Wejherowska policja potwierdziła w poniedziałek swoje wcześniejszą hipotezę, podając, że do pożaru w Słajszewie w powiecie wejherowskim, który wybuchł 13 kwietnia doszło z pomocą osób trzecich.
- Policjanci ustalili, że doszło do podpalenia maszyn. Obecnie trwają czynności zmierzające do ustalenia tożsamości sprawcy - przekazała asp. sztab. Anetta Potrykus, rzeczniczka wejherowskiej policji.
Z ogniem walczyło na miejscu pięć zastępów Ochotniczej Straży Pożarnej i jednostka ratownicza Państwowej Straży Pożarnej z Wejherowa. Nikt nie ucierpiał, ale maszyny zostały zniszczone przez ogień.
Spółka Polskie Elektrownie Jądrowe wydała oświadczenie
Oświadczenie w sprawie pożaru wydała spółka Polskie Elektrownie Jądrowe.
- Zdarzenie miało miejsce na remontowanej drodze od miejscowości Słajszewo do granicy inwestycji, w odległości około 1 km od terenu zarezerwowanego na realizację naszej inwestycji. (...) Polskie Elektrownie Jądrowe deklarują pełną współpracę ze wszystkimi służbami wyjaśniającymi zaistniałą sytuację. Do czasu zakończenia czynności prowadzonych przez właściwe organy, spółka nie komentuje przyczyn zdarzenia - czytamy w oświadczeniu.
Prowadzone są prace, których celem jest jak najszybsze wznowienie robót przy ul. Morskiej w Słajszewie. Jak wskazano w komunikacie, droga ta ma duże znaczenie dla mieszkańców gminy Choczewo i okolic, dlatego spółka stara się ograniczyć ewentualne ryzyko opóźnień w realizacji inwestycji.
Straty szacowane na ponad milion
Spłonęło pięć maszyn budowlanych. Są to: dwa walce, koparka, ładowarka i rozściełacz do asfaltu, czyli urządzenie przeznaczone do układania nawierzchni asfaltowej, tworzenia chodników lub poszerzania jezdni.
Straty wstępnie szacowane są na ponad milion złotych.
Nie tylko podpalenie
Sołtys Słajszewa Michał Milczarek powiedział, że pojazdy te pracowały przy przebudowie drogi, która ma prowadzić do przyszłej elektrowni jądrowej. Dodał, że w ubiegły weekend w miejscowości doszło też do innych niebezpiecznych zdarzeń.
- Budka ochroniarza na końcu ulicy Morskiej przy Kanale Biebrowskim została obrzucona kamieniami. W sobotni wieczór na ulicy Morskiej doszło do pożaru przenośnej toalety i zwoju kabla prawdopodobnie pod światłowód dla przyszłej elektrowni. Nie jest wykluczone, że to było podpalenie - mówił.
Źródło: tvn24.pl/PAP
Źródło zdjęcia głównego: OSP Sasino