Informacje
  • Obłok pyłu nad idealnie błękitnymi wodami

    11-07-2013 07:07 Niecodzienne zjawisko nad Morzem Czerwonym
    Obłok pyłu nad idealnie błękitnymi wodami

    Chmura pyłu przemieszczała się znad południowego Egiptu w kierunku Arabii Saudyjskiej

    NASA

    Beżowy obłok pyłu "brudzący" idealnie lazurową taflę Morza Czerwonego - taki widok udało się uchwycić astronautom z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Pyłowe chmury dość często powstają w tym rejonie.

    Zdjęcie zrobione przez astronautów 22 czerwca zachwyca kontrastem beżowo-brązowych lądów Afryki i Półwyspu Arabskiego i intensywnie lazurowej, gładkiej tafli Morza Czerwonego. Rozciąga się ona jak długi jęzor od dolnego prawego rogu fotografii w pobliże środka jej górnej krawędzi. W lewej górnej części zdjęcia widać niebieską nitkę Nilu wijącego się przez piaski Sahary w kierunku morza.

    Pył z delty rzecznej

    Zamykająca je od północnego zachodu Zatoka Sueska znajdowała się w odległości 1900 km od punktu, nad którym w momencie robienia zdjęcia znajdowała się ISS. Znacznie bliżej - w odległości nieco ponad 550 km od tego punktu - była wtedy "atakująca" błękitną taflę chmura pyłu, widoczna na pierwszym planie zdjęcia.

    W chwili robienia zdjęcia znajdowała się już w połowie drogi do Arabii Saudyjskiej. Chmura powstała w delcie rzeki Khor Baraka. To źródło wielu podobnych zjawisk pyłowych występujących w tym regionie. Dzieje się tak dlatego, że jest to stosunkowo duży obszar pokryty piaskiem i gliną, które mogą być dość łatwo unoszone w powietrze. Ten proces przyspieszają wiatry powstające w dolinie rzeki, przecinającej lokalne pasma wzgórz.

    Rozdarcie skorupy

    Wyglądająca spokojnie, gładka tafla Morza Czerwonego wypełnia rozpadlinę podlegającą dość brutalnemu, choć powolnemu procesowi. To dolina ryftowa, czyli głęboka rozpadlina dna oceanicznego, z której co jakiś czas wypływają intensywne strumienie lawy bazaltowej.

    Brzegi takiej doliny oddalają się od siebie, bo skorupa ziemska jest w tym miejscu właściwie rozrywana. Ryft Morza Czerwonego rozwiera się już od 30 mln lat, a w rejonie, nad którym widzimy chmurę pyłu, ma obecnie około 300 km szerokości. Wodą morską rozpadlina zaczęła sie wypełniać "zaledwie" 5 mln lat temu.

    W tym miejscu dwa kontynenty - Afryka i Azja - oddalają się od siebie, a dokładnie odsuwają się stanowiące ich podłoże płyty tektoniczne - afrykańska i arabska. Wyraźnym dowodem tego procesu są pasujące do siebie niczym krawędzie puzzli linie brzegowe Morza Czerwonego.

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Po weekendowym załamaniu pogody i ochłodzeniu czeka nas ocieplenie. Sprawdź prog...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem niżu Friedrich znad Rosji i związanego z nim frontu atmo...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Wisi nad nami widmo suszy, gdyż prognozy na najbliższe pół roku są niepokojące. ...