Informacje
  • Apetyczne centrum Drogi Mlecznej. Pachnie malinami i rumem

    19-06-2014 10:32 Musimy uwierzyć we wzory, bo raczej tego nie poczujemy
    Apetyczne centrum Drogi Mlecznej. Pachnie malinami i rumem

    W obłoku Sagittarius B2 naukowcy wykryli wykryli aromat malin

    ESO/APEX & MSX/IPAC/NASA, Shutterstock

    Nowoczesne technologie pozwalają nam coraz lepiej poznawać wygląd kosmosu. Mając możliwość przyglądania mu się na setkach zdjęć, rzadko zastanawiamy się, jak odebrałyby go nasze inne zmysły, na przykład węch. Naukowcy już się tym tematem zajmują - według nich centrum naszej galaktyki pachnie malinami lub rumem.

    Takiego odkrycia dokonali astronomowie z Instytutu Maxa Plancka podczas obserwacji  radioteleskopem IRAM obłoku pyłu i gazu o nazwie Sagittarius B2. To jeden z największych tego typu obiektów w Drodze Mlecznej, znajdujący się blisko jej centrum, a od Ziemi odległy o 25 tys. lat świetlnych.

    Właśnie podczas tych badań wśród substancji chemicznych, których obecność wykryto w obłoku, zidentyfikowano mrówczan etylu, czyli ester kwasu mrówkowego i etanolu. To aktywny składnik zapachowy wielu substancji, na Ziemi powstaje zwykle, gdy etanol reaguje z kwasem mrówkowym. Znajdziemy go w zapachu różnych owoców, m.in. malin, a także rumu.

    Na powąchanie nie ma szans

    Jednak nawet gdyby człowiekowi udało się dolecieć w odległe rejony centrum Drogi Mlecznej, trudno byłoby mu organoleptycznie stwierdzić, czy woń tej przestrzeni kojarzy mu się bardziej z maliną czy z rumem.

    - Mrówczan etylu przyczynia się do nadania malinom ich aromatu, ale potrzebne są również liczne inne cząsteczki - wyjaśniał na łamach "The Guardian" Arnaud Belloche, naukowiec z Instytutu Maxa Plancka. Przeszkodami mogłyby być też zbyt mała gęstość otoczenia, a przede wszystkim uniemożliwiający oddychanie niedobór tlenu.

    Co więcej, tak naprawdę trudno mówić o wyraźnym, czystym zapachu w rejonie Sagittariusa B2. Belloche wyodrębnił w nim blisko 4 tys. sygnałów różnych substancji. - W naszych badaniach dotąd zidentyfikowaliśmy około 50 cząsteczek, z których dwie są nieznane - wyjaśnił naukowiec.

    Polują na aminokwasy

    Te odkrycia przypominają o tym, że wiele substancji chemicznych, które znamy jako jako produkt żywych organizmów , może powstawać również w inny sposób, np. na skutek wpływu promieniowania ultrafioletowego na pewne cząsteczki. W kosmosie dosyć często zachodzą np. reakcje prowadzące do powstania alkoholi, w tym etanolu.

    Po co w ogóle naukowcy zajmują się identyfikowaniem kosmicznych zapachów, których raczej nigdy nie będziemy mieli szansy poczuć? To poważne badania nad chemicznym składem różnych rejonów kosmosu, które mają przede wszystkim na celu znalezienie w nich aminokwasów, które stanowią podstawowy budulec dla życia. A ponieważ cząsteczka najprostszego z nich - glicyny - nie jest większa od cząstki mrówczanu etylu, zidentyfikowanie tego ostatniego podbudowuje ich nadzieje.

    - Trudnością w poszukiwaniu złożonych cząsteczek jest to, że najlepsze astronomiczne źródła zawierają tak wiele różnych molekuł, że ich ślady nakładają się na siebie i są trudne do wyodrębnienia - podsumował Belloche.

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Po weekendowym załamaniu pogody i ochłodzeniu czeka nas ocieplenie. Sprawdź prog...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest na skraju pogodnego wyżu Manfred znad Ukrainy....

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Wisi nad nami widmo suszy, gdyż prognozy na najbliższe pół roku są niepokojące. ...