Jeśli wiesz o dziecku doświadczającym przemocy zadzwoń na numer 997 lub 112.
Prokuratura Rejonowa w Gdyni skierowała do Sądu Rejonowego w Gdyni akt oskarżenia przeciwko Sylwii W-D. i Marcinowi W. podejrzanym o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad pięcioletnim synem kobiety. Do przestępstwa doszło w Gdyni. Sprawa wyszła na jaw w lipcu tego roku.
Para miała znęcać się nad dzieckiem w okresie od 9 czerwca 2025 roku do dnia 18 lipca 2025 roku.
Jak ustalili śledczy, kobieta miała chłopca wyzywać, poniżać i bić otwartą ręką w pośladki. Biegli jednak orzekli, że oskarżona dopuściła się przestępstwa, mając w znacznym stopniu ograniczoną zdolność do rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem.
Z kolei mężczyzna odpowie za znęcanie się nad chłopcem zarówno po pijanemu, jak i na trzeźwo. Marcin W. wyzywał dziecko, poniżał i bił. Zdaniem śledczych umyślnie przypalił też papierosem rękę chłopca.
- Działając ze szczególnym okrucieństwem, umyślnie przypalił pokrzywdzonego papierosem w lewy kciuk oraz prawą dłoń, powodując u pokrzywdzonego obrażenia ciała w postaci drobnej rany wielkości monety dwuzłotowej na lewym kciuku oraz rany wielkości monety dwuzłotowej na prawej dłoni - przekazał Mariusz Duszyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Kobieta wyszła z aresztu
Wobec Marcina W. od dnia zatrzymania (18 lipca) stosowany jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu.
Sylwia W.-D. również była tymczasowo aresztowana, jednak 9 października zmieniono jej środek zapobiegawczy na taki o charakterze wolnościowym. Obecnie ma dozór policji oraz obowiązek zawiadomienia o zamierzonym wyjeździe trwającym dłużej niż tydzień i terminie powrotu. Nie może też kontaktować się i zbliżać do pokrzywdzonego na odległość mniejszą niż 100 metrów.
Kobiecie grozi do 8 lat więzienia, a mężczyźnie do 10 lat.
Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.
Autorka/Autor: MAK/tok
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Pomorska Policja