik ten przekroczył już Wisłę. W ostatniej dekadzie pojawiły się wiarygodne, bo w części udokumentowane doniesienia z Lasów Włodawskich, północnego Roztocza i okolic Siedlec - wylicza prof. Zbigniew Głowaciński z IOP PAN.

    Druga fala

    Wygląda na to, że Bug przekroczyły szopy sprowadzone ongiś, w latach 1936-1954 na Białoruś w obręb zlewni Prypeci. I teraz zapewne te zwierzęta przesuwają się w kierunku zachodnim.

    - Faktycznie, ostatnie doniesienia naszych informatorów pochodzą spod Siedlec z doliny Liwca i rejonu Stawów Broszkowskich. Gatunek trzyma się najchętniej zbiorników i cieków wodnych. Można prognozować, że za kilka lat obie populacje się spotkają gdzieś na linii Wisły - dodaje profesor.

    Szop terminator

    Potrąconego przez samochód szopa na terenie dotychczas od niego wolnym, w Dolinie Liwca, w Prószynie (gm. Siedlce), znaleziono w końcu lutego. Dolina Liwca jest obszarem Natura 2000, chronionym na mocy Dyrektywy Ptasiej. Występują tam gatunki ptaków, dla których szop może być sporym zagrożeniem.

    - Chodzi głównie o ptaki gniazdujące na ziemi, szczególnie siewkowe. Na pewno dla derkacza, rycyków, czajek, kulików wielkich - ale nie tylko, bo szop łazi też bardzo sprawnie po drzewach. Są wiarygodne informacje, że może rozbijać nawet budki lęgowe - mówi Ireneusz Kaługa z działającej na tym terenie Grupy EkoLogicznej.

    - Nie wiemy, czy to pierwszy osobnik, czy jest ich już może niewielka grupka. Jeden osobnik nie ma większego znaczenia; stanowi jednak sygnał, że pojawia się problem, bo za jednym szopem przyjdzie drugi i trzeci - tłumaczy prof. Henryk Okarma.

    - Z danych w "Atlasie ssaków Polski" pokazujących, gdzie szop jest, widać, że jest już praktycznie w połowie Polski. Trudno podawać dokładne liczby. Można tylko oceniać, że bliżej północno-zachodniej granicy Polski, gdzie rozpoczęła się ekspansja, zagęszczenia są naprawdę duże. Przypuszczam, że mogą sięgać nawet kilku osobników na kilometr kwadratowy - szacuje prof. Okarma.

    Zdaniem prof. Głowacińskiego w całej Polsce może ich być znacznie ponad tysiąc. Poza człowiekiem szopy nie mają w Polsce naturalnych wrogów. Główną przyczyną ich śmiertelności są spotkania z samochodami.

  • Szop to szkodnik, a człowiek ?
    Szop to bardzo sprytny i obrotny osobnik, a człowiek uważa się się za alfę i omegę. Homo sapiens powstał przez przypadek, a ile już zniszczył. Szop pracz to nic w porównaniu do człowieka.
    ivif /2015-03-28 22:49

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Po weekendzie do Polski wtargnie powietrze z północnej Afryki. Sprawdź autorską ...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem wyżu Udine znad Rumunii. ...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Jet stream, czyli prąd strumieniowy, oddzieli na długo Polskę od napływu ciepła....